<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Nie bądź wrogiem własnego dziecka.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Jan 2025 12:16:48 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Gosia		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-924</link>

		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 May 2015 06:31:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-924</guid>

					<description><![CDATA[Zgadzam się ze wszystkim :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się ze wszystkim 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Daga +3		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-923</link>

		<dc:creator><![CDATA[Daga +3]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 17:34:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-923</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-922&quot;&gt;Matko Zabawko&lt;/a&gt;.

U mnie to bardziej im szybciej biegniesz tym szybciej uciekniesz przed rodzeństwem :)&lt;br /&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-922">Matko Zabawko</a>.</p>
<p>U mnie to bardziej im szybciej biegniesz tym szybciej uciekniesz przed rodzeństwem 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Matko Zabawko		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-922</link>

		<dc:creator><![CDATA[Matko Zabawko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 15:00:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-922</guid>

					<description><![CDATA[Dobry post! Dajmy im  poznawać świat. Niech się uczą na własnej skórze, że jak za szybko biegniesz to możesz zrobić BACH. Jak wsadzisz palce i przytrzaśniesz je drzwiczkami będzie bolało. &lt;br /&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dobry post! Dajmy im  poznawać świat. Niech się uczą na własnej skórze, że jak za szybko biegniesz to możesz zrobić BACH. Jak wsadzisz palce i przytrzaśniesz je drzwiczkami będzie bolało. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Daga +3		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-921</link>

		<dc:creator><![CDATA[Daga +3]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 10:58:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-921</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-919&quot;&gt;Anonimowy&lt;/a&gt;.

Straszna ta historia, którą przytoczyłaś Aniu. Ale niestety tak jest. Dziecko ma się wpasować w jakiś model, którego chcę rodzic. Sama wiem jak ciężko codziennie mi jest przyjąć to, że moje dzieci są &#034;ruchliwe&#034; (o czym TY doskonale wiesz, bo sama widziałas w akcji :)). Staram się do nich nie mówić, że są niegrzeczne, nie dawać łatek, a zrozumieć. Piszę też tego bloga po to, żeby dla siebie samej podsumować niektóre rzeczy, z którymi muszę walczyć. Przerażają mnie niektórzy rodzice, którzy dziecko chcą zagłaskać, przeżyć za niego życie, nie pozwalają się ubrudzić czy odejść na metr, nabić siniaka, nauczyć się jeść widelcem. Miałam w szkole dwie takie koleżanki. Same szóstki, wszystkie olimpiady wygrane, tatuś po 15latkę do szkoły przychodził, na stylwestra w liceum z całą klasą mogła zostać do 22. Pierwsza w wieku 16 lat była w ciąży po obozie, druga maturę zdawała z brzuchem. To są skrajne przypadki ale wydaje mi się, że nadmierna kontrola do niczego nie prowadzi i niczego nie uczy. W momencie jak dziecko zostaje moment bez rodziców - nie wie co robić i się gubi. Pozdrawiam! xx]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-919">Anonimowy</a>.</p>
<p>Straszna ta historia, którą przytoczyłaś Aniu. Ale niestety tak jest. Dziecko ma się wpasować w jakiś model, którego chcę rodzic. Sama wiem jak ciężko codziennie mi jest przyjąć to, że moje dzieci są &quot;ruchliwe&quot; (o czym TY doskonale wiesz, bo sama widziałas w akcji :)). Staram się do nich nie mówić, że są niegrzeczne, nie dawać łatek, a zrozumieć. Piszę też tego bloga po to, żeby dla siebie samej podsumować niektóre rzeczy, z którymi muszę walczyć. Przerażają mnie niektórzy rodzice, którzy dziecko chcą zagłaskać, przeżyć za niego życie, nie pozwalają się ubrudzić czy odejść na metr, nabić siniaka, nauczyć się jeść widelcem. Miałam w szkole dwie takie koleżanki. Same szóstki, wszystkie olimpiady wygrane, tatuś po 15latkę do szkoły przychodził, na stylwestra w liceum z całą klasą mogła zostać do 22. Pierwsza w wieku 16 lat była w ciąży po obozie, druga maturę zdawała z brzuchem. To są skrajne przypadki ale wydaje mi się, że nadmierna kontrola do niczego nie prowadzi i niczego nie uczy. W momencie jak dziecko zostaje moment bez rodziców &#8211; nie wie co robić i się gubi. Pozdrawiam! xx</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Daga +3		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-920</link>

