<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Rodzice! Nie dajcie się!	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 May 2025 17:49:28 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Wychowanie dziecka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-16574</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wychowanie dziecka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 May 2025 17:49:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-16574</guid>

					<description><![CDATA[Odpowiednie przygotowanie mieszkania do samodzielności dziecka to nie tylko kwestia zabezpieczenia niebezpiecznych przedmiotów, ale także zadbanie o komfort psychiczny pociechy. Przyjazne otoczenie, ulubione zabawki czy dostęp do książek mogą odwrócić uwagę dziecka od ewentualnych obaw i zająć czas podczas nieobecności rodziców. Warto zachęcać dzieci do twórczych aktywności, które rozwijają wyobraźnię, zamiast pozostawiać je wyłącznie z telewizorem czy tabletem. Harmonijnie zorganizowane środowisko domowe wpływa na poczucie bezpieczeństwa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odpowiednie przygotowanie mieszkania do samodzielności dziecka to nie tylko kwestia zabezpieczenia niebezpiecznych przedmiotów, ale także zadbanie o komfort psychiczny pociechy. Przyjazne otoczenie, ulubione zabawki czy dostęp do książek mogą odwrócić uwagę dziecka od ewentualnych obaw i zająć czas podczas nieobecności rodziców. Warto zachęcać dzieci do twórczych aktywności, które rozwijają wyobraźnię, zamiast pozostawiać je wyłącznie z telewizorem czy tabletem. Harmonijnie zorganizowane środowisko domowe wpływa na poczucie bezpieczeństwa.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-15788</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Apr 2025 11:08:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-15788</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9586&quot;&gt;Bartek z rodzinawpraktyce.pl&lt;/a&gt;.

