<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wróg publiczny numer jeden. Katar.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Jan 2025 11:33:49 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: MyLittleAntS		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13258</link>

		<dc:creator><![CDATA[MyLittleAntS]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Sep 2017 07:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13258</guid>

					<description><![CDATA[Katar to walka o życie! Jak się jest tatą :) Właśnie to przeżywam. A dzieci sobie radzą nawet z katarem. Jedyny minus to, że zużycie chusteczek rośnie drastycznie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Katar to walka o życie! Jak się jest tatą 🙂 Właśnie to przeżywam. A dzieci sobie radzą nawet z katarem. Jedyny minus to, że zużycie chusteczek rośnie drastycznie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Roksana		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13256</link>

		<dc:creator><![CDATA[Roksana]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Sep 2017 10:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13256</guid>

					<description><![CDATA[Wykluczajac dzieci naprawde chore, ktore jak powiedzialas przelewaja sie przez rece, dziecko z goraczka czy katarem, kaszlem, ktore pojdzie do przedzszkola czesto bedac caly dzien aktywne i na nogach lepiej radzi sobie z infekcja niz to, ktore lezy w lozku w domu, i ktoremu podczas drzemki zasypia rowniez uklad opornosciowy podnoszac goraczke. Wiem to z wlasnego doswiadczenia. Ja sama rowniez jak jestem przeziebiona i poloze sie popoludniu do lozka, po wstaniu czuje sie znacznie gorzej niz kiedy staram sie byc mimo wszytko aktywna. Uslyszalam od lekarza, ze kiedy spimy &quot;zasypia&#039; rowniez uklad odpornosciowy, a kiedy jestesmy aktywni adrenalina pozwala nam przezwyciezyc chorobe.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wykluczajac dzieci naprawde chore, ktore jak powiedzialas przelewaja sie przez rece, dziecko z goraczka czy katarem, kaszlem, ktore pojdzie do przedzszkola czesto bedac caly dzien aktywne i na nogach lepiej radzi sobie z infekcja niz to, ktore lezy w lozku w domu, i ktoremu podczas drzemki zasypia rowniez uklad opornosciowy podnoszac goraczke. Wiem to z wlasnego doswiadczenia. Ja sama rowniez jak jestem przeziebiona i poloze sie popoludniu do lozka, po wstaniu czuje sie znacznie gorzej niz kiedy staram sie byc mimo wszytko aktywna. Uslyszalam od lekarza, ze kiedy spimy &#8222;zasypia&#8217; rowniez uklad odpornosciowy, a kiedy jestesmy aktywni adrenalina pozwala nam przezwyciezyc chorobe.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Roksana		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13257</link>

		<dc:creator><![CDATA[Roksana]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Sep 2017 10:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13257</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13253&quot;&gt;Yakhub&lt;/a&gt;.

hahahahaahhaha]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13253">Yakhub</a>.</p>
<p>hahahahaahhaha</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Marcin Masłowski		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13255</link>

		<dc:creator><![CDATA[Marcin Masłowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Sep 2017 07:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13255</guid>

					<description><![CDATA[Ja myślę, że ten strach przed katarem wynika z tego,  że panuje powszechne przekonanie,  że katar jest ZAWSZE pierwszym krokiem do dalszej choroby.  A nie że to coś,  co może ot tak przejść.  I jeśli żyjemy w tym przeświadczeniu no to cóż. Wszyscy boją się jak ognia.  Potrzebna jest edukacja.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja myślę, że ten strach przed katarem wynika z tego,  że panuje powszechne przekonanie,  że katar jest ZAWSZE pierwszym krokiem do dalszej choroby.  A nie że to coś,  co może ot tak przejść.  I jeśli żyjemy w tym przeświadczeniu no to cóż. Wszyscy boją się jak ognia.  Potrzebna jest edukacja.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: NeLa Modyska		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13254</link>

		<dc:creator><![CDATA[NeLa Modyska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Sep 2017 12:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13254</guid>

