• Zaraza Internetu: blogi parentingowe.

    Piszę tego bloga od ponad 6 lat, przez które wpadłam do znienawidzonej kategorii „parenting”. Czyli pisania dla sfrustrowanych matek, o innych matkach, ich dzieciach i życiu wywróconym pomiędzy kupą w pampersie, wojenkami w piaskownicy, a „mamo, chcę mieć kolczyk w nosie”. I tak sobie myślę, że pora chyba przestać. O! Bo tak naprawdę nic mnie tak bardzo nie irytuje jak to, że jedna baba drugiej babie włazi do życia z buciorami i próbuje jej wmówić, że coś tam robi źle, mogłaby lepiej, bo ona to na pewno wie jak,…

  • Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem.

    Frustracja. Drwina. Zła energia. Nieomylność. Poczucie wyższości. Perfekcyjność. Jedyna słuszna racja. Opinie. Oceny. Krytyka. Hejt. Żółć. Takie piękne, słowo, składające się z samych polskich liter. Praktykowana na potęgę. Stan nieustannej irytacji. Poczucie niespełnienia i bezpodstawny uraz do ludzi. A tymczasem… Powiedz samotnej matce trójki dzieci, że nie rozumiesz, dlaczego nie potrafi wykroić dwóch godzinek dziennie na siłkę. Powiedz rodzicom niepełnosprawnego dziecka, że najważniejszy jest wszechstronny rozwój i dwa obce języki już od przedszkola. Powiedz emigrantowi, że nie chce Ci się jechać…

  • Wracam!

    Tego postu w sumie miało nie być, a potem miał być o czymś zupełnie innym. Dobrnęliśmy do końca drugiego semestru. W nagrodę za trudy mamy teraz dwa upojne tygodnie wakacji, 24/7 RAZEM! Czy nie wspaniale? No ja myślę. Bombelki za małe na kolonię, pogoda za oknem zachęca raczej do grzanego wina niż wycieczek. No ale, matki już tak mają, przeżyjemy, damy radę. Ale ale. Nie martwię się tak bardzo, bo po pierwsze mam już pewną wprawę, ostatnie ferie były boskie, na każdy dzień mam w zanadrzu jakiś plan, warsztaty…

  • Ciągle sprzątam wokół siebie.

    Im jestem starsza, tym częściej zauważam, że mam potrzebę porządkowania swojego życia. I nie chodzi o lizanie podłóg, bo nigdy tego nie lubiłam i robię bez przyjemności, z obowiązku, jak już naprawdę trzeba. Chodzi mi o porządek w swoim otoczeniu. Nie mam już żadnej tolerancji dla ludzi, którzy z jakiegoś powodu są po prostu niedopasowani do wizji mojego świata. Ciągle sprzątam wokół siebie.  Jestem w stanie wiele zrozumieć i wybaczyć, nie mam potrzeby nawracania świata, ale jeśli z kimś po prostu jest mi nie po drodze, to nie muszę go tolerować na siłę. Mogę o kogoś walczyć, ale są rany, które…

  • To matki ciągną wózek zwany rodziną.

    Mam naprawdę fajnego męża, żyję w partnerskim związku. Choć po prostu się zakochałam i nigdy nie myślałam o tym, jakim mój mąż będzie ojcem, okazało się, że i na tym polu wybrałam dobrze. Mąż jest z tych, którzy nie bali się pieluch, kąpieli, karmienia, usypiania i od pierwszego dnia zostawania solo z trójką dzieci. Odrabia z dziećmi zadania, nauczył ich jeździć na rowerze, chodzi na treningi, włazi do wody, nawet jeśli to jest Bałtyk i ma akurat 7 stopni w lipcu. Wraca z pracy, w której się raczej nie nudzi i od progu wpada…

  • Hedonistycznie polecam coś do żarcia, do picia, do przeczytania, do obejrzenia i przemyślenia.

    Tak bardzo rzadko popełniam takie wpisy, a tak często pytacie, a ja potem cieszę się jak głupia, jak coś Wam smakuje, podoba się, inspiruje do zmian. Miałam ostatnio dość ciężki czas, na szczęście już jest lepiej. Wydostałam się z niego za pomocą zawsze najbardziej skutecznych sposobów – przyjemności. Nie torebek za miliony monet, a prostych sposobów na kilka chwil czystego szczęścia ze sobą. Hedonistycznie polecam więc.  FILM Ja to zawsze tak mam, że musi mi sto osób napisać, że coś jest mega, żebym w końcu się…

  • Rodzicielstwo to pikuś. Uczcijmy to minutą ciszy.

    Każdego dnia jako rodzic masz do zrobienia 4 podstawowe rzeczy. Tylko cztery. Serio. To znaczy wiadomo, że aby dziecko było szczęśliwe, czuło się kochane i nie wyrosło na gnoja znęcającego się nad psem, to trochę więcej niż te cztery. Ale jak zrobisz te cztery rzeczy to masz pewność, że dziecko przeżyje. To jest takie rodzicielski basic, 4 przykazania. No dobra, ale skoro tylko cztery rzeczy jako rodzic muszę robić, to chyba to całe rodzicielstwo nie jest aż takie trudne? A, no właśnie, to złudzenie! Bo właśnie tych czterech rzeczy dziecko nie chce…

  • Do kawy #2.

    Tydzień temu zrobiłam na Insta rundkę pytań. Ich treść i liczba w setkach totalnie mnie zaskoczyły. Pojawiło się mnóstwo próśb, aby zebrać je w post, bo po kilku godzinach ciężko było przeczytać wszystkie odpowiedzi. Mnóstwo pytań się powtarzało, więc mniemam, że więcej osób chciałoby znać na nie odpowiedź. Zapraszam więc dziś na kawkę i ploteczki! Czy rozważasz powrót do Polski, za czym najbardziej tęsknisz, kiedy zdecydowałabyś się na powrót, czy nie obawiałabyś się powrotu? Czy dzieci odnalazłyby się w szkole? Te pytania pojawiły się w takiej ilości, że aż się za głowę…

  • Nikt tak skutecznie nie wbije Ci szpili, jak druga matka.

    Macierzyństwo to jest takie ciekawe doświadczenie, które sprawia, że choćbyś nie wiadomo ile poświeciła czasu, wysiłku i energii, zawsze się okazuje, że coś na pewno robisz źle. O ile ojciec, który zabierze dziecko na pół godziny na plac zabaw, od razu jest bohaterem, któremu otoczenie bije na stojąco brawo, tak matki nigdy nie potrafią sobie przyznać medali za trud, który codziennie wkładają w wychowanie dzieci. Mało tego – żeby poczuć się lepiej, wyżywają się na innych. Nikt tak skutecznie nie wbije Ci szpili, jak druga matka. Zawsze znajdzie…