<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Nie lubię dzieci.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Jan 2025 10:01:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Emilia De		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10716</link>

		<dc:creator><![CDATA[Emilia De]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2017 08:53:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10716</guid>

					<description><![CDATA[W pełni się z Tobą zgadzam. Sama jako mama trójki nieraz byłam w takich sytuacjach. My nasze dzieci nauczyliśmy, że książka zawsze i wszędzie się przyda i naprawdę nieraz życie nam uratowała. Niestety z moich obserwacji wnioskuję, że rodzice niekiedy nie reagują na nieodpowiednie zachowanie dzieci po prostu bojąc się właśnie reakcji dzieci (krzyku, buntu, złości, a może nawet agresji). Niestety dzieci zdolne bestie wyczuwają, że rodzic nie czuje się pewnie i wtedy pozwalają sobie na jeszcze więcej.. a jedynym wyjściem jest oczywiście miłość, ale także mądre i konsekwentne stawianie granic.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W pełni się z Tobą zgadzam. Sama jako mama trójki nieraz byłam w takich sytuacjach. My nasze dzieci nauczyliśmy, że książka zawsze i wszędzie się przyda i naprawdę nieraz życie nam uratowała. Niestety z moich obserwacji wnioskuję, że rodzice niekiedy nie reagują na nieodpowiednie zachowanie dzieci po prostu bojąc się właśnie reakcji dzieci (krzyku, buntu, złości, a może nawet agresji). Niestety dzieci zdolne bestie wyczuwają, że rodzic nie czuje się pewnie i wtedy pozwalają sobie na jeszcze więcej.. a jedynym wyjściem jest oczywiście miłość, ale także mądre i konsekwentne stawianie granic.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pantofel w podróży		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10715</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pantofel w podróży]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2017 17:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10715</guid>

					<description><![CDATA[Niesamowite podejście. Kiedy będę mamą chciałabym mieć dokładnie takie same... Ponadto mnie też męczą dzieci, które dosłownie wchodzą na głowę a ich rodzice zupełnie nie zwracają na to swojej uwagi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niesamowite podejście. Kiedy będę mamą chciałabym mieć dokładnie takie same&#8230; Ponadto mnie też męczą dzieci, które dosłownie wchodzą na głowę a ich rodzice zupełnie nie zwracają na to swojej uwagi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: www.zaraz-wracam.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10714</link>

		<dc:creator><![CDATA[www.zaraz-wracam.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2017 12:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10714</guid>

					<description><![CDATA[Sam jestem mamą i całkowicie się z Tobą zgadzam. Dla mnie wychowanie dzieci bezstresowo i w poczuciu bycia pępkiem świata nie jest wychowaniem... zabieram swojego syna w wiele miejsc, ale zawsze mam w zanadrzu coś co w przypadku pojawienia się nudy zajmie go]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sam jestem mamą i całkowicie się z Tobą zgadzam. Dla mnie wychowanie dzieci bezstresowo i w poczuciu bycia pępkiem świata nie jest wychowaniem&#8230; zabieram swojego syna w wiele miejsc, ale zawsze mam w zanadrzu coś co w przypadku pojawienia się nudy zajmie go</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Maria Maria		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10713</link>

		<dc:creator><![CDATA[Maria Maria]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 22:37:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10713</guid>

					<description><![CDATA[Pięknie! Zgrabnie i delikatnie nazwałaś dzisiejsze praktyki rodzicielskie - może jakaś akcja na fb - seria wlepek z hasłami - dziecko nie parasol, w kącie nie postoi:) - dzielmy się tym co dobre dla dobra dzieci tych &quot;niedobrych&quot; rodziców ;)
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pięknie! Zgrabnie i delikatnie nazwałaś dzisiejsze praktyki rodzicielskie &#8211; może jakaś akcja na fb &#8211; seria wlepek z hasłami &#8211; dziecko nie parasol, w kącie nie postoi:) &#8211; dzielmy się tym co dobre dla dobra dzieci tych &#8222;niedobrych&#8221; rodziców 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bolek Lolek		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10712</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bolek Lolek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 15:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10712</guid>