		<dc:creator><![CDATA[Daga +3]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 10:47:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-920</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-918&quot;&gt;Anonimowy&lt;/a&gt;.

Mam już kilka postów zaczętych na ten temat, ciągle do nich coś dopisuje, mam nadzieję, że kiedyś skończę. Jeśli przeszłaś terapię to pewnie już odpowiedziałaś sobie na kilka pytań, co chcesz, żeby się wydarzyło, a co nie. Jaką chcesz być matką dla swoich dzieci. Wydaje mi się, że wszystkiego nie będzie dało się spełnić. Życie nas zaskakuje i słynne powiedzenie &#034;Byłam dobrą matką dopóki nie urodziłam&#034; jest często bardzo słuszne. Ja w ogóle nie umiałam sobie tego wyobrazić, że będę matką, stąd ta decyzja u mnie była późno (rodziłam w wieku 32 lat). Potem jak już byłam w ciąży to zupełnie inaczej sobie to wyobrażałam. A teraz codziennie życie mnie zaskakuje. Często mam w głowie scenariusz, a dzieci postępują zupełnie inaczej i sytuacja nie toczy się tak, jakbym sobie tego życzyła. Macierzyństwo to masakryczna odpowiedzialność. Powiedziałabym miażdżąca. Codziennie wchodzisz na Everest. Z tym, że ta wyprawa nigdy się nie kończy. Wiem, że popełniam wiele błędów, jak inne matki. Mam nadzieję, że to, że dam moim dzieciom bezpieczny dom, wolę walki i (przede wszystkim) bezgraniczną miłość, wystarczy. Resztę może jakoś mi wybaczą? Trzeba być blisko i na to mam nadzieję. Czasem odpuścić, ideałów nie ma. Umieć przeprosić. Stale przepraszam, jak zdarza mi się wybuchnąć. Uczę się codziennie jak być lepszą i czasami udaje mi się dopiero za kilka miesięcy coś &#034;przeskoczyć&#034;. Z wiekiem zauważamy niedoskonałości naszych rodziców, ale przecież sami umiemy &#034;nauczyć&#034; się żyć tak, jak chcemy. Nawet, jeśli jest to bardzo dalekie od tego, jak żyli czy żyją nasi rodzice. Oni też popełniali błędy, tak jak my, jaki i nasze dzieci będą popełniać. Bo rodzicielstwa nikt nas nie nauczy, nikt nas do tego nie przygotuje. Nie ma instrukcji obsługi. Jest to najtrudniejsze doświadczenie w życiu, ale i najpiękniejsze. Zgadzam się jednak z tym, że nie dla każdego. Nic na siłę. Pozdrawiam Cię i dziękuję za komentarz x.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-918">Anonimowy</a>.</p>
<p>Mam już kilka postów zaczętych na ten temat, ciągle do nich coś dopisuje, mam nadzieję, że kiedyś skończę. Jeśli przeszłaś terapię to pewnie już odpowiedziałaś sobie na kilka pytań, co chcesz, żeby się wydarzyło, a co nie. Jaką chcesz być matką dla swoich dzieci. Wydaje mi się, że wszystkiego nie będzie dało się spełnić. Życie nas zaskakuje i słynne powiedzenie &quot;Byłam dobrą matką dopóki nie urodziłam&quot; jest często bardzo słuszne. Ja w ogóle nie umiałam sobie tego wyobrazić, że będę matką, stąd ta decyzja u mnie była późno (rodziłam w wieku 32 lat). Potem jak już byłam w ciąży to zupełnie inaczej sobie to wyobrażałam. A teraz codziennie życie mnie zaskakuje. Często mam w głowie scenariusz, a dzieci postępują zupełnie inaczej i sytuacja nie toczy się tak, jakbym sobie tego życzyła. Macierzyństwo to masakryczna odpowiedzialność. Powiedziałabym miażdżąca. Codziennie wchodzisz na Everest. Z tym, że ta wyprawa nigdy się nie kończy. Wiem, że popełniam wiele błędów, jak inne matki. Mam nadzieję, że to, że dam moim dzieciom bezpieczny dom, wolę walki i (przede wszystkim) bezgraniczną miłość, wystarczy. Resztę może jakoś mi wybaczą? Trzeba być blisko i na to mam nadzieję. Czasem odpuścić, ideałów nie ma. Umieć przeprosić. Stale przepraszam, jak zdarza mi się wybuchnąć. Uczę się codziennie jak być lepszą i czasami udaje mi się dopiero za kilka miesięcy coś &quot;przeskoczyć&quot;. Z wiekiem zauważamy niedoskonałości naszych rodziców, ale przecież sami umiemy &quot;nauczyć&quot; się żyć tak, jak chcemy. Nawet, jeśli jest to bardzo dalekie od tego, jak żyli czy żyją nasi rodzice. Oni też popełniali błędy, tak jak my, jaki i nasze dzieci będą popełniać. Bo rodzicielstwa nikt nas nie nauczy, nikt nas do tego nie przygotuje. Nie ma instrukcji obsługi. Jest to najtrudniejsze doświadczenie w życiu, ale i najpiękniejsze. Zgadzam się jednak z tym, że nie dla każdego. Nic na siłę. Pozdrawiam Cię i dziękuję za komentarz x.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anonimowy		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-919</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anonimowy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 10:37:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-919</guid>

