• Matka i córka. Najważniejsza i najtrudniejsza relacja.

    Zabrałam mamę na jej 60-kę do Bangkoku. W moich obszernych relacjach z tego wyjazdu pojawiały się różne obrazki, od szalonej jazdy w tuk-tuku, przez wiśniówkę pitą na tajskiej wyspie. Kobiety słały mi przeróżne wiadomości – od ale super, też tak robię z mamą, po – zazdroszczę, ze swoją mamą mało co mnie łączy. Pisałyście – poradź, napisz jak mieć z mamą fajną relację. Tak naprawdę nie wiem, jaki jest złoty środek. Między matką, a córką zawsze będą spięcia. Albo w trakcie dojrzewania, albo przy wyborze ścieżki życiowej, przy okazji…

  • Chłopiec, który płakał o naleśnika, którego mu nie wolno było zjeść.

    Byłam w szkole robić naleśniki, w ramach modułu naukowego. Dzieci uczyły się o przejściu ze stanu ciekłego w stały, poznawały różnicę konsystencji, działanie temperatury itp. Dzieciaki były zachwycone, bo przecież każdy kocha naleśniki, a już w szkole, na lekcji? Czad. Mniej zachwycone były dzieci z alergiami. Z alergią na gluten, na laktozę, na jajka. Te dzieci, mimo najszczerszych chęci, sporo omija. Był chłopiec, który aż z żalu się rozpłakał. Nie wiedział, czy może, czy nie może, które naleśniki są specjalnie dla niego, pogubił się w składnikach i zanim ktoś z dorosłych…

  • Swoich dzieci do Kościoła nie prowadzę.

    Nie chodzę do Kościoła i swoich dzieci do Kościoła nie prowadzę. Jeszcze niedawno chodziłam, brałam katolicki ślub, chrzciłam swoje dzieci. Obecnie od kilku już lat zwątpiłam w Kościół jako instytucję, a księża wydają mi się raczej ludźmi oderwanymi od rzeczywistości, których łączy zestaw bardzo nieciekawych cech – chciwość, zakłamanie, poczucie bezkarności, skrajna nietolerancja, molestowanie, pedofilia, mobbing. Swoich dzieci do Kościoła nie prowadzę, bo od kilku lat synonimem słowa „ksiądz” nie jest już dla mnie „dobro”. Kilka moich osobistych doświadczeń zapaliło mi wielką czerwoną…

  • Czas dla mamy i taty. To nie wybór, to konieczność!

    Kiedy tylko opublikuję zdjęcie lub post, na którym jesteśmy tylko we dwójkę i NAWOŁUJĘ o konieczności, którą jest czas dla mamy i taty, pojawia się pod nim wiele głosów od osób, które twierdzą, że nie zawsze się da. Nie da się to może z wróbla zrobić kanarka, czas dla związku natomiast da się znaleźć i jest to zadziwiająco proste i… nic nie kosztuje! Osobiście uważam, że czas dla mamy i taty jest koniecznością i nie da się bez tego przeżyć rodzicielstwa bez szwanku dla związku. Czas dla mamy i taty…

  • Bywa, że się wydzieram, no i co?

    To nie będzie wpis dla perfekcyjnych matek idealnych dzieci żyjących w wyidealizowanym świecie, gdzie ptaszki śpiewają, a do nocniczka robi się kupkę. Nie. Bywa, że się wydzieram, no i co? Prawdopodobnie, podobnie jak większość z nas, wstałam dziś nadal zmęczona. Weekend z dziećmi, kiedy praktycznie 24 godziny na dobę mam ich w zasięgu wzroku, nie jest chyba dla żadnego rodzica odpoczynkiem. Ciągłe mamo, kłótnie rodzeństwa, nudzi mi się, nie chcę, nie będę, zostańmy jeszcze dłużej w parku, bo trzy godziny to za mało! Mój weekend upływa…

  • Nikt nie docenia tego, co robisz w domu, Kopciuszku? Pobudka!

