<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wyścigi przedszkolaków.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Jan 2025 17:36:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Gosia Skulska		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3708</link>

		<dc:creator><![CDATA[Gosia Skulska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Sep 2016 14:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3708</guid>

					<description><![CDATA[Ta pogoń jest porażająca... W pierwszym przedszkolu do ktorego chodziła moja Zosia było tyle zajęć i taki przerost formy nad treścią, że dzieciaki nie mialy praktycznie czasu na zabawę ze sobą,  ba - one właściwie nie potrafiły sie ze sobą bawić. Za to były: balet, angielski,  robotyka, matematyka alfa, karate, zajecia dydaktyczne prowadzone przez Panią  (która nomen omen zachowywała sie jakby była tam za karę i nie miala za grosz intuicji do dzieci), podróże przez kontynenty, wycieczki i sama już nie pamiętam co jeszcze. I my jako rodzice w tym wszystkim, ślepo zapisujacy na te wszystkie zajęcia, bo przecież wszyscy tak robią i pewnie szkoda czegoś zaniedbać ? chwała Bogu, teraz jesteśmy w przedszkolu waldorfskim - pomijam fakt, że tam wszystko co dzieci robia jest w cenie czesnego, 5 zdrowych posiłków dziennie też - i w końcu mamy poczucie że jest NORMALNIE. Dzieci maja sie bawić - to jest ich głównym zajęciem;  sa oczywiście zajecia dydaktyczne (w troche innej formie), lepienie z wosku, eurytmia, angielski, pieczenie bułeczek czy teatrzyki i wyjścia ale dla calej grupy, i dziecko ktore nie czuje że da radę dołączyć (z różnych powodow) albo po prostu nie ma na jakieś dodatkowe zajęcia ochoty - nie bierze udziału i tyle. I myśmy tez wyluzowali, wszyscy sa zdrowsi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/263a.png" alt="☺" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> mala chodzi na balet, bo uwielbia; jak jest ciepło - na basen - też z własnej inicjatywy. Od tych wakacji ma mega faze na konie, u dziadków chodziła co drugi dzień na stadnine, teraz szukamy czegoś takiego w Krk - dopóki faza będzie trwała ? Ale ja też widzę ogromną różnicę w samym dziecku i jej zachowaniu od czasu tej zmiany, i mając niestety styczność z &#039;0&#039; szkolną  np w jednej z prywatnych szkół w Krk i ich klasą I, mega-natlokiem zajęć itp podjęliśmy też decyzję, że idziemy starym rytmem szkolnym, od 7-latka
 <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/263a.png" alt="☺" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta pogoń jest porażająca&#8230; W pierwszym przedszkolu do ktorego chodziła moja Zosia było tyle zajęć i taki przerost formy nad treścią, że dzieciaki nie mialy praktycznie czasu na zabawę ze sobą,  ba &#8211; one właściwie nie potrafiły sie ze sobą bawić. Za to były: balet, angielski,  robotyka, matematyka alfa, karate, zajecia dydaktyczne prowadzone przez Panią  (która nomen omen zachowywała sie jakby była tam za karę i nie miala za grosz intuicji do dzieci), podróże przez kontynenty, wycieczki i sama już nie pamiętam co jeszcze. I my jako rodzice w tym wszystkim, ślepo zapisujacy na te wszystkie zajęcia, bo przecież wszyscy tak robią i pewnie szkoda czegoś zaniedbać ? chwała Bogu, teraz jesteśmy w przedszkolu waldorfskim &#8211; pomijam fakt, że tam wszystko co dzieci robia jest w cenie czesnego, 5 zdrowych posiłków dziennie też &#8211; i w końcu mamy poczucie że jest NORMALNIE. Dzieci maja sie bawić &#8211; to jest ich głównym zajęciem;  sa oczywiście zajecia dydaktyczne (w troche innej formie), lepienie z wosku, eurytmia, angielski, pieczenie bułeczek czy teatrzyki i wyjścia ale dla calej grupy, i dziecko ktore nie czuje że da radę dołączyć (z różnych powodow) albo po prostu nie ma na jakieś dodatkowe zajęcia ochoty &#8211; nie bierze udziału i tyle. I myśmy tez wyluzowali, wszyscy sa zdrowsi ☺ mala chodzi na balet, bo uwielbia; jak jest ciepło &#8211; na basen &#8211; też z własnej inicjatywy. Od tych wakacji ma mega faze na konie, u dziadków chodziła co drugi dzień na stadnine, teraz szukamy czegoś takiego w Krk &#8211; dopóki faza będzie trwała ? Ale ja też widzę ogromną różnicę w samym dziecku i jej zachowaniu od czasu tej zmiany, i mając niestety styczność z '0&#8242; szkolną  np w jednej z prywatnych szkół w Krk i ich klasą I, mega-natlokiem zajęć itp podjęliśmy też decyzję, że idziemy starym rytmem szkolnym, od 7-latka<br />
 ☺</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3707</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2015 07:25:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3707</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3704&quot;&gt;Anna&lt;/a&gt;.

