<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Nie wychowuję życiowego kaleki.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Jan 2025 17:53:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14011</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2018 05:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14011</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14004&quot;&gt;Basia&lt;/a&gt;.

Dokładnie tak, powodzenia!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14004">Basia</a>.</p>
<p>Dokładnie tak, powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14010</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2018 05:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14010</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14005&quot;&gt;e-milka&lt;/a&gt;.

No wiadomo, da się wszystko, tylko właśnie trzeba znaleźć ten złoty środek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14005">e-milka</a>.</p>
<p>No wiadomo, da się wszystko, tylko właśnie trzeba znaleźć ten złoty środek.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14009</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2018 05:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14009</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14006&quot;&gt;Doti&lt;/a&gt;.

Po co próbować, jak ktoś zrobi za Ciebie? Dzieci nie są przecież głupie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14006">Doti</a>.</p>
<p>Po co próbować, jak ktoś zrobi za Ciebie? Dzieci nie są przecież głupie!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14008</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2018 05:28:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14008</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14007&quot;&gt;jamaska&lt;/a&gt;.

No wiadomo. Jest jednak różnica w usługiwaniu a robieniu rzeczy, które zwyczajnie sprawiają przyjemność. Od czasu do czasu niosę dzieciom plecak, może raz w miesiącu, jak widzę, że nie ma siły, że dzień był średni, czemu nie? Ale to jest właśnie przyjemność, wyręczenie ten jeden raz, a nie robienie wiecznie za nich wszystkiego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14007">jamaska</a>.</p>
<p>No wiadomo. Jest jednak różnica w usługiwaniu a robieniu rzeczy, które zwyczajnie sprawiają przyjemność. Od czasu do czasu niosę dzieciom plecak, może raz w miesiącu, jak widzę, że nie ma siły, że dzień był średni, czemu nie? Ale to jest właśnie przyjemność, wyręczenie ten jeden raz, a nie robienie wiecznie za nich wszystkiego.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: jamaska		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14007</link>

		<dc:creator><![CDATA[jamaska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Mar 2018 21:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14007</guid>

					<description><![CDATA[Mój ulubiony obrazek spod szkoły: Babcia starowinka, w jednym ręku siata, w drugim plecak wnusia. Wnusio wyrośnięty 5-6 klasista, wchodzi do szkoły pierwszy, a babcia zastanawia się, którą ręką sobie drzwi otworzyć.
Potem zdziwienie, że &quot;młodzież&quot; niewychowana. Moje bacho samo targa swój plecak, sam pilnuje czy ma czapkę i rękawice, pamięta o śniadaniu do szkoły. Młodsza jak jest głodna idzie sama do lodówki po &quot;serecek i mięsko&quot;, i nie szkodzi, że kwadrans wcześniej skończyła obiad :D
Z drugiej strony ciągle głaszczę i przytulam, wiem, że zaraz wyrosną i będą się od tego opędzać - korzystam póki mogę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój ulubiony obrazek spod szkoły: Babcia starowinka, w jednym ręku siata, w drugim plecak wnusia. Wnusio wyrośnięty 5-6 klasista, wchodzi do szkoły pierwszy, a babcia zastanawia się, którą ręką sobie drzwi otworzyć.<br />
Potem zdziwienie, że &#8222;młodzież&#8221; niewychowana. Moje bacho samo targa swój plecak, sam pilnuje czy ma czapkę i rękawice, pamięta o śniadaniu do szkoły. Młodsza jak jest głodna idzie sama do lodówki po &#8222;serecek i mięsko&#8221;, i nie szkodzi, że kwadrans wcześniej skończyła obiad 😀<br />
Z drugiej strony ciągle głaszczę i przytulam, wiem, że zaraz wyrosną i będą się od tego opędzać &#8211; korzystam póki mogę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Doti		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14006</link>

		<dc:creator><![CDATA[Doti]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Mar 2018 21:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14006</guid>

					<description><![CDATA[Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Czemu moje bliźniaczki w wieku 10 miesięcy same jadły, a na placu zabaw radziły sobie lepiej niż niejeden dwulatek? Własnie dlatego, że przy dwójce na raz nie ma czasu na &quot;pierdoły&quot; jak karmienie łyżeczką (każdą w innym tempie, w tym czasie druga wkurzona), czy prowadzanie za rączkę po placu zabaw. Moja filozofia była wtedy prosta - wejdzie tylko tam, gdzie jest w stanie sama wejść, więc pewnie i da radę zejść :) To i inne tego typu &quot;codzienne drobiazgi&quot; procentują teraz - mam mega ogarnięte 5,5 latki, które swoją samodzielnością zadziwiają niejednego dorosłego. A z drugiej strony - czemu miałyby czegoś nie robić, skoro potrafią? Czemu mam je wyręczać, jak widzę błysk w oku kiedy pochwalę je po tym jak same coś zrobiły? Mam przykłady wśród znajomych, gdzie mamy (a czasem babcie) lewitowały wokół dzieci nie pozwalając im nawet upaść na pupę i dzieci teraz są rozkapryszone i &quot;nic nie potrafią&quot;.. Ja robię po swojemu i dobrze na tym wychodzę :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Czemu moje bliźniaczki w wieku 10 miesięcy same jadły, a na placu zabaw radziły sobie lepiej niż niejeden dwulatek? Własnie dlatego, że przy dwójce na raz nie ma czasu na &#8222;pierdoły&#8221; jak karmienie łyżeczką (każdą w innym tempie, w tym czasie druga wkurzona), czy prowadzanie za rączkę po placu zabaw. Moja filozofia była wtedy prosta &#8211; wejdzie tylko tam, gdzie jest w stanie sama wejść, więc pewnie i da radę zejść 🙂 To i inne tego typu &#8222;codzienne drobiazgi&#8221; procentują teraz &#8211; mam mega ogarnięte 5,5 latki, które swoją samodzielnością zadziwiają niejednego dorosłego. A z drugiej strony &#8211; czemu miałyby czegoś nie robić, skoro potrafią? Czemu mam je wyręczać, jak widzę błysk w oku kiedy pochwalę je po tym jak same coś zrobiły? Mam przykłady wśród znajomych, gdzie mamy (a czasem babcie) lewitowały wokół dzieci nie pozwalając im nawet upaść na pupę i dzieci teraz są rozkapryszone i &#8222;nic nie potrafią&#8221;.. Ja robię po swojemu i dobrze na tym wychodzę 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: e-milka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14005</link>