					<description><![CDATA[Kazdy opiekun dziecka powinnien sobie to wydrukowac i przykleic w miejsce, w ktore czesto spoglada.  Ja osobiscie bylam swiadkiem  takiego oto zajscia. Na plac zabaw wjezdza wozek z uwiezionym trzylatkiem. Wozek zostaje zaparkowany na srodku placu zabaw, po czym opiekun (domniemam mama) zwaraca sie do dziecka: &#039;Nie bede Cie wyjmowac, bo pozniej nie moge Cie zaciagnac do wozka.&#039; I tak oto trzylatek doswiadczal zycia i radosci z bycia na spacerze. Tortura. Pozdrawiam Cie Dagmara, Ania - mama Oskara i Veroniki:)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kazdy opiekun dziecka powinnien sobie to wydrukowac i przykleic w miejsce, w ktore czesto spoglada.  Ja osobiscie bylam swiadkiem  takiego oto zajscia. Na plac zabaw wjezdza wozek z uwiezionym trzylatkiem. Wozek zostaje zaparkowany na srodku placu zabaw, po czym opiekun (domniemam mama) zwaraca sie do dziecka: &#39;Nie bede Cie wyjmowac, bo pozniej nie moge Cie zaciagnac do wozka.&#39; I tak oto trzylatek doswiadczal zycia i radosci z bycia na spacerze. Tortura. Pozdrawiam Cie Dagmara, Ania &#8211; mama Oskara i Veroniki:)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anonimowy		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-918</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anonimowy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 10:27:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-918</guid>