No właśnie nie wiem, bo ja nie wiem często i pytam innych, szukam podpowiedzi i też samego dziecka! I masz zupełną rację - te wszystkie zajęcia są po to, żeby na chwilę zająć malucha. Czasami brak pomysłu, więc już z dwojga złego lepszy ten balet niż sadzanie dziecka przed tv.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3704">Anna</a>.</p>
<p>No właśnie nie wiem, bo ja nie wiem często i pytam innych, szukam podpowiedzi i też samego dziecka! I masz zupełną rację &#8211; te wszystkie zajęcia są po to, żeby na chwilę zająć malucha. Czasami brak pomysłu, więc już z dwojga złego lepszy ten balet niż sadzanie dziecka przed tv.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3706</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2015 06:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3706</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3705&quot;&gt;Drimmah&lt;/a&gt;.

Poszukać - tak, jestem za tym. Popieram pokazanie dzieciom różnych form i zachęcanie do wybrania jednej, na którą będą chodzić z przyjemnością. Wożenie przez 7 dni w tygodniu z baletu na konie, z koni na szachy, a potem jeszcze basen, angielski i francuski to dla mnie czyta głupota.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3705">Drimmah</a>.</p>
<p>Poszukać &#8211; tak, jestem za tym. Popieram pokazanie dzieciom różnych form i zachęcanie do wybrania jednej, na którą będą chodzić z przyjemnością. Wożenie przez 7 dni w tygodniu z baletu na konie, z koni na szachy, a potem jeszcze basen, angielski i francuski to dla mnie czyta głupota.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Drimmah		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3705</link>

		<dc:creator><![CDATA[Drimmah]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2015 20:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3705</guid>

					<description><![CDATA[Wprawdzie w moim małym mieście przedszkole nie jest przeładowane zajęciami dla 3 latków, a i na mieście trudno znaleźć dodatkowe zajęcia dla takich maluchów, to już starsze dzieciaki są wożone od rana do wieczora. A gdzie miejsce na wspólne ( rodzinne) spędzanie czasu? Nie chcę własnym dzieciom wciskać pasji na siłę albo, co gorsza, spełniać własnych ambicji. Mam jednak nadzieję, że uda mi się stworzyć im takie warunki i możliwości by mogły swobodnie poszukiwać własnych zainteresowań. Bo wiadomo, że jeśli się czegoś chce, to idzie latwiej. Dokładnie jak z Twoim angielskim. Świetny tekst.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wprawdzie w moim małym mieście przedszkole nie jest przeładowane zajęciami dla 3 latków, a i na mieście trudno znaleźć dodatkowe zajęcia dla takich maluchów, to już starsze dzieciaki są wożone od rana do wieczora. A gdzie miejsce na wspólne ( rodzinne) spędzanie czasu? Nie chcę własnym dzieciom wciskać pasji na siłę albo, co gorsza, spełniać własnych ambicji. Mam jednak nadzieję, że uda mi się stworzyć im takie warunki i możliwości by mogły swobodnie poszukiwać własnych zainteresowań. Bo wiadomo, że jeśli się czegoś chce, to idzie latwiej. Dokładnie jak z Twoim angielskim. Świetny tekst.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-2/#comment-3704</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2015 19:00:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3704</guid>