					<description><![CDATA[Mogę to druknąć i rozdawać w przedszkolu???? ???]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mogę to druknąć i rozdawać w przedszkolu???? ???</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Yakhub		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13253</link>

		<dc:creator><![CDATA[Yakhub]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Sep 2017 10:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13253</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13248&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

Polecam też zastanowić się, skąd wzięło się słowo &quot;gówniarz&quot; :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13248">calareszta.pl</a>.</p>
<p>Polecam też zastanowić się, skąd wzięło się słowo &#8222;gówniarz&#8221; 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Julia		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13252</link>

		<dc:creator><![CDATA[Julia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Sep 2017 08:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13252</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13251&quot;&gt;Magda Mazur&lt;/a&gt;.

Ku mojemu zdziwieniu u nas było odwrotnie. Sprowadziliśmy się z Barcelony do Warszawy. Oczami wyobraźni widziałam moje dziecko z permanentnym zapaleniem ucha, które w jej przypadku pojawiało się w czasie kataru za każdym razem. Za każdym razem katar kończył się antybiotykiem, 2 tygodniami w domu itp. Tymczasem od przyjazdu do Polski dostawała antybiotyk jeden raz, 1.5 roku temu i to tylko dlatego, że trafiliśmy na kiepskiego pediatrę. Pediatrzy i laryngolodzy w PL są chyba mistrzami w leczeniu wikłającego się kataru. W Hiszpanii zalecali płukanie solą fizjologiczną, wyciąganie glutów, a potem antybiotyk. Można się śmiać z siatki leków, z którą wychodzi się od lekarza w Polsce, ale akurat wolę dać dziecku mukolityk, krople do nosa, a w ostateczności miejscowo steryd, niż kolejny antybiotyk. Dzięki tym &quot;terapiom kataru&quot; w końcu przestaliśmy się nim aż tak przejmować a córka w końcu nabrała odporności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13251">Magda Mazur</a>.</p>
<p>Ku mojemu zdziwieniu u nas było odwrotnie. Sprowadziliśmy się z Barcelony do Warszawy. Oczami wyobraźni widziałam moje dziecko z permanentnym zapaleniem ucha, które w jej przypadku pojawiało się w czasie kataru za każdym razem. Za każdym razem katar kończył się antybiotykiem, 2 tygodniami w domu itp. Tymczasem od przyjazdu do Polski dostawała antybiotyk jeden raz, 1.5 roku temu i to tylko dlatego, że trafiliśmy na kiepskiego pediatrę. Pediatrzy i laryngolodzy w PL są chyba mistrzami w leczeniu wikłającego się kataru. W Hiszpanii zalecali płukanie solą fizjologiczną, wyciąganie glutów, a potem antybiotyk. Można się śmiać z siatki leków, z którą wychodzi się od lekarza w Polsce, ale akurat wolę dać dziecku mukolityk, krople do nosa, a w ostateczności miejscowo steryd, niż kolejny antybiotyk. Dzięki tym &#8222;terapiom kataru&#8221; w końcu przestaliśmy się nim aż tak przejmować a córka w końcu nabrała odporności.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Magda Mazur		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13251</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magda Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Sep 2017 14:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13251</guid>