					<description><![CDATA[bo dziecko potrzebuje dwóch jakości: samodzielności, ale i wsparcia. Zbyt samodzielne dziecko będzie miało problem w przyszłości, żeby zaakceptować własne nieuchronne słabości i może bać się porażek, może też mieć problem z poczuciem własnej wartości (właśnie od matczynego wsparcia bierze się później wewnetrzne wsparcie, dające nam życzliwość wobec samych siebie i innych).  Ciężko to wypośrodkować z jednym dzieckiem, a co dopiero z 3. &lt;br /&gt;A przy okazji... Od kilku lat rozważam decyzję o dzieciach. O dzieciach, bo muszę brać pod uwagę ciąże mnogą. I boję się, bo sama pochodzę z tzw trudnego domu, wiele z moich dziecięcych potrzeb nie zostało spełnionych i przez to miałam problemy w zyciu dorosłym. Bardzo dużo wiem o potrzebach dziecka i jak kluczowe jest ich zaspokojenie w najwcześniejszym etapie życia żeby potem były zdrowe emocjonalnie, nauczyłam się tego w toku własnej terapii.. I wiem też, że mogłabym byc wystarczajaco dobrą matką dla 1 dziecka, ale dla 3 maluchow,,,? Jak ty sobie z tym radzisz? Istnieja opinie, że aby zapewnić dzieciom prawidlowy rozwoj, do 1 roku życia trzeba spełniać wszystkie ich potrzeby. Oczywiscie to ideal, ale czy z 3 dzieci można się w ogóle z tym zmierzyć...? WYdaje mi się, że nie, stad brak ciazy. Ale czytam twoj blog szukajac odpowiedzi, że moze jednak sie da... Moze o tym napiszesz? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>bo dziecko potrzebuje dwóch jakości: samodzielności, ale i wsparcia. Zbyt samodzielne dziecko będzie miało problem w przyszłości, żeby zaakceptować własne nieuchronne słabości i może bać się porażek, może też mieć problem z poczuciem własnej wartości (właśnie od matczynego wsparcia bierze się później wewnetrzne wsparcie, dające nam życzliwość wobec samych siebie i innych).  Ciężko to wypośrodkować z jednym dzieckiem, a co dopiero z 3. <br />A przy okazji&#8230; Od kilku lat rozważam decyzję o dzieciach. O dzieciach, bo muszę brać pod uwagę ciąże mnogą. I boję się, bo sama pochodzę z tzw trudnego domu, wiele z moich dziecięcych potrzeb nie zostało spełnionych i przez to miałam problemy w zyciu dorosłym. Bardzo dużo wiem o potrzebach dziecka i jak kluczowe jest ich zaspokojenie w najwcześniejszym etapie życia żeby potem były zdrowe emocjonalnie, nauczyłam się tego w toku własnej terapii.. I wiem też, że mogłabym byc wystarczajaco dobrą matką dla 1 dziecka, ale dla 3 maluchow,,,? Jak ty sobie z tym radzisz? Istnieja opinie, że aby zapewnić dzieciom prawidlowy rozwoj, do 1 roku życia trzeba spełniać wszystkie ich potrzeby. Oczywiscie to ideal, ale czy z 3 dzieci można się w ogóle z tym zmierzyć&#8230;? WYdaje mi się, że nie, stad brak ciazy. Ale czytam twoj blog szukajac odpowiedzi, że moze jednak sie da&#8230; Moze o tym napiszesz? </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Daga +3		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-917</link>

		<dc:creator><![CDATA[Daga +3]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 08:55:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-917</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-916&quot;&gt;kasia slobodzian&lt;/a&gt;.

No ale przecież pozwalasz jej lizać szyby i jeść paprychy, nie? To jest normalne, że człowiek się boi. Ale tak jak napisałaś - guza trzeba nabić, żeby się czegoś w życiu nauczyć. I w przenośni i naprawdę. Taki lajf.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-916">kasia slobodzian</a>.</p>
<p>No ale przecież pozwalasz jej lizać szyby i jeść paprychy, nie? To jest normalne, że człowiek się boi. Ale tak jak napisałaś &#8211; guza trzeba nabić, żeby się czegoś w życiu nauczyć. I w przenośni i naprawdę. Taki lajf.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: kasia slobodzian		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-916</link>

		<dc:creator><![CDATA[kasia slobodzian]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 08:00:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-916</guid>