					<description><![CDATA[Oj straszne to... Sama pamiętam, jak musiałam chodzić do szkoły muzycznej, chociaż byłam przekonana o tym, że nie mam talentu. Ba, zresztą oceny to odzwierciedlały, przynajmniej te z instrumentu muzycznego. Ale rodzice uważali inaczej. Za to na naukę tańca nie pozwolili mi chodzić, a błagałam ich o to - bo nie dam rady połączyć szkoły muzycznej z nauką tańca. Uparłam się i połączyłam - na kilka miesięcy. Kurs się skończył, taniec się skończył. Dziś sama jestem mamą małej 2,5-latki i wiem, że raczej nie będę jej wysyłała na tryliony dodatkowych zajęć. Wiem, co to znaczy, kiedy nie można robić tego, co się lubi, bo trzeba pograć na pianinie, pójść na basen, pojeździć konno.
Ale też nie wydaje mi się, żeby to postępowanie było znakiem naszych czasów. Wydaje mi się, że tak było zawsze... Dlaczego dziecko kowala zostawało często kowalem, piekarza - piekarzem, a złotnika - złotnikiem? Bo to robili od dzieciństwa, bo w tym się &quot;tresowali&quot; od maleńkości. I nieistotne było, czy im się to podobało - po prostu musieli pomagać rodzicom i uczyli się fachu przy okazji. Więc potem wyrastali na świetnych rzemieślników. Dzisiaj to samo, tyle że rodziców zastąpił instruktor lub trener. A im wcześniej rozpocznie się tresura, tym lepszy specjalista nam z dziecka wyrośnie.
A swoją drogą to zastanawiam się, czy to trochę nie lenistwo rodziców... Dziecko ma dodatkowe zajęcia - fajnie, ja matka mogę się zająć sobą - pójść na zakupy, do kosmetyczki, obejrzeć film itd. Nie muszę się w końcu(!) zajmować tym maluchem, który pożera cały mój wolny czas i siły. A im więcej zajęć dla malucha, tym więcej czasu dla samego siebie. Zresztą nieważne jaka jest motywacja, taka &quot;reżyserka&quot; zawsze jest odbije się na dziecku. To bardzo smutna sytuacja. Ale cóż, rodzice zawsze wiedzą najlepiej, czego potrzebuje dziecko, czyż nie?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oj straszne to&#8230; Sama pamiętam, jak musiałam chodzić do szkoły muzycznej, chociaż byłam przekonana o tym, że nie mam talentu. Ba, zresztą oceny to odzwierciedlały, przynajmniej te z instrumentu muzycznego. Ale rodzice uważali inaczej. Za to na naukę tańca nie pozwolili mi chodzić, a błagałam ich o to &#8211; bo nie dam rady połączyć szkoły muzycznej z nauką tańca. Uparłam się i połączyłam &#8211; na kilka miesięcy. Kurs się skończył, taniec się skończył. Dziś sama jestem mamą małej 2,5-latki i wiem, że raczej nie będę jej wysyłała na tryliony dodatkowych zajęć. Wiem, co to znaczy, kiedy nie można robić tego, co się lubi, bo trzeba pograć na pianinie, pójść na basen, pojeździć konno.<br />
Ale też nie wydaje mi się, żeby to postępowanie było znakiem naszych czasów. Wydaje mi się, że tak było zawsze&#8230; Dlaczego dziecko kowala zostawało często kowalem, piekarza &#8211; piekarzem, a złotnika &#8211; złotnikiem? Bo to robili od dzieciństwa, bo w tym się &#8222;tresowali&#8221; od maleńkości. I nieistotne było, czy im się to podobało &#8211; po prostu musieli pomagać rodzicom i uczyli się fachu przy okazji. Więc potem wyrastali na świetnych rzemieślników. Dzisiaj to samo, tyle że rodziców zastąpił instruktor lub trener. A im wcześniej rozpocznie się tresura, tym lepszy specjalista nam z dziecka wyrośnie.<br />
A swoją drogą to zastanawiam się, czy to trochę nie lenistwo rodziców&#8230; Dziecko ma dodatkowe zajęcia &#8211; fajnie, ja matka mogę się zająć sobą &#8211; pójść na zakupy, do kosmetyczki, obejrzeć film itd. Nie muszę się w końcu(!) zajmować tym maluchem, który pożera cały mój wolny czas i siły. A im więcej zajęć dla malucha, tym więcej czasu dla samego siebie. Zresztą nieważne jaka jest motywacja, taka &#8222;reżyserka&#8221; zawsze jest odbije się na dziecku. To bardzo smutna sytuacja. Ale cóż, rodzice zawsze wiedzą najlepiej, czego potrzebuje dziecko, czyż nie?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3703</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2015 19:08:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3703</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3702&quot;&gt;PoprostuOla&lt;/a&gt;.

