• Jak być matką i nie zwariować?

    Ach, powrót do szkoły. Jedne matki się cieszą, bo wróci rutyna, nie trzeba się codziennie głowić nad wymyślaniem rozrywek, w domu będą miały jedno dziecko mniej (pomnożyć razy ilość dzieci w placówkach), niektóre zostaną zupełnie same i przez pierwszych kilka dni będą słuchać ciszy i koić skołatane nerwy nad filiżanką tym razem gorącej kawy. Jeszcze inne martwią się, jak pogodzą etat, dojazdy do szkoły, do przedszkola, do żłobka, wszędzie na czas i bez fochów, zadania domowe, zakupy, obowiązki i jeszcze gdzieś w tym…

  • Don't worry, be happy!

    Kupiłam ostatnio chińskie ciasteczka z wróżbą w środku. Oprócz standardowych formułek i mniej lub bardziej wyświechtanych motywacyjnych cytatów, znalazłam perełkę. „Zmartwienia to odsetki płacone z góry za długi, których może nigdy nie zaciągniesz”. Piękne, głębokie zdanie, życiowe motto. O ile łatwiej by nam się żyło, gdybyśmy słowa piosenki „Don’t worry, be happy” wprowadzili w życie? Nie wiem właściwie, kiedy się tego nauczyłam, bo nie urodziłam się z tą umiejętnością na pewno. I żałuję, że wcześniej tego nie potrafiłam, bo zmarnowałam bardzo dużo czasu na nic nie wnoszące zmartwienia i myślenice….

  • Dlaczego dajecie dzieciom głupie imiona?

    Rodzice, dlaczego dajecie dzieciom głupie imiona? Czasami, kiedy czytam te komentarze, to aż się za głowę łapię. Wiadomo – jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził, ale Wy się opamiętajcie, rodzice, dlaczego dajecie dzieciom głupie imiona? Dżesika, Kazimierz, Kosma, Gaweł, Nikola? Serio? Czy Wy naprawdę nie wiecie, na co skazujecie te swoje biedne dzieci? Brzmi znajomo, prawda? Każdy z nas kiedyś usłyszał to zdanie albo przeczytał, albo chociaż pomyślał. Jak można tak dziecko skrzywdzić? Jak można świadomie skazać go na wyśmiewanie? Czy nie ma ładnych polskich imion? A tymczasem…

  • Nie rozwiodę się, bo mam dzieci.

    Nie rozwiodę się, bo mam dzieci. Czemu nie piszę o rozwodach? Właściwie nie wiem, jak do tego doszło, że przez ponad 3.5 roku prowadzenia tego bloga i grubo ponad 1000 wpisów, nie poruszyłam tego tematu. To znaczy trochę wiem, dlaczego – dlatego, że nie wiem. Nie wiem, jak to jest być w danej sytuacji i wydaje mi się zawsze, że kiedy będę próbowała się w niej postawić, to kiepsko to wyjdzie. Nie wiem, jak to jest być matką dziecka niepełnosprawnego, nie wiem, jak to jest śmiertelnie zachorować, nie wiem jak to jest być…

  • Chłopcy są silniejsi, a dziewczynkom nie wypada.

    Chłopcy są silniejsi, a dziewczynkom nie wypada! Kiedy byłam mała, dokładnie tak mówiło się chłopcom, że są silniejsi, że muszą ustępować i opiekować się dziewczynkami. Dziewczynkom zaś w kółko powtarzało się, że czegoś im nie wypada, bo przecież jesteś dziewczynką! To chłop ma ponieść, gwóźdź wbić, zarobić. Silniejszy jest. Ty ewentualnie możesz pobawić się w dom. Pora chyba już przestać z tymi stereotypami. Chłopcy są silniejsi, a dziewczynkom nie wypada? Faceci silniejsi są tylko i wyłącznie fizycznie i to wcale nie wszyscy i nie od wszystkich kobiet. Kobietom wypada robić wszystko to, na co mają ochotę. Myślenie,…

  • Jestem w domu złym policjantem.