					<description><![CDATA[ Natrafilam na Ciebie całkiem przypadkiem w listopadzie i  bez reszty... Bardzo lubię Twoje podejście do macierzyństwa i życia. Wiele tekstów dodało mi siły i odwagi i spokoju że nie tylko ja tak mam... czytam najczęściej karmiac synka i mąż jest szczęśliwy bo w końcu nie  zasypiam... a dzieci mają spokojniejsza mamę która nauczyła się liczyć do dziesięciu ?dziękuję Ci że jesteś i tak cudownie piszesz.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Natrafilam na Ciebie całkiem przypadkiem w listopadzie i  bez reszty&#8230; Bardzo lubię Twoje podejście do macierzyństwa i życia. Wiele tekstów dodało mi siły i odwagi i spokoju że nie tylko ja tak mam&#8230; czytam najczęściej karmiac synka i mąż jest szczęśliwy bo w końcu nie  zasypiam&#8230; a dzieci mają spokojniejsza mamę która nauczyła się liczyć do dziesięciu ?dziękuję Ci że jesteś i tak cudownie piszesz.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kimmy		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10711</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kimmy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 14:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10711</guid>

					<description><![CDATA[U nas w autobusie czy nawet podczas jazdy samochodem sprawdza się &quot;I spy with my little eye...&quot; albo szukanie samochodów czy znaków czy czegokolwiek tylko i wyłącznie w jednym kolorze (np. ile rzeczy znajdziemy w kolorze niebieskim...), śpiewanie ulubionych piosenek... No cóż dziecko to dziecko, nawet dorośli się mogą nudzić w trakcie 2 godzinnej podróży mogąc jedynie patrzeć w okno.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>U nas w autobusie czy nawet podczas jazdy samochodem sprawdza się &#8222;I spy with my little eye&#8230;&#8221; albo szukanie samochodów czy znaków czy czegokolwiek tylko i wyłącznie w jednym kolorze (np. ile rzeczy znajdziemy w kolorze niebieskim&#8230;), śpiewanie ulubionych piosenek&#8230; No cóż dziecko to dziecko, nawet dorośli się mogą nudzić w trakcie 2 godzinnej podróży mogąc jedynie patrzeć w okno.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Iza-iza		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10710</link>

		<dc:creator><![CDATA[Iza-iza]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 10:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10710</guid>