Dziękuję &#060;3]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3702">PoprostuOla</a>.</p>
<p>Dziękuję &lt;3</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: PoprostuOla		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3702</link>

		<dc:creator><![CDATA[PoprostuOla]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2015 18:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3702</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3701&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

Na szczęście teraz oferta zajęć rozwijających zainteresowania dzieci jest duża, na pewno coś mu wpadnie w oko, podpatrujcie czy woli gry zespołowe, rywalizację czy może spokojną zabawę w mniejszej grupie, czy lubi prace plastyczne a może ma talent muzyczny? Możecie podpytać nauczycielkę w grupie bo ona zawsze widzi dziecko troche inaczej niż rodzic? a tak na marginesie cudowne masz te dzieciaczki? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3701">calareszta.pl</a>.</p>
<p>Na szczęście teraz oferta zajęć rozwijających zainteresowania dzieci jest duża, na pewno coś mu wpadnie w oko, podpatrujcie czy woli gry zespołowe, rywalizację czy może spokojną zabawę w mniejszej grupie, czy lubi prace plastyczne a może ma talent muzyczny? Możecie podpytać nauczycielkę w grupie bo ona zawsze widzi dziecko troche inaczej niż rodzic? a tak na marginesie cudowne masz te dzieciaczki? </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3701</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2015 19:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3701</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3700&quot;&gt;PoprostuOla&lt;/a&gt;.

Mój Domi był raz i powiedział - nie chcę. Poszliśmy jeszcze raz, ale nawet nie chciał się przebrać. Tak więc odpuszczamy. Spróbujemy za rok, może w tym czasie sam nam coś podpowie. Współczuję wszystkim zmuszanym, ciągniętym na siłę na zajęcia dzieciom. Po co?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3700">PoprostuOla</a>.</p>
<p>Mój Domi był raz i powiedział &#8211; nie chcę. Poszliśmy jeszcze raz, ale nawet nie chciał się przebrać. Tak więc odpuszczamy. Spróbujemy za rok, może w tym czasie sam nam coś podpowie. Współczuję wszystkim zmuszanym, ciągniętym na siłę na zajęcia dzieciom. Po co?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: PoprostuOla		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3700</link>

		<dc:creator><![CDATA[PoprostuOla]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Sep 2015 01:18:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3700</guid>

					<description><![CDATA[Już nieraz myślałam o tym temacie...nieraz go przerabialiśmy na żywo ? nasz 5-letni syn to wulkan energii i musi to gdzieś wyszaleć, poza dbaniem o kondycję fizyczną rodziców? zawsze uważaliśmy że  dobrze będzie jeżeli pomożemy naszemu dziecku w odnalezieniu własnej pasji, była wiec gimnastyka, tańce, zajęcia artystyczne... teraz mamy piłkę nożną i chyba to jest to? sam z chęcią biegnie na zajęcia, daje z siebie 100% i nigdy nie marudzi, ale widzę niektóre dzieci na treningu...i myślę dlaczego Ci rodzice tak męczą swoje dziecko i kto tu ma ochotę na trening bo bynajmniej nie jest to ten maluszek...ach w dziwnych czasach żyjemy, myślę że jeszcze trochę i będziemy zbierać plony nieodpowiednich działań wychowawczych rodziców i przestymulowywania dzieci... ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już nieraz myślałam o tym temacie&#8230;nieraz go przerabialiśmy na żywo ? nasz 5-letni syn to wulkan energii i musi to gdzieś wyszaleć, poza dbaniem o kondycję fizyczną rodziców? zawsze uważaliśmy że  dobrze będzie jeżeli pomożemy naszemu dziecku w odnalezieniu własnej pasji, była wiec gimnastyka, tańce, zajęcia artystyczne&#8230; teraz mamy piłkę nożną i chyba to jest to? sam z chęcią biegnie na zajęcia, daje z siebie 100% i nigdy nie marudzi, ale widzę niektóre dzieci na treningu&#8230;i myślę dlaczego Ci rodzice tak męczą swoje dziecko i kto tu ma ochotę na trening bo bynajmniej nie jest to ten maluszek&#8230;ach w dziwnych czasach żyjemy, myślę że jeszcze trochę i będziemy zbierać plony nieodpowiednich działań wychowawczych rodziców i przestymulowywania dzieci&#8230; </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Hai Le		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3699</link>

		<dc:creator><![CDATA[Hai Le]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2015 10:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=6288#comment-3699</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3691&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

Też mam taką nadzieję!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wyscigi-przedszkolakow/comment-page-1/#comment-3691">calareszta.pl</a>.</p>
<p>Też mam taką nadzieję!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