Ja mam podobny problem .Mój syn miał w przedszkolu etykietę łobuza . Codziennie coś . Jak jego ktoś bił a on skarżył,pani mówiła że to jest nie ważne ,obojętne .Były dzieci też ,,pupilki,, bo mama czy tata bogaci ,na pozycji ,kupywali prezenty nauczycielom. Dzieci ich były pod ochroną.Reszta to .....Mój syn stracił zęby w wypadku ,dwie pary okularów ktoś mu zepsuł ,nikt nic nie widzial .Kiedy on coś robił ,od razu skarga . Pozdrawiam się kierownikowi ,dwa dni późnij mój syn dostał do ręki wypowiedzenie.Nie ja ,mój syn dostał list po czym przekazał mi go .Byłam ze skarga w urzędzie ale oni mówią że prywatne więc mają związane ręce . Skargę napisałam wyżej .Znalazłam nowe przedszkole.Wszystko było dobrze do czasu kiedy dyrektorka zapytała się o mojego syna jak mu było w poprzednim przedkolu. Więc opowiedziałam. Od tamtego czasu zaczęło się że mój syn jest inny ,że nerwowy ,że może coś w domu nie tak . Powiedziałam jej dlatego że przeżył mobbing w poprzednim i chodzimy do psychologa,bo moczył się w łóżko ,był nerwowy ,bal się ludzi ,nie ufa obcym ,nie nawiązuje kontaktów z dziećmi,woli bawić się sam W tamtym przedszkolu przeżył ataki agresji wobec się zmienił .Chciałam być szczera,wszystko przedstawilam jak było ale z tego stanowiska zaczęła na mojego syna inaczej patrzeć .Zaczęli się go wypytywać czy ja go bije itp .W przedszkolu uderzył dziewczynkę ,była walka o auto i jak opowiadał, dla żartów chciał niby obciąg włosy dziewczynce nożyczkami do papieru. Miesiąc temu to było .w sobotę wczoraj o 10 rano przyszedł dziewczynki ojciec ze skarga że jak mój syn będzie się tak zachowywał to on zgłosi to do urzędu a ja sobie w duszy myślę ,to idź .Ja byłam i błagałam o pomoc w styczniu bo mój syn miał mobbing w starym przedszkolu, siedział osobno z nauczycielem 2.5 h sam od grupy odłączony ,błagałam o pomoc a oni że mają związane ręce .Teraz w weekend przychodzi facet ,którego w życiu nie widziałam ,nie wiem skąd ma nas adres. Nie wiem jak mam jutro w przedszkolu zareagować bo muszę porozmawiać z dyrektorem przedszkola .]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9586">Bartek z rodzinawpraktyce.pl</a>.</p>
<p>Ja mam podobny problem .Mój syn miał w przedszkolu etykietę łobuza . Codziennie coś . Jak jego ktoś bił a on skarżył,pani mówiła że to jest nie ważne ,obojętne .Były dzieci też ,,pupilki,, bo mama czy tata bogaci ,na pozycji ,kupywali prezenty nauczycielom. Dzieci ich były pod ochroną.Reszta to &#8230;..Mój syn stracił zęby w wypadku ,dwie pary okularów ktoś mu zepsuł ,nikt nic nie widzial .Kiedy on coś robił ,od razu skarga . Pozdrawiam się kierownikowi ,dwa dni późnij mój syn dostał do ręki wypowiedzenie.Nie ja ,mój syn dostał list po czym przekazał mi go .Byłam ze skarga w urzędzie ale oni mówią że prywatne więc mają związane ręce . Skargę napisałam wyżej .Znalazłam nowe przedszkole.Wszystko było dobrze do czasu kiedy dyrektorka zapytała się o mojego syna jak mu było w poprzednim przedkolu. Więc opowiedziałam. Od tamtego czasu zaczęło się że mój syn jest inny ,że nerwowy ,że może coś w domu nie tak . Powiedziałam jej dlatego że przeżył mobbing w poprzednim i chodzimy do psychologa,bo moczył się w łóżko ,był nerwowy ,bal się ludzi ,nie ufa obcym ,nie nawiązuje kontaktów z dziećmi,woli bawić się sam W tamtym przedszkolu przeżył ataki agresji wobec się zmienił .Chciałam być szczera,wszystko przedstawilam jak było ale z tego stanowiska zaczęła na mojego syna inaczej patrzeć .Zaczęli się go wypytywać czy ja go bije itp .W przedszkolu uderzył dziewczynkę ,była walka o auto i jak opowiadał, dla żartów chciał niby obciąg włosy dziewczynce nożyczkami do papieru. Miesiąc temu to było .w sobotę wczoraj o 10 rano przyszedł dziewczynki ojciec ze skarga że jak mój syn będzie się tak zachowywał to on zgłosi to do urzędu a ja sobie w duszy myślę ,to idź .Ja byłam i błagałam o pomoc w styczniu bo mój syn miał mobbing w starym przedszkolu, siedział osobno z nauczycielem 2.5 h sam od grupy odłączony ,błagałam o pomoc a oni że mają związane ręce .Teraz w weekend przychodzi facet ,którego w życiu nie widziałam ,nie wiem skąd ma nas adres. Nie wiem jak mam jutro w przedszkolu zareagować bo muszę porozmawiać z dyrektorem przedszkola .</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dżo		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9602</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dżo]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2018 12:00:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9602</guid>

					<description><![CDATA[Dobrze, że poruszyła Pani temat jakby z dwóch stron-rodzica i nauczyciela. Sama pracuję w przedszkolu i jestem bezsilna czasami, jeśli chodzi o postawy niektórych rodziców. Uważam, że musi być w miarę wspólny front przy wychowywaniu dziecka, a często kiedy po prostu informuję rodzica o zachowaniu jego pociechy, widzę wzruszenie ramionami i słyszę tekst-wyrośnie z tego. Stawiam dzieciom granice, że np. nie wolno nikogo bić,   mnie również, bo to boli itd.,    ale co z tego, skoro rodzic w trudnej sytuacji w ogóle nie reaguje? Nie rozmawia ze mną? Unika kontaktu? Czasem mam ochotę zaproponować, żeby czasem ktoś przyszedł na cały dzień do grupy i zobaczył jak to wygląda.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrze, że poruszyła Pani temat jakby z dwóch stron-rodzica i nauczyciela. Sama pracuję w przedszkolu i jestem bezsilna czasami, jeśli chodzi o postawy niektórych rodziców. Uważam, że musi być w miarę wspólny front przy wychowywaniu dziecka, a często kiedy po prostu informuję rodzica o zachowaniu jego pociechy, widzę wzruszenie ramionami i słyszę tekst-wyrośnie z tego. Stawiam dzieciom granice, że np. nie wolno nikogo bić,   mnie również, bo to boli itd.,    ale co z tego, skoro rodzic w trudnej sytuacji w ogóle nie reaguje? Nie rozmawia ze mną? Unika kontaktu? Czasem mam ochotę zaproponować, żeby czasem ktoś przyszedł na cały dzień do grupy i zobaczył jak to wygląda.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ewelina		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9601</link>

		<dc:creator><![CDATA[ewelina]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Dec 2017 08:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9601</guid>

					<description><![CDATA[Jestem Mamą trójki dzieci i mam problem z Synem.Od kiedy poszedł do  klasy nie mówi o zadaniach domowych,nie uczy się i kłamie odnośnie ocen.Wiem że potrafi i wiele rozumie,w domu ucząc się z nim rozumie o co chodzi i zadania wykonuje prawidłowo a w szkole tego nie robi.Nauczyciele notorycznie mają do niego uwagi i często wzywają do szkoły.Zastanawiam się nad zmianą szkoły.Córka 4 lata też jest energicznym dzieckiem,chodzi do przedszkola w innej szkole i jeszcze nie usłyszałam na jej temat żadnej skargi.Czasami zastanawiam się czy wina leży po stronie Dziecka czy nauczyciela.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem Mamą trójki dzieci i mam problem z Synem.Od kiedy poszedł do  klasy nie mówi o zadaniach domowych,nie uczy się i kłamie odnośnie ocen.Wiem że potrafi i wiele rozumie,w domu ucząc się z nim rozumie o co chodzi i zadania wykonuje prawidłowo a w szkole tego nie robi.Nauczyciele notorycznie mają do niego uwagi i często wzywają do szkoły.Zastanawiam się nad zmianą szkoły.Córka 4 lata też jest energicznym dzieckiem,chodzi do przedszkola w innej szkole i jeszcze nie usłyszałam na jej temat żadnej skargi.Czasami zastanawiam się czy wina leży po stronie Dziecka czy nauczyciela.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Krzysztof		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9600</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Aug 2016 22:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9600</guid>

					<description><![CDATA[To co piszesz jest prawdą. Trzeba wymagać. Bez tego nic się nie zmieni. Ale jak ze wszystkim jest jakaś granica. Jeśli opór jest zbyt duży. Moje dziecko to nie taran ani kilof żeby nim naprawiać system. Mogę pisać pisma i walczyć a moje dziecko zostaje codziennie pod opieką tych osób dorosłych z którymi przerzucam się pismami, które mogą, jako osoby dorosłe kreować rzeczywistość, kłamać po prostu żeby osiągnąć swoje cele. A stres to straszna rzecz. Wpływa na wszystkie sfery.

Chce dwóch rzeczy, żeby w przyszłości moje dziecko było szczęśliwe i samodzielne. Jak to osiągnie/osiągniemy, czy w placówkach masowych czy innych to już mnie mniej interesuje.

Przerażające jest w placówkach edukacyjnych losowość. Na kogo się trafi tak się będzie miało. Jak na osobę zaangażowaną, taką z chęcią ma się względny spokój, jak się trafi na osobę &quot;powinno być tak i tak a jak nie jest to jest ZUUUUOOOOO!!&quot; to nie ma się spokoju. Nie ma ogólnego pomysły, sposobu, procedury, sam nie wiem czego.

Mój Bąbel po dwóch latach w przedszkolu przeszedł, w tej samej placówce, do innej grupy z innymi paniami (naturalny proces, większość dzieci z poprzedniej grupy poszła do szkoły). I już w październiku wylądowaliśmy w gabinecie dyrektorskim na rozmowach. W trzecim roku obecności w placówce. A przecież zachowanie dziecka się nie zmieniło. Zmieniły się panie (i rodzice co jest baaaardzo ważne). Wszystko skończyło się dobrze, wyszliśmy na prostą, także dzięki &quot;nowym&quot; paniom i nie mamy do nikogo pretensji ale ta sytuacja pokazuje że obecnie nie ma jakiejś ogólnej koncepcji na niestandardowego obywatela i z każdą zmianą trzeba nieraz od nowa koło wymyślać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To co piszesz jest prawdą. Trzeba wymagać. Bez tego nic się nie zmieni. Ale jak ze wszystkim jest jakaś granica. Jeśli opór jest zbyt duży. Moje dziecko to nie taran ani kilof żeby nim naprawiać system. Mogę pisać pisma i walczyć a moje dziecko zostaje codziennie pod opieką tych osób dorosłych z którymi przerzucam się pismami, które mogą, jako osoby dorosłe kreować rzeczywistość, kłamać po prostu żeby osiągnąć swoje cele. A stres to straszna rzecz. Wpływa na wszystkie sfery.</p>
<p>Chce dwóch rzeczy, żeby w przyszłości moje dziecko było szczęśliwe i samodzielne. Jak to osiągnie/osiągniemy, czy w placówkach masowych czy innych to już mnie mniej interesuje.</p>
<p>Przerażające jest w placówkach edukacyjnych losowość. Na kogo się trafi tak się będzie miało. Jak na osobę zaangażowaną, taką z chęcią ma się względny spokój, jak się trafi na osobę &#8222;powinno być tak i tak a jak nie jest to jest ZUUUUOOOOO!!&#8221; to nie ma się spokoju. Nie ma ogólnego pomysły, sposobu, procedury, sam nie wiem czego.</p>
<p>Mój Bąbel po dwóch latach w przedszkolu przeszedł, w tej samej placówce, do innej grupy z innymi paniami (naturalny proces, większość dzieci z poprzedniej grupy poszła do szkoły). I już w październiku wylądowaliśmy w gabinecie dyrektorskim na rozmowach. W trzecim roku obecności w placówce. A przecież zachowanie dziecka się nie zmieniło. Zmieniły się panie (i rodzice co jest baaaardzo ważne). Wszystko skończyło się dobrze, wyszliśmy na prostą, także dzięki &#8222;nowym&#8221; paniom i nie mamy do nikogo pretensji ale ta sytuacja pokazuje że obecnie nie ma jakiejś ogólnej koncepcji na niestandardowego obywatela i z każdą zmianą trzeba nieraz od nowa koło wymyślać.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Asia		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9599</link>

		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Aug 2016 08:19:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9599</guid>