					<description><![CDATA[Myślę, że nic w tym odkrywczego, że rolą rodzica jest opieka nad jego własnym dzieckiem. Są zapewne i tacy, którzy mają wszystko i wszystkich w nosie, ale śmiem twierdzić, że większość rodziców stara się zająć swoimi dziećmi najlepiej jak potrafi, tylko że efekt jest raz lepszy, a innym razem gorszy. Dzieci jak to dzieci....mimo że zabierzesz do torebki milion zabawek, to i tak zawsze jest coś ciekawszego wokół...np. ta łyżka z opisu, którą można pouderzać w talerz. Każdy ma lepszy i gorszy dzień. Ciężko jest przewidzieć zachowanie dziecka w nowym miejscu,w nowych okolicznościach, mimo tego, że dziecko jest wyspane, najedzone i teoretycznie powinno być słodkim aniołkiem, a w torebce mamy pełny asortyment zabawiaczy. Niektórzy rodzice też mają ochotę gdzieś razem wyjść, niekoniecznie tylko do miejsc przeznaczonych dla rodzin z dziećmi, a nie mają z kim zostawić swoich szkrabów, więc trzeba też wykazać trochę zrozumienia w tej sytuacji. Osobiście nie toleruję chamskiego, bezczelnego zachowania rodziców i dzieci, ale w pozostałych sytuacjach staram się zrozumieć, bo ciężko jest ocenić kogoś na podstawie spędzonej wspólnie godziny. Ja sama też mam chwile słabości...i uważam, że mam do tego prawo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że nic w tym odkrywczego, że rolą rodzica jest opieka nad jego własnym dzieckiem. Są zapewne i tacy, którzy mają wszystko i wszystkich w nosie, ale śmiem twierdzić, że większość rodziców stara się zająć swoimi dziećmi najlepiej jak potrafi, tylko że efekt jest raz lepszy, a innym razem gorszy. Dzieci jak to dzieci&#8230;.mimo że zabierzesz do torebki milion zabawek, to i tak zawsze jest coś ciekawszego wokół&#8230;np. ta łyżka z opisu, którą można pouderzać w talerz. Każdy ma lepszy i gorszy dzień. Ciężko jest przewidzieć zachowanie dziecka w nowym miejscu,w nowych okolicznościach, mimo tego, że dziecko jest wyspane, najedzone i teoretycznie powinno być słodkim aniołkiem, a w torebce mamy pełny asortyment zabawiaczy. Niektórzy rodzice też mają ochotę gdzieś razem wyjść, niekoniecznie tylko do miejsc przeznaczonych dla rodzin z dziećmi, a nie mają z kim zostawić swoich szkrabów, więc trzeba też wykazać trochę zrozumienia w tej sytuacji. Osobiście nie toleruję chamskiego, bezczelnego zachowania rodziców i dzieci, ale w pozostałych sytuacjach staram się zrozumieć, bo ciężko jest ocenić kogoś na podstawie spędzonej wspólnie godziny. Ja sama też mam chwile słabości&#8230;i uważam, że mam do tego prawo.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: calareszta.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10709</link>

		<dc:creator><![CDATA[calareszta.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 09:28:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10709</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10708&quot;&gt;Agnieszka Pomarańska&lt;/a&gt;.

Pani z opisanej sytuacji, mama, przeglądała zdjęcia na FB. Niestety wiem jak to jest musieć popracować przy dzieciach. W ten dzień nie mogłam, też musiałam wysłać maile itp. Nie dało się, bo ktoś nie pilnował swoich dzieci. Nawet nie próbował. O to chodzi. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10708">Agnieszka Pomarańska</a>.</p>
<p>Pani z opisanej sytuacji, mama, przeglądała zdjęcia na FB. Niestety wiem jak to jest musieć popracować przy dzieciach. W ten dzień nie mogłam, też musiałam wysłać maile itp. Nie dało się, bo ktoś nie pilnował swoich dzieci. Nawet nie próbował. O to chodzi. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka Pomarańska		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10708</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Pomarańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 08:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10708</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10700&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

