Bańki – przepis na kreatywną zabawę z dziećmi.

Dzień z dzieciakami bywa baaaaardzo długi, dzieci szybko się męczą/nudzą/złoszczą* i te, które umieją, jedno przez drugie zaczynają głośno krzyczeć MAAAAMOOOOOO, a te, które nie umieją, płaczą/marudzą/piszczą* (*nieodpowiednie skreślić). Biedna matka, ojciec, a czasami nawet sąsiedzi, prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych rozrywek, żeby tylko poziom decybeli zmalał.

Jeśli Wasze dzieci są odrobinę podobne do moich, będziecie mi wdzięczni przez długie lata, za tę minimum godzinkę wolnego czasu. Bo dziś nastąpiła Eureka.

Moje dzieci kochają bańki mydlane. Kochały je nawet wtedy, kiedy same nie umiały ich zrobić i pół pojemniczka z płynem lądowało na koszulce. Ciągle kupowałam te gadżety do robienia baniek, ale takie coś moim dzieciakom starcza na 10 sekund. Płyn robiony w domu był do niczego. W końcu koleżanka zdradziła mi sekretny przepis na bańki i oto są! Prawdziwe, wielkie bańki, które zawsze się udają i zajmują dzieciaki na bardzo długo. Z małą pomocą dorosłego bańki cieszą dzieciaki od roku wzwyż.

Potrzebujesz:

  • Sznurka do baniek. Możesz kupić na allegro lub zrobić.
  • Inwencji twórczej.
  • Wygodnego koca do nicnierobienia.
  • Aparatu, żeby uwiecznić bezcenny moment radości Twojego dziecka.
  • Tajemnej mikstury.

           Pół litra płynu do naczyń Fairy
           5 litrów gorącej wody
           2 czubate łyżki cukru pudru

           (Miksturę przyrządzasz i na godzinę ja odstawiasz. Nadaje się do użytku przez dwa-trzy dni).

Do dzieła!

Chętnie przyjmę przepis na inne kreatywne zabawy dla dzieci, do których nie trzeba walizki zielonych i trzech walizek gadżetów. Dawajcie w komentarzach.

39 komentarzy

  1. fajny pomysl, na pewno skorzystam, ponoc banki nie pekaja na bardzo plaskiej powierzchni, jak sie 'zderza’ z materialem polarowym np. rekawica, to mozna nimi odbijac jak pilka 🙂

  2. Właśnie szukałam przepisu na bańki. A może być inny płyn do naczyń?

  3. Ale ekstra zabawa 🙂 ja bym nie leżała na kocyku tylko bawiła się bańkami 😀

  4. Sama nigdy w życiu nie robiłam tak wielkich baniek i chętnie nadrobiłabym tą zaległość 😛 A synek będzie miał zapewne równie wielką frajdę jak ja! 🙂
    Dzięki !

    1. Dwa patyczki i sznurek 🙂 Najłatwiej kupić kosztuje około 20 zł. Ale można próbować połączyć dwa plastikowe patyczki dwoma kawałkami sznurka złożonymi w literę „U”, jak na zdjęciach. Powodzenia!

    2. Dwa kijki dostępne w sklepie ogrodniczym sznurek koniecznie bawełniany najlepiej dość cienki i koszulka termo do kabli. Sznurek łączymy z kijkami. Potem zakładamy po niewielkim kawałku koszulki w miejscu łączenia i zgrzewamy za pomocą zapalniczki. Łatwizna!

  5. Na pewno wypróbuję ten przepis na płyn. Bańki są super. Działają nawet na dorosłych.

    Zabawy. Zabarwiona woda na dno naczynia. Wyżej olej. Wpuszczamy musującą tabletkę i patrzymy jak buzuje na kolorowo. Ten zestaw ma tą zaletę że działa i działa i działa i działa póki wystarczy nam tabletek musujących. Drugi zestaw to: solidna ilość sody na dno naczynia, wyżej olej i wpuszczamy z np. strzykawki zabarwiony ocet. Zestaw ma wadę taką że zabawa się kończy wraz z wyczerpaniem reakcji a zaletę taką ze dziecko ma zajęcie bo wstrzykuje ocet. To znacznie więcej zajęcia niż wrzucenie tabletki. Można też wlać ocet do naczynia z wąską szyjką a sodę wsypać do balonu. Zakładamy balon na szyjkę naczynia, wysypujemy sodę z balonu, obserwujemy jak balon się napełnia. Jeśli nie poskąpiliśmy octu i sody zastanawiamy się czy balon pęknie czy nie 😉 Można zrobić wulkan. Oblepić szklankę lub inne naczynie masą solną, uformować w kształcie wulkanu z kraterem przy wylocie naczynia. Można wręczyć dzieciom pędzle i niech pomalują wulkan. A potem znowu zabarwiony ocet + soda lub soda + woda z barwnikiem i kwaskiem cytrynowym i mamy erupcję.

  6. Te bańki kojarzą mi się z wakacjami. gdziekolwiek nie jedziemy, tam widzimy bańki. Najpiękniejsze, które pamietam to te z Central Parku w Nowym Jorku.

  7. witam super latwy przepis ale mam pytanie czy to naprawde musi byc 500 ml Fairy bo opakowanie ma 450 ml i mi sie to strasznie duzo wydaje tyle wlewac ale skoro przepis niezawodny bede sie trzymac. Rozumiem, ze wyjdzie tylko z Fairy. Dzisiaj lece po 2 butelki haha i probujemy, pogoda sprzyja. Zaprszam do siebie http://www.mamawniemczech.blog.pl

    1. Można zmniejszyć ilość użytej wody zachowując proporcje. Nie zawsze jest potrzebna aż tak duża ilość płynu a przez krótki termin przydatności wyrzucamy pieniądze /fakt, że niewielkie ale jednak/ w błoto. Wg tego przepisu to będzie 1 l wody 100 ml płynu i ok 10 g cukru pudru (ubita płaska łyżka). Zaraz będę mieszać, zobaczymy co z tego wyjdzie?

  8. Widać, że dzieci wspaniale się bawią. Zawsze można powrócić do ulubionych zabaw podwórkowych rodziców. Opisy na moim blogu 🙂

  9. Zrobiłem sznurki. Dwa odrazu. Mikstura działa fantastycznie!! Wychodzą wielkie, długie, kolorowe węże. Trochę wprawy lub/i szczęścia trzeba żeby choć kawałek takiego węża oderwał się i poleciał. Korzystając z pogody nabieramy wprawy 🙂

    1. Możliwe, że mikstura musi dłużej postać, albo następnym razem dodać odrobinę więcej cukru. Ale fajnie, że zrobiłeś sam sznurki! Szacun!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *