<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Rodzicielska ściema czyli mit, zmowa i tona lukru.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 15 Jan 2025 09:29:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Maja Allure		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8610</link>

		<dc:creator><![CDATA[Maja Allure]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Mar 2017 11:47:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8610</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Zmowa polega też na tym, że rodzice wierzą
 w mit, że Ci, którzy dzieci nie mają tak naprawdę nie marzą o niczym
innym jak je mieć&quot;.
Tak. Dlatego od dnia ślubu nie ma tygodnia, aby ktoś nie wpychał mi dziecka w brzuch; nie mówił, że tak na prawdę to o niczym innym teraz nie marzę, tylko sama siebie oszukuję; żeby nie gładził mnie po brzuchu pytając, czy to już. No jeśli to nie jest terror rodzicielstwa, to nie wiem, co nim jest. Niektórzy są przynajmniej uczciwi, na lukrze kładąc wisienkę prawdy &quot;a co masz mieć lepiej, niż ja&quot;. Oczywiście przegryzioną &quot;hehe&#039;szkiem&quot;, żeby w razie czego można było powiedzieć, że to tylko taki żart, a nie śmiech przez łzy rodzica, który nie spał dobrze od dwóch lat.
A ja wiem, że jak przyjdzie pora, to będzie czas, jak mawiał mój Dziadek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Zmowa polega też na tym, że rodzice wierzą<br />
 w mit, że Ci, którzy dzieci nie mają tak naprawdę nie marzą o niczym<br />
innym jak je mieć&#8221;.<br />
Tak. Dlatego od dnia ślubu nie ma tygodnia, aby ktoś nie wpychał mi dziecka w brzuch; nie mówił, że tak na prawdę to o niczym innym teraz nie marzę, tylko sama siebie oszukuję; żeby nie gładził mnie po brzuchu pytając, czy to już. No jeśli to nie jest terror rodzicielstwa, to nie wiem, co nim jest. Niektórzy są przynajmniej uczciwi, na lukrze kładąc wisienkę prawdy &#8222;a co masz mieć lepiej, niż ja&#8221;. Oczywiście przegryzioną &#8222;hehe&#8217;szkiem&#8221;, żeby w razie czego można było powiedzieć, że to tylko taki żart, a nie śmiech przez łzy rodzica, który nie spał dobrze od dwóch lat.<br />
A ja wiem, że jak przyjdzie pora, to będzie czas, jak mawiał mój Dziadek.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna Den Ouden		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8609</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna Den Ouden]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Mar 2017 16:24:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8609</guid>

					<description><![CDATA[Tak sobie czytam i mysle, ze sprawa jest trudna. Jesli nie ma sie dzieci, to mozna czytac Twojego bloga, sluchac historii jak z horrorow od kolezanek - a i tak czlowek zrozumie o czym piszesz dopiero jak ma dzieci i przez to przechodzi. Ja generalnie na temat zmeczenia, zagonienia, braku tego czy tamtego zupelnie nie rozmawiam. Chyba ze kogos dobrze znam. Wszyscy postronni beda mysleli, ze narzekam i &quot;nie doceniam tego co mam&quot;. Nie udzielam rad. Ale jak odprowadzam dzieci do szkoly, wpadam na ostatnia chwile albo juz po ostatniej  i inne mamy na mnie patrza - to im mowie &quot; tak, to jeden z tych porankow&quot;. I one mi mowia, ze sie ciesza, ze tego nie ukrywam. Cala reszta mam wyglada idealnie :-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak sobie czytam i mysle, ze sprawa jest trudna. Jesli nie ma sie dzieci, to mozna czytac Twojego bloga, sluchac historii jak z horrorow od kolezanek &#8211; a i tak czlowek zrozumie o czym piszesz dopiero jak ma dzieci i przez to przechodzi. Ja generalnie na temat zmeczenia, zagonienia, braku tego czy tamtego zupelnie nie rozmawiam. Chyba ze kogos dobrze znam. Wszyscy postronni beda mysleli, ze narzekam i &#8222;nie doceniam tego co mam&#8221;. Nie udzielam rad. Ale jak odprowadzam dzieci do szkoly, wpadam na ostatnia chwile albo juz po ostatniej  i inne mamy na mnie patrza &#8211; to im mowie &#8221; tak, to jeden z tych porankow&#8221;. I one mi mowia, ze sie ciesza, ze tego nie ukrywam. Cala reszta mam wyglada idealnie 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8608</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 May 2016 06:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8608</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8607&quot;&gt;Aga&lt;/a&gt;.

To fakt. Istnieje takie przekonanie, lepiej siedzieć cicho, bo jeszcze wyjdzie, że jesteś wyrodna, nieudolna, więc lepiej udawać. Ja za każdym razem jestem zaskoczona. Spotkam się z dobrym odzewem, jakoś nikt mnie nie potępia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8607">Aga</a>.</p>
<p>To fakt. Istnieje takie przekonanie, lepiej siedzieć cicho, bo jeszcze wyjdzie, że jesteś wyrodna, nieudolna, więc lepiej udawać. Ja za każdym razem jestem zaskoczona. Spotkam się z dobrym odzewem, jakoś nikt mnie nie potępia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aga		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8607</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aga]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 May 2016 22:24:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8607</guid>

					<description><![CDATA[Przeczytałam Twój tekst i komentarze. Zgadzam się z tym, co napisałaś. Byciem rodzicem jest piękne ale jest też niesamowicie wyczerpujące. Fizycznie i psychicznie. Chciałabym aby więcej mam odważyło się powiedzieć, że jest trudno. Ale przypomniałam sobie (to co napisałam pod innym komentarzem)- matka matce wilkiem. I teraz tak myślę- kurczę, powiem, że jest źle, ciężko to potem będę słuchać jaką jestem złą matką, jak to coś tam trzeba było zrobić inaczej. I te spojrzenia pełna udawanego żalu i współczucia... Czasami chyba lepiej przykleić uśmiech i powiedzieć jest super, nie mam żadnych problemów. A prawdziwą historię przetrawić w gronie najbliższych (nie tylko męża ale np. przyjaciółki).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałam Twój tekst i komentarze. Zgadzam się z tym, co napisałaś. Byciem rodzicem jest piękne ale jest też niesamowicie wyczerpujące. Fizycznie i psychicznie. Chciałabym aby więcej mam odważyło się powiedzieć, że jest trudno. Ale przypomniałam sobie (to co napisałam pod innym komentarzem)- matka matce wilkiem. I teraz tak myślę- kurczę, powiem, że jest źle, ciężko to potem będę słuchać jaką jestem złą matką, jak to coś tam trzeba było zrobić inaczej. I te spojrzenia pełna udawanego żalu i współczucia&#8230; Czasami chyba lepiej przykleić uśmiech i powiedzieć jest super, nie mam żadnych problemów. A prawdziwą historię przetrawić w gronie najbliższych (nie tylko męża ale np. przyjaciółki).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aga		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8606</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aga]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 May 2016 22:19:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8606</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8589&quot;&gt;Basia Radek&lt;/a&gt;.

Sporo nas :) Chociaż uważam, że matka matce wilkiem... I to cios przychodzi z najmniej spodziewanej strony. I to jest straszne. Na szczęście nie sprawdza się to w 100%, więc można żyć ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8589">Basia Radek</a>.</p>
<p>Sporo nas 🙂 Chociaż uważam, że matka matce wilkiem&#8230; I to cios przychodzi z najmniej spodziewanej strony. I to jest straszne. Na szczęście nie sprawdza się to w 100%, więc można żyć 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: litermatka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8605</link>

		<dc:creator><![CDATA[litermatka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 May 2016 07:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8605</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8569&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

Tak, w to, że z trójką już na starcie jest trudniej, wierzę  - nawet gdyby trafiły się trzy wyjątkowo łagodne egzemplarze (utopia, wiem):-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8569">calareszta.pl</a>.</p>
<p>Tak, w to, że z trójką już na starcie jest trudniej, wierzę  &#8211; nawet gdyby trafiły się trzy wyjątkowo łagodne egzemplarze (utopia, wiem):-)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8604</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2016 22:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8604</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8603&quot;&gt;Yakhub&lt;/a&gt;.

Śmiem nawet twierdzić, że najfajniejsze. Mnie nawet te kupy, wstawania, czy histerie o źle pokrojone kanapki bawią. Dla mnie problem jest z zupełnie czymś innym, sfery &quot;obsługi&quot; i oczywistych oczywistości mnie nie męczą i jakoś nawet w swoim gronie nie widzę, aby ktokolwiek na to narzekał. Problem się zaczyna, kiedy Twoje dziecko zaczyna coraz więcej kumać, a Ty coraz mniej ogarniać, ale to jeszcze przed Tobą chyba. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8603">Yakhub</a>.</p>
<p>Śmiem nawet twierdzić, że najfajniejsze. Mnie nawet te kupy, wstawania, czy histerie o źle pokrojone kanapki bawią. Dla mnie problem jest z zupełnie czymś innym, sfery &#8222;obsługi&#8221; i oczywistych oczywistości mnie nie męczą i jakoś nawet w swoim gronie nie widzę, aby ktokolwiek na to narzekał. Problem się zaczyna, kiedy Twoje dziecko zaczyna coraz więcej kumać, a Ty coraz mniej ogarniać, ale to jeszcze przed Tobą chyba. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Yakhub		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8603</link>

		<dc:creator><![CDATA[Yakhub]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2016 19:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8603</guid>

					<description><![CDATA[A ja się nie zgodzę. Jako ojciec obecnie dwulatka, mam zupełnie odwrotne odczucia.

Oczywiście, nie zawsze mam ochotę na przymusową pobudkę o 6 rano w sobotę. Oczywiście, ścieranie zupki ze ścian i podłogi bywa irytujące. Oczywiście, siedząc z dzieckiem kilka dni z rzędu łapię się na myśli &quot;a może by tak zrobił kupę...&quot; (bo wtedy przynajmniej jest jakieś konkretne zajęcie na 5 minut :)). Oczywiście....

