<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Zboczenia matek.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/zboczenia-matek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Jan 2025 11:09:29 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: martuniekk		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13090</link>

		<dc:creator><![CDATA[martuniekk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2017 16:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13090</guid>

					<description><![CDATA[Bingo! witam w klubie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bingo! witam w klubie!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: e-milka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13089</link>

		<dc:creator><![CDATA[e-milka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Aug 2017 11:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13089</guid>

					<description><![CDATA[Noc sama z dziecmi - u nas bardzo czesto, wlasciwie normalka. Ale nie ma zmiluj - nie raz kusi mnie chlodne piwko czy kieliszeczek wina, ale mowy nie ma. Ten strach, ze im sie cos stanie, ze jakis pozar, a ja nie bede w stanie trzezwo ocenic sytuacji i zareagowac prawidlowo. W ogole - pozar w nocy. Wczesniej mieszkalismy na piatym pietrze i przyznam, ze to byla moja wizja jak z horroru, szczegolnie kiedy pojawilo sie drugie i juz wiedzialam, ze to nie tak, ze zlapie pod pache jedno i uciekam.
Mily wujek - nie dalej jak miesiac temu taka scenka - jestesmy w parku, starsza taple sie jeszcze w sadzawce, mlodszy juz skonczyl i idzie do dzwonu, tam wisi taki japonski dzwon na pamiatke Hiroszimy. Wlasciwie gong, bo nie ma serca. Widze go, ale czekam na starsza. Widze, ze rozmawia z obcym panem, wydaje mi sie ze slysze strzepki rozmowy - pan czyta mu tablice upamietniajaca. Moj syn zna juz ja, ale lubi, jak sie mu ja czyta. I razem probuja uderzyc w dzwon, ale patyki sa sa cienkie. Pan mowi - to ja poszukam, a moj syn... ufnie idzie za nim w krzaki. Pojawiam sie ja, oczywiscie juz z daleka glosem sygnalizuje, ze nie, nie jest sam, ze jestem tu i czuwam. Pan sie tlumaczy, ze nic mojemu synowi nie grozi, ja sama nie wiem, czy to jest to ta sytuacja, ktorej wszycy sie boimy, czy moze jednak nie, moze przesadzam. Ale widze, ze moj synek z cala swoja ufnoscia i checia pomocy moglby byc latwym lupem. W drodze powrotnej &quot;przerabiamy&quot; &quot;na pieska&quot;, &quot;na kotki w piwnicy&quot;, czy na &quot;lubisz kolejki? Mam w domu skrzynke po synu&quot;. Synek sie zawstydza, ale we mnie zostaje drzazga leku,]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Noc sama z dziecmi &#8211; u nas bardzo czesto, wlasciwie normalka. Ale nie ma zmiluj &#8211; nie raz kusi mnie chlodne piwko czy kieliszeczek wina, ale mowy nie ma. Ten strach, ze im sie cos stanie, ze jakis pozar, a ja nie bede w stanie trzezwo ocenic sytuacji i zareagowac prawidlowo. W ogole &#8211; pozar w nocy. Wczesniej mieszkalismy na piatym pietrze i przyznam, ze to byla moja wizja jak z horroru, szczegolnie kiedy pojawilo sie drugie i juz wiedzialam, ze to nie tak, ze zlapie pod pache jedno i uciekam.<br />
Mily wujek &#8211; nie dalej jak miesiac temu taka scenka &#8211; jestesmy w parku, starsza taple sie jeszcze w sadzawce, mlodszy juz skonczyl i idzie do dzwonu, tam wisi taki japonski dzwon na pamiatke Hiroszimy. Wlasciwie gong, bo nie ma serca. Widze go, ale czekam na starsza. Widze, ze rozmawia z obcym panem, wydaje mi sie ze slysze strzepki rozmowy &#8211; pan czyta mu tablice upamietniajaca. Moj syn zna juz ja, ale lubi, jak sie mu ja czyta. I razem probuja uderzyc w dzwon, ale patyki sa sa cienkie. Pan mowi &#8211; to ja poszukam, a moj syn&#8230; ufnie idzie za nim w krzaki. Pojawiam sie ja, oczywiscie juz z daleka glosem sygnalizuje, ze nie, nie jest sam, ze jestem tu i czuwam. Pan sie tlumaczy, ze nic mojemu synowi nie grozi, ja sama nie wiem, czy to jest to ta sytuacja, ktorej wszycy sie boimy, czy moze jednak nie, moze przesadzam. Ale widze, ze moj synek z cala swoja ufnoscia i checia pomocy moglby byc latwym lupem. W drodze powrotnej &#8222;przerabiamy&#8221; &#8222;na pieska&#8221;, &#8222;na kotki w piwnicy&#8221;, czy na &#8222;lubisz kolejki? Mam w domu skrzynke po synu&#8221;. Synek sie zawstydza, ale we mnie zostaje drzazga leku,</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Eugenia		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13088</link>

		<dc:creator><![CDATA[Eugenia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Aug 2017 10:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13088</guid>

					<description><![CDATA[a osy i pszczoły i niedajBoże szerszenie? mam moskitiery w całym domu i w wózku... plus jeszcze pestki z brzoskwiń z cyjankiem, jakby ktoś miał za mało fobii to przypominam ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>a osy i pszczoły i niedajBoże szerszenie? mam moskitiery w całym domu i w wózku&#8230; plus jeszcze pestki z brzoskwiń z cyjankiem, jakby ktoś miał za mało fobii to przypominam 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mała Mi		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13087</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Aug 2017 07:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13087</guid>

