Czym dzieci szarpią matce nerwy?
Czym dzieci szarpią matce nerwy? Długo by mówić. Bo to jest tak. Ja kocham dzieci (bynajmniej nie wszystkie, swoje tylko, no dobra, czasami) ale tak jak one mnie jednocześnie wkurzają, to już inna historia. Co prawda magiczne uspakajające nerwy kropelki raczej działają, ale niech mnie ktoś oświeci – czy wszystkie dzieci są jakieś takieś wybrakowane jak moje, czy to ja mam nerwicę natręctw? I żeby nie było, wcześniej jej nie miałam, ewidentnie dorobiłam się wraz z etatem matki. Już wyjaśniam. Czym dzieci szarpią matce nerwy? Nic nigdy…