Być może dlatego, że jestem facetem, &quot;przed dzieckiem&quot; wszyscy mnie ostrzegali i straszyli, wszyscy powtarzali tylko te oczywistości. Jaki to koszmar nadchodzi, jakie to będzie przesrane i beznadziejne. Wszyscy gadali tylko o tych kupach, kolkach, pieluchach i nocnym wstawaniu. To wszystko oczywiście prawda.

Ale w tym morzu przestróg, ostrzeżeń, straszenia, nikt nawet słowem się nie zająknął, że w gruncie rzeczy to będzie po prostu... fajnie. Nigdy wcześniej do głowy mi nie przyszło, że ja lubię dzieci. Serio! Że będę czerpał radość i satysfakcję z popychania huśtawki na placu zabaw. Że spacer z wózkiem (a wcześniej z nosidełkiem) przez wieś do sklepu będzie mi sprawiał taką przyjemność - zdarzają się dni, gdy chodzimy z Młodym do sklepu 3 razy, po półtora kilometra w jedną stronę, im gorsza pogoda, tym fajniej. Że będzie mnie autentycznie cieszył widok kupy w nocniku. Że na rodzinnej imprezie będę wolał biegać po podwórku z czwórką dzieciaków (najstarszy ma 4 lata), niż siedzieć przy grillu.

Wszyscy wokół zachowują się, jakby dzieci to były jakieś potwory. Tymczasem okazało się, że to całkiem fajne stworzenia :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A ja się nie zgodzę. Jako ojciec obecnie dwulatka, mam zupełnie odwrotne odczucia.</p>
<p>Oczywiście, nie zawsze mam ochotę na przymusową pobudkę o 6 rano w sobotę. Oczywiście, ścieranie zupki ze ścian i podłogi bywa irytujące. Oczywiście, siedząc z dzieckiem kilka dni z rzędu łapię się na myśli &#8222;a może by tak zrobił kupę&#8230;&#8221; (bo wtedy przynajmniej jest jakieś konkretne zajęcie na 5 minut :)). Oczywiście&#8230;.</p>
<p>Być może dlatego, że jestem facetem, &#8222;przed dzieckiem&#8221; wszyscy mnie ostrzegali i straszyli, wszyscy powtarzali tylko te oczywistości. Jaki to koszmar nadchodzi, jakie to będzie przesrane i beznadziejne. Wszyscy gadali tylko o tych kupach, kolkach, pieluchach i nocnym wstawaniu. To wszystko oczywiście prawda.</p>
<p>Ale w tym morzu przestróg, ostrzeżeń, straszenia, nikt nawet słowem się nie zająknął, że w gruncie rzeczy to będzie po prostu&#8230; fajnie. Nigdy wcześniej do głowy mi nie przyszło, że ja lubię dzieci. Serio! Że będę czerpał radość i satysfakcję z popychania huśtawki na placu zabaw. Że spacer z wózkiem (a wcześniej z nosidełkiem) przez wieś do sklepu będzie mi sprawiał taką przyjemność &#8211; zdarzają się dni, gdy chodzimy z Młodym do sklepu 3 razy, po półtora kilometra w jedną stronę, im gorsza pogoda, tym fajniej. Że będzie mnie autentycznie cieszył widok kupy w nocniku. Że na rodzinnej imprezie będę wolał biegać po podwórku z czwórką dzieciaków (najstarszy ma 4 lata), niż siedzieć przy grillu.</p>
<p>Wszyscy wokół zachowują się, jakby dzieci to były jakieś potwory. Tymczasem okazało się, że to całkiem fajne stworzenia 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8602</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2016 12:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8602</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8563&quot;&gt;BeeMammy&lt;/a&gt;.

Albo narzekającą, a przecież powinna być radosna i uśmiechnięta!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8563">BeeMammy</a>.</p>
<p>Albo narzekającą, a przecież powinna być radosna i uśmiechnięta!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8601</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2016 12:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=8330#comment-8601</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8566&quot;&gt;Robię Wnętrza&lt;/a&gt;.

Ja też nie wiem!! Serio, im częściej o tym myślę i piszę stwierdzam, że właśnie chyba coraz mniej daję radę. I uśmiałam się z Twojego zerknięcia w lustro. Też kiedyś tak myślałam o matkach. D A W N O TEMU. Już nie myślę :) Teraz wiem, że to nie wybór.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzicielska-sciema-czyli-mit-zmowa-tona-lukru/comment-page-1/#comment-8566">Robię Wnętrza</a>.</p>
<p>Ja też nie wiem!! Serio, im częściej o tym myślę i piszę stwierdzam, że właśnie chyba coraz mniej daję radę. I uśmiałam się z Twojego zerknięcia w lustro. Też kiedyś tak myślałam o matkach. D A W N O TEMU. Już nie myślę 🙂 Teraz wiem, że to nie wybór.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
