Z cyklu trudne sprawy: dorosłość.
„Z cyklu trudne sprawy: dorosłość”, to będzie jeden z tych felietonów, które nie wniosą do Twojego życia nic poza poczuciem bezbrzeżnej ulgi, bo na pewno Ty też tak masz i mogę Cię tylko wirtualnie uścisnąć. Tkwimy w tym gównie po pachy! To się zaczyna już od urodzenia. Nikt nas nie pyta, czy chcemy występować przed światem w różowych opaskach, czy chcemy, aby nam ktoś robił gołe noworodkowe zdjęcia, przecież nikt nie pyta, taki trend to i nam zrobili. A potem to już cała rozkręcona karuzela. To rodzice za nas wybierają opcję wstąpienia…
