• Czy wychowujemy rozpieszczone pokolenie, które wszystko ma podane na tacy?

    Czy wychowujemy rozpieszczone pokolenie? Przeprowadziłam ostatnio bardzo wiele rozmów na temat dzieci i pieniędzy. I wiem, że to nie tylko mój dylemat. Nasze dzieci mają obiektywnie dużo więcej opcji niż my mieliśmy. Wakacje all inclusive, zamawiane do domu jedzenie, wyjścia do restauracji, wiedzę o świecie pod palcem, telefon w wieku 10 lat. Czy wychowujemy rozpieszczone pokolenie, które wszystko ma podane na tacy? Swoją pierwszą komórkę dostałam, kiedy poszłam na studia, to była ta słynna Nokia z klapką. Śpiewała reklamująca ją Kayah „I dzwonię, dzwonię do niego, z komórki na kartę pop”….

  • Wcale się nie cieszę, że dzieci wracają do szkoły.

    Kolejny już raz w tym tylko tygodniu, a przecież jeszcze się nie skończył, ktoś mnie spytał, czy bardzo się cieszę, że wkrótce 1 wrzesień i dzieci wracają do szkoły. I o rany, nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem, ale pierwszy raz w życiu wcale się nie cieszę, że dzieci wracają do szkoły. I z tego miejsca biję się w piersi i całuję rączki w geście szczerych przeprosin tym wszystkim matkom, które kiedyś twierdziły, że wcale się z tego początku szkoły nie cieszą, a mnie się wydawało, że to ściema jest tych wszystkich idealnych madek….

  • Matka egoistka – zaleta czy ujma?

    Matka egoistka, czy to w ogóle wypada? Nie wiem, nie przejmuję się. Po prostu nie umiem już się przejmować i stresować rzeczami, które mnie nie dotyczą, są mało ważne lub łatwo dają się naprawić. Doszłam do tego odkrywczego wniosku, kiedy na lotnisku, 2h przed wylotem na rodzinne wakacje na Maltę, okazało się, że mamy dwa paszporty syna, a nie mamy paszportu starego. Nawet się nie bardzo zdenerwowałam. Mąż jest dużym chłopcem, sam w domu na pewno by sobie poradził, ja też jestem już duża i mogę sama pojechać na wakacje…

  • Wredna jak Matka Polka

    Zainspirowana ostatnimi moimi wpisami, wiadomościami i komentarzami, które przy okazji dostałam, postanowiłam napisać ten tekst.  Muszę notorycznie wysłuchiwać niechcianych OPINII innych kobiet, które muszą POUCZAĆ, dawać niechciane RADY i wyprowadzać mnie z błędu, bo przecież skoro nie myślę jak ONE, to się mylę. Muszą, bo się uduszą. A przecież psychologowie od dawna alarmują, że te rady to nic innego jak forma przemocy. Ja bym, powinnaś, musisz, spróbuj… – przemoc. Bo kiedy pytam i proszę o pomoc i czyjeś zdanie, to jest cudowne, siostrzana…

  • Moje córki nie będą musiały malować się po kryjomu, żeby mama nie widziała.

    Moja córka od kilku dni ma zielone włosy. Wiedziałam, że nie wszystkim to się spodoba, liczyłam się z tym. Ale to jest moment, w którym dostałam tyle wiadomości i komentarzy, że aż muszę to tu napisać, bo się uduszę.  Będę wspierała moje dzieci we wszystkim. Również w swobodnym wyrażaniu siebie i odkrywaniu siebie i swojego stylu. Moje 11 latki to już nie są takie malusie dzieci, a nastolatki, które mają swoje zdanie, potrafią dyskutować, argumentować i w wielu kwestiach doskonale wiedzą, czego chcą. Bo ja im na to pozwalam. W moim domu nie padają słowa „bo nie”, „siedź cicho”, czy „a co Ty tam…

  • Kocham moje dzieci ale nie kocham macierzyństwa.

    Kocham moje dzieci, ale ale nie kocham macierzyństwa. A na pewno absolutnie nie kocham wszystkiego, co wiąże się z macierzyństwem. Po prostu. Uff, napisałam to w końcu na głos, kamień z serca. Nie lubię tego całego wyrzutu sumienia, który towarzyszy matkom. Bo jak już spędzam z dziećmi dużo czasu i idę na przykład na rower to i tak źle, bo powinnam uczyć je suahili, języki to wszak przyszłość! A  w ogóle jak spędzam czas z dziećmi to nie pracuję, co ze mnie za mało ambitny wybryk natury, jaki ja przykład dzieciom daję leniuch!? Tak jest w każdym temacie, do usranej śmierci. Mom shaming w Polsce ma się doskonale…

  • Jestem z siebie dumna w tym roku.

    Jestem kurewsko z siebie dumna w tym roku. Piszę w tym roku, bo choć jest dopiero lipiec, dla mnie rok zaczyna się we wrześniu i kończy w czerwcu. Mam tak od lat. Wakacje to dwa miesiące resetu, nawet jeśli pracujące, zwykle zmienia się rutyna. Odkąd mam dzieci, moje życie jeszcze bardziej odliczane jest szkolnymi miesiącami. To dlatego koniec czerwca lub początek lipca to czas podsumowań. 1 styczeń to dla mnie tylko zmiana daty, nic szczególnego. Jestem z siebie cholernie dumna, bo bardzo…

  • Afera ze świadectwami. Kto ma problem z czerwonym paskiem?

    Pierwszy raz, odkąd sama skończyłam szkołę, dotyczy mnie temat świadectw. Wcześniej mnie to nie interesowało, bo szkołę średnią skończyłam ponad 20 lat temu, a moje dzieci były za małe na świadectwa. Dopiero teraz widzę, jaka to jest afera ze świadectwami! Owszem, widziałam masę zdjęć mniej lub bardziej znajomych mi osób, które wrzucały do sieci zdjęcie swojego dziecka lub samego świadectwa. Zawsze gratulowałam, podziwiałam i tyle. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, aby analizować czyjeś pobudki. Po co wrzucił? Co próbuje udowodnić? Jaki…

  • Matki zadają za dużo pytań. Po co?

    Matki zadają za dużo pytań. Przeczytałam ostatnio, że matki przez pierwszy rok życia dziecka wpisują w google około dwóch tysięcy pytań na temat dzieci! Serio, co nam się wszystkim z głowami porobiło? Zdaję sobie sprawę z tego, że kiedyś dziecko to była często sprawa całej rodziny. Wracało się ze szpitala do domu pełnego babć, sąsiadek, ciotek, z których każda była już doświadczoną matką. Pomagały jak umiały, wyręczały, uczyły. Kobiety nie czuły się samotne i zagubione. Dziecko było częścią wioski, w której każdy miał…

  • Od matki dla matki.

    Czego ja mogłabym Ci życzyć, mamo? Przyjmij nietypowe życzenia. Od matki dla matki. Kiedy zapragniesz dziecka, a Twój zegar biologiczny będzie bił jak Dzwon Zygmunta, nie pomyślisz o tym, że na zawsze będziesz już głównie mamą. Możesz mówić o sobie cokolwiek tylko zechcesz, możesz się feministycznie unosić i głosić wiele teorii, ale ta rola będzie w głowie, w sercu i zawsze z Tobą, Choćby Cię to wkurzało i irytowało, Twoja tożsamość na zawsze już będzie w cieniu bycia matką. Oczywiście, że nikt Ci nie powiedział, że nie będziesz wiedziała jak pocieszyć dziecko,…