					<description><![CDATA[Mój syn poszedł do przedszkola jako 2.5 latek wcześniej chodził do klubiku 2  razy w tygodniu. Może zaczail ze są normy i łatwiej się wszystkim żyje jak ich przestrzegamy a może trafił na dobrą kadrę bo Pani wychowawczyni odkrywają rąbka tajemnicy ze coś przeskrobal ze nie chciał spać w porze spania tylko na moje pytanie jak funkcjonuje itp. I przy tym dodawała ze widocznie miał gorszy dzień albo ze ma dopiero 4 lata. Widać ze umieją ogarnąć sytuację skoro ani one ani dziecko się nie skarżą. Zdarzyło się ze przez zamknięte drzwi słyszałam jak p. dyrektor ostro ochrzania moje dziecko bo przynioslo za duża zabawkę w piątek. Po przedszkolu pytam syna czy się zdenerwował jak miało to miejsce a on na to &quot; trochę tak ale na szczęście nie za często widuje Panią dyrektor&quot;.Początkowo chciałam porozmawiać z Panią dyrektor bo powinna ze mną rozmawiać bo ja pozwoliłam wziąść dziecku wieksza zabawkę ale potem byłam zadowolona ze i takie sytuacje się zdarzają ze mój 5 letni syn uczy się z nimi radzić bo w życiu go nie omina i akurat idzie w stronę &quot;mów co chcesz a po mnie to spłynie jak po kaczce&quot;. W koncu przedszkole to też szkoła życia dla naszych dzieci tylko ze jeszcze pod ochronnym parasolem który powinny zapewnić Panie wychowawczyni. A ja wiedząc jaka była jego reakcja wiem gdzie go bliżej obserwować i jak nim ewentualnie pokierowac, podpowiedzieć czym nie warto się przejmować a kiedy bronić swojego stanowiska. Także taka informacja jak funkcjonuje nasze dziecko w innym środowisku nie musi być dla nas impulsem do rozwiązywania &quot;problemu&quot; z kadrą a podłożem do kierowania dzieckiem w odpowiednim według nas kierunku. Pisze to z pełną świadomością ze nie mam dziecka super nadpobudliwego z którym można pewien porządek wynegocjować a które tylko czasami &quot;daje popalić&quot; bo niestety grupa grupą a w przedszkolu  jak i w szkole trzeba mieć indywidualne podejście do silniejszych jednostek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój syn poszedł do przedszkola jako 2.5 latek wcześniej chodził do klubiku 2  razy w tygodniu. Może zaczail ze są normy i łatwiej się wszystkim żyje jak ich przestrzegamy a może trafił na dobrą kadrę bo Pani wychowawczyni odkrywają rąbka tajemnicy ze coś przeskrobal ze nie chciał spać w porze spania tylko na moje pytanie jak funkcjonuje itp. I przy tym dodawała ze widocznie miał gorszy dzień albo ze ma dopiero 4 lata. Widać ze umieją ogarnąć sytuację skoro ani one ani dziecko się nie skarżą. Zdarzyło się ze przez zamknięte drzwi słyszałam jak p. dyrektor ostro ochrzania moje dziecko bo przynioslo za duża zabawkę w piątek. Po przedszkolu pytam syna czy się zdenerwował jak miało to miejsce a on na to &#8221; trochę tak ale na szczęście nie za często widuje Panią dyrektor&#8221;.Początkowo chciałam porozmawiać z Panią dyrektor bo powinna ze mną rozmawiać bo ja pozwoliłam wziąść dziecku wieksza zabawkę ale potem byłam zadowolona ze i takie sytuacje się zdarzają ze mój 5 letni syn uczy się z nimi radzić bo w życiu go nie omina i akurat idzie w stronę &#8222;mów co chcesz a po mnie to spłynie jak po kaczce&#8221;. W koncu przedszkole to też szkoła życia dla naszych dzieci tylko ze jeszcze pod ochronnym parasolem który powinny zapewnić Panie wychowawczyni. A ja wiedząc jaka była jego reakcja wiem gdzie go bliżej obserwować i jak nim ewentualnie pokierowac, podpowiedzieć czym nie warto się przejmować a kiedy bronić swojego stanowiska. Także taka informacja jak funkcjonuje nasze dziecko w innym środowisku nie musi być dla nas impulsem do rozwiązywania &#8222;problemu&#8221; z kadrą a podłożem do kierowania dzieckiem w odpowiednim według nas kierunku. Pisze to z pełną świadomością ze nie mam dziecka super nadpobudliwego z którym można pewien porządek wynegocjować a które tylko czasami &#8222;daje popalić&#8221; bo niestety grupa grupą a w przedszkolu  jak i w szkole trzeba mieć indywidualne podejście do silniejszych jednostek.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: jola		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9598</link>

		<dc:creator><![CDATA[jola]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 22:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9598</guid>

					<description><![CDATA[Ja mam trudbego dwulatka.Juz sie boje co będzie w przedszkolu. Dzięki za rady.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja mam trudbego dwulatka.Juz sie boje co będzie w przedszkolu. Dzięki za rady.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: MyLittleAntS		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9597</link>