Absolutnie się nie rozumiemy, nie jestem uciśnioną matką polką, zwracam tylko uwagę na to że nie ma matek idealnych. Przychodzą chwilę że ma się wszystkiego dosyć, takie zmęczenie materiału. I nie nie noszę kredek i notesu, plasteliny, kolorowych włóczek, kleju itp. w mojej torebce. Natomiast dziecinne dla mnie jest ocenianie innych ze względu na własne poglądy i własne metody wychowawcze. To nie znaczy bynajmniej że pozwalam własnym dzieciom na wszystko i wychowuję je bezstresowo i jest dla mnie zrozumiałe że dziecko to nie dorosły i trzeba je czymś zająć. Natomiast nie oceniam, nie chwalę ale też nie krytykuję innych. I uznaję prawo każdego do własnych subiektywnych poglądów. Cała sytuacja, która została opisana przez Ciebie, włącznie z Twoją opinią, dla mnie dlatego jest trochę drażniąca. Ponieważ ja nie potrafię drugiego człowieka przejrzeć na wylot i ocenić, że brak mu fundamentalnego szacunku dla drugiego człowieka po godzinie czy nawet więcej spędzonej w przedziale, restauracji czy gdziekolwiek. Trudno mi zawyrokować czy dziecko jest zaniedbane czy po prostu rodzice są mentalnie wyczerpani. I tak ja też przy dzieciach siedzę na moim telefonie bo muszę sprawdzić mejle i ogólnie muszę czasem popracować. Nie rozumiem dlaczego moja opinia odmienna jest tak bolesna do przyjęcia i dlaczego od razu stygmatyzujecie moją osobę mianem matki polki uciśnionej. Albo jest dyskusja albo przyjmujecie za jedynie słuszny swój pogląd.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10700">calareszta.pl</a>.</p>
<p>Absolutnie się nie rozumiemy, nie jestem uciśnioną matką polką, zwracam tylko uwagę na to że nie ma matek idealnych. Przychodzą chwilę że ma się wszystkiego dosyć, takie zmęczenie materiału. I nie nie noszę kredek i notesu, plasteliny, kolorowych włóczek, kleju itp. w mojej torebce. Natomiast dziecinne dla mnie jest ocenianie innych ze względu na własne poglądy i własne metody wychowawcze. To nie znaczy bynajmniej że pozwalam własnym dzieciom na wszystko i wychowuję je bezstresowo i jest dla mnie zrozumiałe że dziecko to nie dorosły i trzeba je czymś zająć. Natomiast nie oceniam, nie chwalę ale też nie krytykuję innych. I uznaję prawo każdego do własnych subiektywnych poglądów. Cała sytuacja, która została opisana przez Ciebie, włącznie z Twoją opinią, dla mnie dlatego jest trochę drażniąca. Ponieważ ja nie potrafię drugiego człowieka przejrzeć na wylot i ocenić, że brak mu fundamentalnego szacunku dla drugiego człowieka po godzinie czy nawet więcej spędzonej w przedziale, restauracji czy gdziekolwiek. Trudno mi zawyrokować czy dziecko jest zaniedbane czy po prostu rodzice są mentalnie wyczerpani. I tak ja też przy dzieciach siedzę na moim telefonie bo muszę sprawdzić mejle i ogólnie muszę czasem popracować. Nie rozumiem dlaczego moja opinia odmienna jest tak bolesna do przyjęcia i dlaczego od razu stygmatyzujecie moją osobę mianem matki polki uciśnionej. Albo jest dyskusja albo przyjmujecie za jedynie słuszny swój pogląd.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Joanna		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10707</link>

		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 08:14:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10132#comment-10707</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10701&quot;&gt;calareszta.pl&lt;/a&gt;.

najlepszy tekst jaki usłyszalam to mojego kolegi z pracy-my nie kupujemy dzieku zabawek ma tylko kilka (btw zupełnie nie adekwatnych do wieku 2,5 roku, mój się takimi bawił jak miał roczek- ma się sam w domu ZASTYMULOWAĆ i znaleźć sobie zajęcie... jakie wielkie było jego zdziwienie, że ja jestem w stanie iść z dzieckiem do dentysty i moje dziecko grzecznie - w miarę - samo się zajmie - a jakże - sobą mając auta/kredki/znikopis itp ze sobą...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-lubie-dzieci/comment-page-1/#comment-10701">calareszta.pl</a>.</p>
<p>najlepszy tekst jaki usłyszalam to mojego kolegi z pracy-my nie kupujemy dzieku zabawek ma tylko kilka (btw zupełnie nie adekwatnych do wieku 2,5 roku, mój się takimi bawił jak miał roczek- ma się sam w domu ZASTYMULOWAĆ i znaleźć sobie zajęcie&#8230; jakie wielkie było jego zdziwienie, że ja jestem w stanie iść z dzieckiem do dentysty i moje dziecko grzecznie &#8211; w miarę &#8211; samo się zajmie &#8211; a jakże &#8211; sobą mając auta/kredki/znikopis itp ze sobą&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