					<description><![CDATA[Juz czuje jak popelniam blad nadmiernej opieki!a z drugiej strony pozwalam Julce stac sobie samej i gmerac tam gdzie sie akurat zatrzuma. Pare razy juz zaliczyla guza...no coz kazdy zaliczyl ich tyle, zeby wiedziec jak sie stoi, chodzi, wstaje. Trzeba sie przemoc i nie byc kwoka;-) a najlepsze zabawki to ostatnio plastikowe butelki i pojemniczki po kremach:-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Juz czuje jak popelniam blad nadmiernej opieki!a z drugiej strony pozwalam Julce stac sobie samej i gmerac tam gdzie sie akurat zatrzuma. Pare razy juz zaliczyla guza&#8230;no coz kazdy zaliczyl ich tyle, zeby wiedziec jak sie stoi, chodzi, wstaje. Trzeba sie przemoc i nie byc kwoka;-) a najlepsze zabawki to ostatnio plastikowe butelki i pojemniczki po kremach:-)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Daga +3		</title>
		<link>https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-915</link>

		<dc:creator><![CDATA[Daga +3]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 07:03:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.opiekunbloga.pl/2015/04/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/#comment-915</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-914&quot;&gt;angus79&lt;/a&gt;.

Ją też właśnie nie jojczę, choć czasem jest mi przykro. Pocieszam, ale staram się dać dziecku sekundę. W wielu wypadkach od razu mija. Dziecko chce często po prostu zwrócić na nas swoją uwagę. Moje dzieci też są bardzo otwarte, nie boją się obcych. Przez to ciągle mnie zawstydzają jak pytają wszystkich naokoło &#034;Jak masz na imię&#034;, &#034;Co robisz&#034;? &#034;Gdzie jest Twoja mamusia?&#034; Albo jak jedziemy samochodem a one machają do ludzi naokoło. Ale co to za wstyd? Każdemu z nas przyda się trochę uśmiechu każdego dnia. My chyba nie mamy wyjścia za bardzo, bo jak dzieci jest więcej niż jedno to się nie da cały czas nad nimi użalać. U nas też są wojny i spory i też musimy interweniować. Z tego co pytałam znajomych większość rodzeństwa ze sobą walczy. Tak już jest. Ciężko to zaakceptować jak widzę krzywdę któregoś z dzieci. Tłumaczę, rozmawiam, negocjuję. Mają trzy takie same zabawki a i tak wyrywają sobie tą, którą akurat trzyma siostra. Ech. Dużo siły życzę!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/nie-badz-wrogiem-wasnego-dziecka/comment-page-1/#comment-914">angus79</a>.</p>
<p>Ją też właśnie nie jojczę, choć czasem jest mi przykro. Pocieszam, ale staram się dać dziecku sekundę. W wielu wypadkach od razu mija. Dziecko chce często po prostu zwrócić na nas swoją uwagę. Moje dzieci też są bardzo otwarte, nie boją się obcych. Przez to ciągle mnie zawstydzają jak pytają wszystkich naokoło &quot;Jak masz na imię&quot;, &quot;Co robisz&quot;? &quot;Gdzie jest Twoja mamusia?&quot; Albo jak jedziemy samochodem a one machają do ludzi naokoło. Ale co to za wstyd? Każdemu z nas przyda się trochę uśmiechu każdego dnia. My chyba nie mamy wyjścia za bardzo, bo jak dzieci jest więcej niż jedno to się nie da cały czas nad nimi użalać. U nas też są wojny i spory i też musimy interweniować. Z tego co pytałam znajomych większość rodzeństwa ze sobą walczy. Tak już jest. Ciężko to zaakceptować jak widzę krzywdę któregoś z dzieci. Tłumaczę, rozmawiam, negocjuję. Mają trzy takie same zabawki a i tak wyrywają sobie tą, którą akurat trzyma siostra. Ech. Dużo siły życzę!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