		<dc:creator><![CDATA[MyLittleAntS]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 13:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9597</guid>

					<description><![CDATA[Od września moja córka idzie do przedszkola... jestem pełen obaw. Boję się, że nie będzie jej się podobało, że jako dziecko z mocnym charakterem będzie łamane, żeby się dostosować. Mam nadzieję, że takich prób jednak nie będzie i MyLittleAnt pozostanie sobą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od września moja córka idzie do przedszkola&#8230; jestem pełen obaw. Boję się, że nie będzie jej się podobało, że jako dziecko z mocnym charakterem będzie łamane, żeby się dostosować. Mam nadzieję, że takich prób jednak nie będzie i MyLittleAnt pozostanie sobą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Alicja Liddell		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9596</link>

		<dc:creator><![CDATA[Alicja Liddell]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 12:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9596</guid>

					<description><![CDATA[Pracowalam przez krotki czas w prywatnym przedszkolu oraz w podstawowce. Dzieci to cudowne istoty, ktore bardzo logicznie reaguja na wiekszosc sytuacji. Bywalam w trudnych momentach, gdzie trzeba bylo sie otworzyc na dziecko a nie mozna bylo wnosic swoich przekonan - w tym widze trudnosc, jesli chodzi o cialo pedagogiczne. Brak tej elastycznosci w umyslach wielu pedagogów. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pracowalam przez krotki czas w prywatnym przedszkolu oraz w podstawowce. Dzieci to cudowne istoty, ktore bardzo logicznie reaguja na wiekszosc sytuacji. Bywalam w trudnych momentach, gdzie trzeba bylo sie otworzyc na dziecko a nie mozna bylo wnosic swoich przekonan &#8211; w tym widze trudnosc, jesli chodzi o cialo pedagogiczne. Brak tej elastycznosci w umyslach wielu pedagogów. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: il'ka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9595</link>

		<dc:creator><![CDATA[il'ka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 10:54:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=9165#comment-9595</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9592&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

Zgadzam się :) Może teraz sobie nagrabię i sprowadzę na siebie grzmoty i pioruny, ale tak- jestem nauczycielką przedszkola. I tak kocham swoją pracę, choć zdarzają się momenty, w których szczerze nie znoszę (najczęściej jednak ma to związek z dokumentacją, którą musimy prowadzić tonami). Pracuję w państwowym przedszkolu, więc mój etat wynosi 25h tygodniowo. Spotykam się z opiniami ludzi, których to oburza. Że jak to tylko tyle. Wtedy wyzwalam z siebie pokłady mojej cierpliwości i tłumaczę tylko, że każdy wybrał sobie to, co chciał, a jeśli uważasz, że masz gorzej to zawsze możesz zmienić pracę :)
Ps. Swoją drogą to dzięki tej pracy odkryłam, że mam większą cierpliwość do dzieci niż do osób dorosłych :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/rodzice-dajcie-sie/comment-page-1/#comment-9592">calareszta.pl</a>.</p>
<p>Zgadzam się 🙂 Może teraz sobie nagrabię i sprowadzę na siebie grzmoty i pioruny, ale tak- jestem nauczycielką przedszkola. I tak kocham swoją pracę, choć zdarzają się momenty, w których szczerze nie znoszę (najczęściej jednak ma to związek z dokumentacją, którą musimy prowadzić tonami). Pracuję w państwowym przedszkolu, więc mój etat wynosi 25h tygodniowo. Spotykam się z opiniami ludzi, których to oburza. Że jak to tylko tyle. Wtedy wyzwalam z siebie pokłady mojej cierpliwości i tłumaczę tylko, że każdy wybrał sobie to, co chciał, a jeśli uważasz, że masz gorzej to zawsze możesz zmienić pracę 🙂<br />
Ps. Swoją drogą to dzięki tej pracy odkryłam, że mam większą cierpliwość do dzieci niż do osób dorosłych 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
