• Istnieją tylko dwa rodzaje matek na tym łez padole.

    Istnieją tylko dwa rodzaje matek na tym łez padole. Według internetowych doniesień, of kors. Nie ma nic pomiędzy. Są albo prawdziwe matki albo leniwe lambadziary. Oba obozy zacięcie walczą, aby udowodnić sobie, że ta druga strona słowa matka nie jest godna. Jeśli masz problem z klasyfikacją, już podpowiadam.  Ciąża.  Dla prawdziwej matki jest to stan błogosławiony, nowinę ogłasza wszem i wobec od dwóch kresek na teście, kupuje ubrania, w których wygląda jak sigma, który pożarł pi, nawet w trakcie snu podtrzymuje i gładzi brzuch, żeby dzidziuś…

  • Kiedyś ledwo ogarniałaś, a teraz w ogóle nie ogarniasz? Jest nas więcej!

    Jestem z nas cholernie dumna. Z nas, matek.  Zawsze miałam takie przeświadczenie, że to na kobiecych barkach stoi dom. Nie, żebym narzekała, bo trafił mi się wyjątkowy egzemplarz, który po całym dniu pracy porywa gary i mopa, a i gnijące pranie, o którym ja od 8 rano zapominam, rozwiesi. Taki to egzemplarz zaangażowanego partnera i ojca, jestem pewna, że to on pierwszy usłyszy o sercowych problemach naszych dzieci i to on będzie ryczał, prowadząc nasze córki do ołtarza. Facet jednak ma zupełnie inną psychikę. Pojawia się problem, więc szuka rozwiązania, nie znajduje, to potrafi sobie…

  • Niech już otworzą te szkoły!

    Niech już otworzą te szkoły, mam ochotę skandować. A potem ze zdumieniem czytam hejty na matki, które pragną powrotu dzieci do przedszkoli i szkół. Słucham wyrzutów, jakby to były wyrodne, leniwe, pozbawione wszelkich uczuć, jakby co najmniej chciały rzucić swoje dzieci na pożarcie lwom, podczas gdy same pójdą zrobić hybrydy.  Nie ma to jak niezrozumienie i ciągła krytyka. Co dziwne, ale i normalne, to zazwyczaj krytyka matek na temat innych matek. No więc cóż, ja też jestem za powrotem dzieci do szkoły. I możecie sobie nazywać to jak chcecie, nie zmieni to faktu, że jeśli…

  • Żadna ze mnie koronakrólowa.

    Od samego początku koronaszaleństwa postanowiłam jedno: jakoś to przeżyję, z podniesionym czołem, choć możliwe, że wcale nie najlepiej, jakby się dało. Wiedziałam, że żadna ze mnie koronakrólowa. Nie robiłam żadnych innych postanowień, bo od lat wierzę, że jak chcesz schudnąć, to już teraz odkładasz batonik, a chrupiesz jabłko. Jak chcesz zmienić pracę, zaczynasz dopieszczać swoje cv, a jak chcesz zacząć ćwiczyć, to wkładasz buty i w pierwszej wolnej chwili idziesz biegać.  Ze zdziwieniem przyglądałam się wielu kobietom i ich deklaracjom. Najpierw tym bezdzietnym, które…

  • A gdzie pomnik dla matek, cichych bohaterek koronaszaleństwa?

    Rząd chwali się tarczą antykryzysową. A gdzie pomnik dla matek? A gdzie nagroda za szczególne osiągnięcia? Bo ja, proszę Pana Premiera, uważam, że obok służb medycznych, matki są cichymi bohaterkami tego całego koronaszaleństwa! I wszystkie zasługujemy na ordery i nagrody i pomniki! Już wyjaśniam! Wszystkie stałyśmy się doskonałymi nauczycielkami. Matematyka, polski, angielski, biologia, co tam chcesz. Jak dziecko nie wie, przewróci się o ojca leżącego na kanapie ale spyta matkę. Bo matki wiedzą. Jak wywabić plamę z trawy, jak zrobić obiad z niczego…

  • Jadę w weekend nad morze. I zaczynam normalnie żyć.

    Jadę w weekend nad morze. Przyznałam się w zeszłym tygodniu. Mówi się – napisz coś w Internecie, a od razu, jak nożyce, odezwą się wszelcy specjaliści. Tak było i teraz, pojawiło się million teorii. Z wiadomych przyczyn wyjazd, zaplanowany we wrześniu 2019, stał pod ogromnym znakiem zapytania, właściwie z małymi szansami na to, że się odbędzie. No ale okazało się, że hotele, przy wielu obostrzeniach, od 4 maja zostały otwarte i czekają na turystów. Jadę. Dla mnie taki wyjazd nie jest szaleństwem, nie jest lekkomyślny ani ryzykowny. Nie ma w tym nic…

  • Jak zacząć biegać? Poradnik dla opornych matek.

    Jak zacząć biegać? Celowo nie pisałam na ten temat osobnego postu, choć od 5 lat stale ktoś pyta. Bo co tu pisać, skoro w moim mniemaniu odpowiedź na to pytanie zawiera się w 3 słowach. Jak zacząć biegać? Po prostu: wstać i biegać.  Ale nastał teraz taki czas, że nie tylko zauważamy, że rodzina jest najważniejsza. I żeby jakieś zdrowie, daj Boże. Nie tylko stabilna praca i choć mały, to własny ogródek, są w cenie. Potrzeba nam czegoś, co zajmie głowę. Wiele osób ma tak, jak ja. Często przez te pandemiczne dni nie skupiłam się…

  • Jak mi w tej Polsce? Czyli przemyślenia po powrocie.

    Nie ma dnia, aby ktoś mnie nie pytał po co wróciłam do Polski, jakie są plusy i minusy, czy mój mąż tęskni?  Mam wrażenie, że stale komuś na te pytania odpowiadam, ale przy okazji obu lajwów na Insta one się pojawiają, więc chyba nadal wiele osób chce to wiedzieć.  Tak więc uprzejmie donoszę. Wróciłam do siebie. Jasne, czasami mi się tęskni za kilkoma rzeczami, ale prawda jest taka, że natychmiast przypominam sobie, że te rzeczy również sprawiały mi przykrość i tęsknota mija zanim dopiję ostatni łyk kawy, a że głównie piję średnią czarną, to chyba domyślacie…

  • Głupia teściowa córki nie zyska, a syna może stracić.

    Głupia teściowa córki nie zyska, a syna może stracić. Ale od początku. Uczę moje dzieci równości płci od urodzenia. Nie ma zabawek dla chłopców, czy dziewczynek, są zabawki dla dzieci. Kiedy to jeszcze ja decydowałam, wybierałam kolory neutralne, dziewczynka może przecież mieć koszulkę z ciężarówką, a chłopak spodenki w różowe flamingi. Podkreślam, że nie ma zawodów zarezerwowanych dla kobiet, czy typowo męskich czynności. W moim domu syn bawił się lalkami, dziewczynki myły z ojcem samochód, wszyscy wieszają pranie, uczą się gotować. Uczę syna, że miło jest być…

  • Jeden dzień z życia matki w dobie pandemii.

    Budzik dzwoni o 6 z minutami. Mam wrażenie, jakbym położyła się sekundę temu. Dzień jak co dzień w sumie. Zerkam na Librusa. Jakiś ojciec proponuje medytacje dla rodziców, ktoś inny podsyła linki do warsztatów z zarządzania czasem dla młodzieży. Ktoś sugeruje, że dzieci niedostymulowane, biedne takie same siedzą, może klasowe ognisko on line urządzić? Od razu sobie wyobrażam, że mogłabym w sumie machnąć ognisko w salonie, w tej dodatkowej, 25 godzinie w ciągu doby, czemu w sumie nie. Jest jakiś plus. Zrobimy…