    Doszło to do mnie zupełnie niedawno. Jestem w domu złym policjantem. Tak, to ja, matka, zwykle mówię nie. I kiedy moje dzieci chcą coś „ugrać”, zwykle negocjacje zaczynają z ojcem. Wiem w sumie, dlaczego tak się dzieje. W skutek wielu decyzji, to ja spędzam z dziećmi 100% czasu, z czego zwykle jestem z nimi sama. To dlatego to ja ustalam reguły, to ja wiem, dlaczego ktoś coś może, musi lub nie. To ja głównie rozmawiam z nauczycielami i wiem co się dzieje w szkole. Choć bardzo się staramy trzymać jeden rodzicielski…

  • Emigracja nie jest dla każdego. Czy warto wyjeżdżać?

    Emigracja nie jest dla każdego. I niestety nie jestem w stanie nikomu nic więcej napisać. Nawet, jeśli jesteś osobą przebojową, może się okazać, że nie chce Ci się już zaczynać od początku, a wizja nieznanego jest przerażająca. Mówi się o strefie komfortu, o przesuwaniu własnych granic, o wychodzeniu poza pewien schemat. Kiedy przeprowadzisz się do innego kraju, na początku robisz to wszystko NA RAZ, codziennie! To jest męczące i bardzo stresujące. Nie dla każdego. Jest jednak mnóstwo plusów emigracji!  Ponieważ moja przeprowadzka z pięcioipółletnimi trojaczkami…

  • Zawód: madka.

    Wyziera z Internetów nowe zjawisko. Madka. Kobieta, której życie nic nie było warte, dopóki nie urodziła. Teraz wszystko już wie, wszystko już może, nic nie musi. Jej dziecko to ósmy cud świata, niech jej wszyscy teraz dają, niech jej żałują, niech jej z drogi schodzą. A bezdzietne to leniwe lambadziary, co one wiedzą o prawdziwym życiu! Okropne to jest, że matki, których jedynym życiowym osiągnięciem było urodzenie dziecka, uważają, że pomiędzy Madką Polką, a singlem, nic nie ma. A singiel w jej mniemaniu to ktoś, kto cały dzień…

  • Macierzyństwo jest jak maraton.

    Martyna Wojciechowska powiedziała kiedyś, że macierzyństwo jest jak wyprawa na Everest, z tą różnicą, że ta wyprawa nigdy się nie kończy. Mnie się bardziej wydaje, że macierzyństwo to zdobywanie Everestu po ciemku, w japonkach i bez mapy. Ale nigdy nie ciągnęła mnie wspinaczka, więc co ja tam wiem, na Everest raczej nie wejdę. Przebiegłam za to maraton, regularnie biegam połówki i z mojej perspektywy macierzyństwo jest jak maraton. Macierzyństwo jest jak maraton – jesteś w euforii, kiedy się zaczyna. Pamiętam doskonale uczucie, które mi towarzyszyło na starcie maratonu. Tyle miesięcy przygotowań i w końcu jestem…

  • Jak przeżyliśmy dzieciństwo?

    Patrząc na teraźniejszy model rodzicielstwa doprawdy nie wiem, jak my, urodzeni w latach 70, czy też 80, przeżyliśmy. Jak przeżyliśmy dzieciństwo? Wszyscy mieliśmy przecież patologicznych rodziców, brakowało nam stymulujących rozrywek, a po szkole, zamiast na dodatkowe zajęcia, szliśmy ewentualnie na trzepak. Oczywiście po tym, jak już obraliśmy ziemniaki na obiad i wyrzuciliśmy śmieci. Nasze mamy wycierały nam buzię poplutą chusteczką, którą wyciągały z torebki i czasami prały, nie wegańską, antybakteryjną, wilgotną, pozbawioną chemikaliów, parabenów i nietestowaną na zwierzętach, jednorazową, nawilżoną aloesem…