					<description><![CDATA[Według mnie najwięcej zależy od tego, gdzie mieszkamy. Znam wiele przypadków nagłego uodpornienia się chorowitych dzieci po wyprowadzce z Polski :) Może to kwestia klimatu, a może chowu, ale myślę, że to jednak te zanieczyszczone miasta robią swoje. A jak już dziecko nie łapie poważniejszych chorób przy każdym katarku, to i rodzice przestają się przejmować ubiorem. Bieganie na boso w zimie? Czemu nie, skoro skończy się to co najwyżej katarem. Niestety dla nieodpornego dziecka taki katar może skończyć się zapaleniem płuc, więc wtedy takie chuchanie wcale mnie nie dziwi.
A jeśli chodzi o katar, to nawet te smarkającego cały rok dzieci łapią infekcje i wtedy wyraźnie widać, że to coś nowego i dziecko mogłoby zostać te 2-3dni w domu, aż katar przestanie lać się ciurkiem z nosa. Tylko żeby jeszcze tak łatwo było załatwić sobie zwolnienie na te 2 dni co miesiąc ;) No ale dzięki temu i te słabsze odpornościowo dzieci miałyby szansę nie łapać co i rusz nowych chorób.
Jak dla mnie to największym problemem w PL jest brak przymusowych spacerów w przedszkolach. Wystarczy silniejszy wiatr, deszcz, czy śnieg i już paniom nie chce się wyjść... A to powinien być obowiązek. I ustalona jakaś rozsądna temperatura w salach. A nie 25C i 25 biegających po sali dzieci...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według mnie najwięcej zależy od tego, gdzie mieszkamy. Znam wiele przypadków nagłego uodpornienia się chorowitych dzieci po wyprowadzce z Polski 🙂 Może to kwestia klimatu, a może chowu, ale myślę, że to jednak te zanieczyszczone miasta robią swoje. A jak już dziecko nie łapie poważniejszych chorób przy każdym katarku, to i rodzice przestają się przejmować ubiorem. Bieganie na boso w zimie? Czemu nie, skoro skończy się to co najwyżej katarem. Niestety dla nieodpornego dziecka taki katar może skończyć się zapaleniem płuc, więc wtedy takie chuchanie wcale mnie nie dziwi.<br />
A jeśli chodzi o katar, to nawet te smarkającego cały rok dzieci łapią infekcje i wtedy wyraźnie widać, że to coś nowego i dziecko mogłoby zostać te 2-3dni w domu, aż katar przestanie lać się ciurkiem z nosa. Tylko żeby jeszcze tak łatwo było załatwić sobie zwolnienie na te 2 dni co miesiąc 😉 No ale dzięki temu i te słabsze odpornościowo dzieci miałyby szansę nie łapać co i rusz nowych chorób.<br />
Jak dla mnie to największym problemem w PL jest brak przymusowych spacerów w przedszkolach. Wystarczy silniejszy wiatr, deszcz, czy śnieg i już paniom nie chce się wyjść&#8230; A to powinien być obowiązek. I ustalona jakaś rozsądna temperatura w salach. A nie 25C i 25 biegających po sali dzieci&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Eugenia		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13250</link>

		<dc:creator><![CDATA[Eugenia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Sep 2017 07:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13250</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13249&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