		<dc:creator><![CDATA[e-milka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 08:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14005</guid>

					<description><![CDATA[Za to Cie lubie. :) U mnie ciagle szukanie rownowagi miedzy mikromanagementem, a puszczaniem na zywiol. Miedzy rodzicielstwem bliskosci, a dluga smycza. Jesli ktos zna wspolrzedne zlotego srodka, prosze o kontakt. :) Ale faktem jest - juz drugie dziecko skutecznie zapobiega helikopterowaniu. Pamietam jedna scenke, maly mial ok. 3 lat. Rumor w kuchni, szuranie. Maly stoi na krzesle przy kuchence i nabiera chochla seler z zupy. Zglodnial. Natomiast starszej trzeba przypominac, ze... chleb jest w chlebaku, a serek w lodowce. Wlasnie efekt chuchania, choc i tak uwazam, ze jestem mama na dosc duzym luzie (na co niewatpliwie wplywa fakt, ze mieszkamy w Niemczech). Ale ostatnio sami zrobili pizze (ja zrobilam zaczyn, ale corka przygotowala wg. mojej listy ciasto) i naprawde, rozne hut&#039;y przy tym wysiadaja. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za to Cie lubie. 🙂 U mnie ciagle szukanie rownowagi miedzy mikromanagementem, a puszczaniem na zywiol. Miedzy rodzicielstwem bliskosci, a dluga smycza. Jesli ktos zna wspolrzedne zlotego srodka, prosze o kontakt. 🙂 Ale faktem jest &#8211; juz drugie dziecko skutecznie zapobiega helikopterowaniu. Pamietam jedna scenke, maly mial ok. 3 lat. Rumor w kuchni, szuranie. Maly stoi na krzesle przy kuchence i nabiera chochla seler z zupy. Zglodnial. Natomiast starszej trzeba przypominac, ze&#8230; chleb jest w chlebaku, a serek w lodowce. Wlasnie efekt chuchania, choc i tak uwazam, ze jestem mama na dosc duzym luzie (na co niewatpliwie wplywa fakt, ze mieszkamy w Niemczech). Ale ostatnio sami zrobili pizze (ja zrobilam zaczyn, ale corka przygotowala wg. mojej listy ciasto) i naprawde, rozne hut&#8217;y przy tym wysiadaja. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Basia		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14004</link>

		<dc:creator><![CDATA[Basia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Mar 2018 17:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14004</guid>

					<description><![CDATA[Genialnie ujęte :) A niestety dużo jest takich chuchających mamusiek, które robią za nie dosłownie wszystko, nawet noszą na rękach mimo 3-4 lat skończonych, bo przecież dziecko potrzebuje bliskości. Osobiście znam takie. Przerażenie mnie bierze, jak widzę coś takiego. 5 lat na karku, ale łóżeczka nie ma swojego bo śpi z rodzicami, skarpetki tylko antypoślizgowe inaczej zakaz biegania i pełna obstawa obojga rodziców przy jedzeniu bo dziecko się może przeciąć nożem czy widelcem, a nie daj boże się wybrudzi czy coś rozleje... Też wkrótce będę mamą trójki dzieci (3, 5 i w oczekiwaniu ;P ) więc w pełni rozumiem i podpisuję się pod tym tekstem obiema rękami i nogami. Dzieci sobie same poradzą lepiej niż nam się wydaje :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Genialnie ujęte 🙂 A niestety dużo jest takich chuchających mamusiek, które robią za nie dosłownie wszystko, nawet noszą na rękach mimo 3-4 lat skończonych, bo przecież dziecko potrzebuje bliskości. Osobiście znam takie. Przerażenie mnie bierze, jak widzę coś takiego. 5 lat na karku, ale łóżeczka nie ma swojego bo śpi z rodzicami, skarpetki tylko antypoślizgowe inaczej zakaz biegania i pełna obstawa obojga rodziców przy jedzeniu bo dziecko się może przeciąć nożem czy widelcem, a nie daj boże się wybrudzi czy coś rozleje&#8230; Też wkrótce będę mamą trójki dzieci (3, 5 i w oczekiwaniu ;P ) więc w pełni rozumiem i podpisuję się pod tym tekstem obiema rękami i nogami. Dzieci sobie same poradzą lepiej niż nam się wydaje 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: plakatowka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wychowuje-zyciowego-kaleki/comment-page-1/#comment-14003</link>

		<dc:creator><![CDATA[plakatowka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Mar 2018 12:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=12066#comment-14003</guid>

					<description><![CDATA[I dobrze! Zapraszam na https://plakatowka.blogspot.com/ po darmowe plakaty i karty pracy z dzieckiem]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I dobrze! Zapraszam na <a href="https://plakatowka.blogspot.com/" rel="nofollow ugc">https://plakatowka.blogspot.com/</a> po darmowe plakaty i karty pracy z dzieckiem</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