					<description><![CDATA[Jestem córką matki-helikoptera, która jest mistrzynią w szukaniu potencjalnych zagrożeń. W dodatku mój mąż jest trochę panikarzem. Dlatego ja jestem dosyć wyluzowana. Ktoś musi:))) Moja obsesja to odkładanie wszystkich kubków i szklanek z daleka od krawedzi stołu i lęk przez przytrzasnieciem przez drzwi windy (ale to drugie mam od dawna - jeszcze z czasów przed dzieckiem).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem córką matki-helikoptera, która jest mistrzynią w szukaniu potencjalnych zagrożeń. W dodatku mój mąż jest trochę panikarzem. Dlatego ja jestem dosyć wyluzowana. Ktoś musi:))) Moja obsesja to odkładanie wszystkich kubków i szklanek z daleka od krawedzi stołu i lęk przez przytrzasnieciem przez drzwi windy (ale to drugie mam od dawna &#8211; jeszcze z czasów przed dzieckiem).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agata		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13086</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agata]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Aug 2017 06:33:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13086</guid>

					<description><![CDATA[Z niektorymi punktami tez sie zgodze, ale moja wyobraznia pod wzgledem tragedii jest troche ograniczona wiec zywot mam spokojniejszy. Juz nawet nie boje sie jak moj dwulatek wchodzi po drabinie (5stopni) do zjezdalni bo wiem ze potrafi i nie spadnie. Na palce specjanie nie uczulalam. Syn przytrzasnal sobie palce dwa razy szuflada i raz drzwiami w domu teraz jest ostrozniejszy niz ja:) nieustepliwa jestem natomiast w kwestii wody. Dziecko w wodzie - z oczu spuscic nie wolno.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z niektorymi punktami tez sie zgodze, ale moja wyobraznia pod wzgledem tragedii jest troche ograniczona wiec zywot mam spokojniejszy. Juz nawet nie boje sie jak moj dwulatek wchodzi po drabinie (5stopni) do zjezdalni bo wiem ze potrafi i nie spadnie. Na palce specjanie nie uczulalam. Syn przytrzasnal sobie palce dwa razy szuflada i raz drzwiami w domu teraz jest ostrozniejszy niz ja:) nieustepliwa jestem natomiast w kwestii wody. Dziecko w wodzie &#8211; z oczu spuscic nie wolno.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Monika (Ekomatka)		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13085</link>

		<dc:creator><![CDATA[Monika (Ekomatka)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2017 19:54:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13085</guid>

					<description><![CDATA[Dopiero jestem w ciąży, więc zboczeń dzieciowych jeszcze się nie dorobiłam, ale hodowałam kiedyś szczury i wiem o co chodzi :) Nie przesunęłam obrotowego krzesła bez sprawdzenia, czy jakiś ogon nie leży blisko kółka, a chodząc robiłam małe kroki i nisko podnosiłam stopy. No i obowiązkowe sprawdzenie obecności w klatce po powrocie z &quot;wybiegu&quot; :P Miałam też kota namiętnie zrzucającego szklanki ze stołu i do tej pory wzdrygam się na dźwięk szkła szurającego po blacie :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dopiero jestem w ciąży, więc zboczeń dzieciowych jeszcze się nie dorobiłam, ale hodowałam kiedyś szczury i wiem o co chodzi 🙂 Nie przesunęłam obrotowego krzesła bez sprawdzenia, czy jakiś ogon nie leży blisko kółka, a chodząc robiłam małe kroki i nisko podnosiłam stopy. No i obowiązkowe sprawdzenie obecności w klatce po powrocie z &#8222;wybiegu&#8221; 😛 Miałam też kota namiętnie zrzucającego szklanki ze stołu i do tej pory wzdrygam się na dźwięk szkła szurającego po blacie 😀</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Panna Nikt		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13084</link>

		<dc:creator><![CDATA[Panna Nikt]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2017 15:18:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13084</guid>

					<description><![CDATA[Zawodowo zajmuje się BHP i niestety moja wyobraźnia dotycząca zagrożeń nie zna granic:-(]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zawodowo zajmuje się BHP i niestety moja wyobraźnia dotycząca zagrożeń nie zna granic:-(</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Panna Nikt		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13083</link>

		<dc:creator><![CDATA[Panna Nikt]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2017 15:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13083</guid>

					<description><![CDATA[Witam, wszystko się zgadza. W nocy też wciąż sprawdzam czy dzieci oddychają:-) Przeraża mnie że w szkole są strome schody i boję się żeby jakieś dziecko nie strąciło mojego:-( wszystkie kanty w domu zabezpieczone, klamki w oknach na kluczyk, dużo by wymieniać...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, wszystko się zgadza. W nocy też wciąż sprawdzam czy dzieci oddychają:-) Przeraża mnie że w szkole są strome schody i boję się żeby jakieś dziecko nie strąciło mojego:-( wszystkie kanty w domu zabezpieczone, klamki w oknach na kluczyk, dużo by wymieniać&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13082</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2017 14:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13082</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13059&quot;&gt;Joanna Rutko-Seitler&lt;/a&gt;.

Mój syn niedawno jechał na krechę z górki. Nie mógł się zatrzymać. Zahamował kolanami. Zdarte, krew jak w rzeźni, no masakra. Ale teraz jest strasznie dumny z tych blizn. He he.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13059">Joanna Rutko-Seitler</a>.</p>
<p>Mój syn niedawno jechał na krechę z górki. Nie mógł się zatrzymać. Zahamował kolanami. Zdarte, krew jak w rzeźni, no masakra. Ale teraz jest strasznie dumny z tych blizn. He he.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13081</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2017 14:35:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11368#comment-13081</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13060&quot;&gt;Monika&lt;/a&gt;.

No przecież wiadomka, że większość matek sprawdza!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/zboczenia-matek/comment-page-1/#comment-13060">Monika</a>.</p>
<p>No przecież wiadomka, że większość matek sprawdza!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