    Syzyfowa praca. Ciągle sprzątam, ale tego nie widać. Po co robić coś w domu, skoro zaraz wszystko jest brudne, zjedzone, a sterta prania rośnie? Nikt mi nie pomaga, każdy tylko rzuca pod siebie. Mam dość usługiwania, wiecznego zbierania, bycia na posyłki. Czy tylko ja widzę bałagan w domu? To są prawdziwe komentarze matek, codziennie z rozżaleniem wypowiadane na całym świecie. Pamiętam dzień, który wszystko zmienił. Po tym, jak spędziłam 4 godziny doprowadzając dom do porządku po weekendzie, wyskoczyłam z domu na szybkie zakupy. Wróciłam, moje dzieci rozwalone leżały na sofie przed tv. Jedno…

  • Za czym będziesz tęsknić, kiedy dzieci dorosną?

    Za czym będziesz tęsknić, kiedy dzieci dorosną? Za niczym. Pisałam przecież kiedyś, że nie będę tęsknić za czasem, kiedy moje dzieci były małe. Rzeczywiście, wydaje mi się to teraz niemożliwe, żebym kiedyś mogła tęsknić to tego tysiąc razy dziennie powtarzanego mamooo, do wiecznego wybrzydzania, bo świeci słońce, a chciałem, żeby świeciło słońce, do pobudek o nieludzkich porach w środku nocy, do zapinania w samochodowe foteliki, przy których godzina na siłowni to jak polegiwanie na łące, do ostrożnego wypowiadania słów, które mogą spowodować wojnę domową, do wiecznego podnoszenia wszystkiego z podłogi…

  • Moje sposoby na oszczędzanie.

    Moje sposoby na oszczędzanie? No właśnie. Oszczędzanie. Nigdy nie umiałam oszczędzać, właściwie nie wiem z jakiego powodu, bo rodzice, choć nie byli jakoś bardzo zamożni, potrafili się sprężyć i zawsze na wszystko pieniądze były, na samochód, na wakacje, na angielski dla mnie i kosmetyczkę dla mamy. A jednak oszczędzania jako dziecko się nie nauczyłam. Dopiero jako dorosła opanowałam sztukę oszczędzania. Właściwie tylko z jednego powodu – nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto i nie znoszę przepłacać. Kiedy Twoja rodzina rośnie, rosną też potrzeby. Dzieci są jak studnia bez dna,…

  • 10 przykazań matki.

    Tadam! W końcu to zrobiłam! Napisałam dekalog matki. 10 przykazań matki to zebrane najlepsze porady, które pomogą przetrwać macierzyństwo. Nie unoś od razu brwi, bo ja doskonale wiem, że nikt nie lubi dobrych rad. Wychodzę z założenia, że opinie i dobre rady na temat cudzego rodzicielstwa są jak zużyte pieluszki. Pełne g…a, lepiej trzymać się od nich z daleka. Ale to, co tutaj poniżej napisałam to zbiór uniwersalnych prawd, którymi podzieliły się ze mną setki matek. To jest lista, która naprawdę POMAGA. Możesz tę listę wydrukować, powiesić na lodówce,…

  • Naukowcy alarmują – matko! Zrób to dla dziecka!

    Od momentu, kiedy masz dzieci, wiele rzeczy zmienia swoje znaczenie na zawsze. Na przykład słowo weekend nie kojarzy się już z odpoczynkiem. No ale wiadomo, z egoistycznego podejścia „dla siebie”, wraz z pojawieniem się dziecka płynnie (lub w wyniku szoku) przechodzisz w fazę „zrób to dla dziecka”. Wszystko zrób! I tak w weekend, dziecko, tak samo jak i w inne dni, wstaje przed pianiem koguta, tak samo jak i w inne dni domaga się rozrywek, brudzi ubrania, ciągle coś je, z wiekiem trzeba je wozić na imprezy urodzinowe, mecze, balety…