To chyba ten disqus nawala, bo cały czas znika komentarz, a słowo daję, że się uparłam i wklejałam go na nowo.Temat jest dość grząski. Jestem przeciwna demonizowaniu kataru, ale też jako mama starałabym się wyjaśnić przyczynę, bo może być fizjologiczny, może być naczynioruchowy, a może też zwiastować grypę na przykład i dlatego nie wolno kataru lekką ręką bagatelizować(częstym powikłaniem kataru jest też zapalenie ucha). Natomiast hartowanie, nieprzegrzewanie, nieprzesadzanie z sterylnością jak najbardziej! Jestem za tym, żeby zapobiegać! Szczepienia i te sprawy :) Artykuł spoko, zdroworozsądkowy :) w komentarzu było parę merytorycznych, absolutnie niezłośliwych uwag odnośnie użytych pojedynczych pojęć, a nie do całego artykułu, z którym się zgadzam.  A chciałam to wyjaśnić, bo cały czas słyszę powielane błędy i w pracy i w internetach. Otóż ludzie klasyfikują przeziębienie jako dolegliwość nie wiadomo skąd, a to regularna choroba wirusowa, można się zarazić. Druga uwaga co do zielonego gluta-to nie oznaka, że choroba jest poważna, a raczej, że leukocyty wkroczyły do akcji, nie ma nic wspólnego z bakteriami. Początkowo katar jest bezbarwny, wodnisty, surowiczy, wtedy są wydalane duże ilości wirusów z organizmu (pytanie, czy warto hamować taki katar, skoro to jeden z  mechanizmów samooczyszczania). Potem przechodzi w drugą fazę, zmienia się w gęsty, ropny-efekt &quot;pracy&quot; leukocytów. No i trzecia uwaga do dorosłych, którzy zamiast odchorować na zwolnieniu, łażą do pracy i zarażają resztę. Ech. Noo]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13249">calareszta.pl</a>.</p>
<p>To chyba ten disqus nawala, bo cały czas znika komentarz, a słowo daję, że się uparłam i wklejałam go na nowo.Temat jest dość grząski. Jestem przeciwna demonizowaniu kataru, ale też jako mama starałabym się wyjaśnić przyczynę, bo może być fizjologiczny, może być naczynioruchowy, a może też zwiastować grypę na przykład i dlatego nie wolno kataru lekką ręką bagatelizować(częstym powikłaniem kataru jest też zapalenie ucha). Natomiast hartowanie, nieprzegrzewanie, nieprzesadzanie z sterylnością jak najbardziej! Jestem za tym, żeby zapobiegać! Szczepienia i te sprawy 🙂 Artykuł spoko, zdroworozsądkowy 🙂 w komentarzu było parę merytorycznych, absolutnie niezłośliwych uwag odnośnie użytych pojedynczych pojęć, a nie do całego artykułu, z którym się zgadzam.  A chciałam to wyjaśnić, bo cały czas słyszę powielane błędy i w pracy i w internetach. Otóż ludzie klasyfikują przeziębienie jako dolegliwość nie wiadomo skąd, a to regularna choroba wirusowa, można się zarazić. Druga uwaga co do zielonego gluta-to nie oznaka, że choroba jest poważna, a raczej, że leukocyty wkroczyły do akcji, nie ma nic wspólnego z bakteriami. Początkowo katar jest bezbarwny, wodnisty, surowiczy, wtedy są wydalane duże ilości wirusów z organizmu (pytanie, czy warto hamować taki katar, skoro to jeden z  mechanizmów samooczyszczania). Potem przechodzi w drugą fazę, zmienia się w gęsty, ropny-efekt &#8222;pracy&#8221; leukocytów. No i trzecia uwaga do dorosłych, którzy zamiast odchorować na zwolnieniu, łażą do pracy i zarażają resztę. Ech. Noo</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13249</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Sep 2017 05:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11443#comment-13249</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13246&quot;&gt;Eugenia&lt;/a&gt;.

Eugenia, dlaczego skasowałaś poprzedni komentarz? Rzeczywiście, nie jestem lekarzem, a rodzicem. I mogę nie znać się na medycynie, prawie, czy dietetyce. Co nie oznacza, że nie mam oczu i nie widzę, co się dzieje. A wiele matek w PL nakazałoby dzieciom co najmniej od września do maja siedzenie w domu. Oczywiście pod ciepłą pierzyną. Tymczasem na świecie już to tak dawno nie wygląda. I dzieci NIE CHORUJĄ, choć wydawać by się mogło, że przecież są ciągle NARAŻANE na nie wiadomo co. Może też warto to przemyśleć?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/wrog-publiczny-numer-jeden-katar/comment-page-1/#comment-13246">Eugenia</a>.</p>
<p>Eugenia, dlaczego skasowałaś poprzedni komentarz? Rzeczywiście, nie jestem lekarzem, a rodzicem. I mogę nie znać się na medycynie, prawie, czy dietetyce. Co nie oznacza, że nie mam oczu i nie widzę, co się dzieje. A wiele matek w PL nakazałoby dzieciom co najmniej od września do maja siedzenie w domu. Oczywiście pod ciepłą pierzyną. Tymczasem na świecie już to tak dawno nie wygląda. I dzieci NIE CHORUJĄ, choć wydawać by się mogło, że przecież są ciągle NARAŻANE na nie wiadomo co. Może też warto to przemyśleć?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
