<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Nie lubię się bawić z dziećmi.	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Jan 2025 11:08:55 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Ewa Kamińska		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13113</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ewa Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Dec 2017 14:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13113</guid>

					<description><![CDATA[Napisałaś to o czym od dawna cicho myślę. I całe szczęście, bo już myślałam, że coś ze mną nie tak ;)
http://pannaewa.com.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Napisałaś to o czym od dawna cicho myślę. I całe szczęście, bo już myślałam, że coś ze mną nie tak 😉<br />
<a href="http://pannaewa.com.pl" rel="nofollow ugc">http://pannaewa.com.pl</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: todopieropoczatek.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13112</link>

		<dc:creator><![CDATA[todopieropoczatek.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Sep 2017 13:58:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13112</guid>

					<description><![CDATA[Jeśli dziecko nie chce bawić się samo - bo się nudzi - to super!!!
Nuda ma zbawienny wpływ na rozwój
Dada, jeśli pozwolisz: http://todopieropoczatek.pl/trudne-sytuacje/dlaczego-pozwalam-dziecku-sie-nudzic/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli dziecko nie chce bawić się samo &#8211; bo się nudzi &#8211; to super!!!<br />
Nuda ma zbawienny wpływ na rozwój<br />
Dada, jeśli pozwolisz: <a href="http://todopieropoczatek.pl/trudne-sytuacje/dlaczego-pozwalam-dziecku-sie-nudzic/" rel="nofollow ugc">http://todopieropoczatek.pl/trudne-sytuacje/dlaczego-pozwalam-dziecku-sie-nudzic/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mania		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13111</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mania]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Sep 2017 10:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13111</guid>

					<description><![CDATA[Ja mam swoje ulubione zabawy z dziećmi np. puzzle, lego, malowanki, ciastolina, gra w piłkę ;) Ale jak ja nienawidzę zabawy w rodzinkę! U nas jest wersja że córka jest dzidziusiem i zaczyna mówić jak dzidziuś. O matko jak mnie to drażni!!! Też uważam że nuda jeszcze nikogo nie zabiła a już na pewno jak w pobliżu są rodzice! Dzieci powinny umieć same wymyślić sobie zajęcie którym nie jest oglądanie TV.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja mam swoje ulubione zabawy z dziećmi np. puzzle, lego, malowanki, ciastolina, gra w piłkę 😉 Ale jak ja nienawidzę zabawy w rodzinkę! U nas jest wersja że córka jest dzidziusiem i zaczyna mówić jak dzidziuś. O matko jak mnie to drażni!!! Też uważam że nuda jeszcze nikogo nie zabiła a już na pewno jak w pobliżu są rodzice! Dzieci powinny umieć same wymyślić sobie zajęcie którym nie jest oglądanie TV.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13110</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Sep 2017 06:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13110</guid>

					<description><![CDATA[Cześć, po stokroć dzięki za ten wpis? wyrwałaś mnie z poczucia winy, że średni ze mnie rodzic bo nie bawię się z synem jak inni rodzice. Też okropnie nie lubię się bawić z dzieckiem, szczególnie samochodzikami, nie ogarniam tego, nudzi mnie to po 5 min, albo nawet wcześniej. A i tak kończy się na fochu bo nie tak to miało wyglądać. Czytać małemu uwielbiam, on zresztą też, układać puzzle, wygłupiać się, ale też do pewnych granic, nawet babki z piasku robić, malować itp.
Codzienne, odkąd syn wyrósł z niemowlaka i można się z nim komunikować kładę się spać z poczuciem winy, że &quot;znów się z nim nie pobawiłam min. 15 min, no bo znów ważniejsze były obowiązki domowe&quot;. Tylko nie widzę tego, że było czytanie, spacer, wspólne gotowanie, a nawet sprzątanie, czy wieszanie prania (z zaangażowaniem podaje mi ubrania i mówi że jest pomocny<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/263a.png" alt="☺" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />) to też dla dzieci jest formą zabawy, poznawanie świata. Zastanawiałam się często po wizycie teściowej jak można cały czas coś do dziecka gadać, gadać, gadać... pokazywać, instruować. Samo przyglądanie się tej scenie męczy mnie, a co dopiero dziecko, owszem zwracam uwagę wtedy, że syn ogarnia wszystko i nie trzeba go instruować, ale teściowa tak robi przecież z innym wnukiem, który sam nawet w pokoju nie zostanie i nie będzie się sam bawił, bo zawsze ktoś musi być kolo niego i najlepiej, żeby się bawił na tylko i wyłącznie jego zasadach inne dziecko nie ma dostępu wtedy do niczego. Nasz syn umie sam się bawić, wymyślać dialogi, scenki z misiami i innymi zabawkami. Często przysłuchuję się tym zabawom i zachwyca mnie to, że 3-latek umie takie scenki odgrywać. Na placach zabaw przeraża mnie jak rodzice kierują każdym prawie ruchem dziecka: &quot;nie ruszaj tego,pobaw się tym&quot;. Ostatnio byłam świadkiem na placu jak może 1,5 rocznia dziewczynka chciała się pobawić koparkami syna, za każdym razem jak już wyciągała rękę po zabawkę mama, czy opiekunka strofowała ją i mówiła nie ruszaj. I tak za każdym razem. Mała nie wiedziała co ma zrobić i kręciła się po piaskownicy, w końcu osoba która z nią przyszła widząc jej &quot;znudzenie&quot; zapakowała do wózka i poszła z placu zabaw.
Przerażające jest to, że rodzicom pakuje się do głowy różne rzeczy i dodatkowo wpędza w poczucie winy. A oprócz tego znajome, koleżanki, czy osoby z rodziny absolutnie nie mają tak jak &quot;ja&quot;, wręcz przeciwnie &quot;cud, miód i orzeszki&quot;, lukier leje sie strumieniami i depresja gotowa, bo przecież nie jest się zajeb... rodzicem jak inni.
Całe szczęście, że zbiegiem okoliczności trafiłam na Twój blog rok temu i zdążyłam się wyleczyć z kilku rzeczy, chociaż długa droga przede mną, ale przy kolejnym dziecku i dalej będę mądrzejsza.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć, po stokroć dzięki za ten wpis? wyrwałaś mnie z poczucia winy, że średni ze mnie rodzic bo nie bawię się z synem jak inni rodzice. Też okropnie nie lubię się bawić z dzieckiem, szczególnie samochodzikami, nie ogarniam tego, nudzi mnie to po 5 min, albo nawet wcześniej. A i tak kończy się na fochu bo nie tak to miało wyglądać. Czytać małemu uwielbiam, on zresztą też, układać puzzle, wygłupiać się, ale też do pewnych granic, nawet babki z piasku robić, malować itp.<br />
Codzienne, odkąd syn wyrósł z niemowlaka i można się z nim komunikować kładę się spać z poczuciem winy, że &#8222;znów się z nim nie pobawiłam min. 15 min, no bo znów ważniejsze były obowiązki domowe&#8221;. Tylko nie widzę tego, że było czytanie, spacer, wspólne gotowanie, a nawet sprzątanie, czy wieszanie prania (z zaangażowaniem podaje mi ubrania i mówi że jest pomocny☺) to też dla dzieci jest formą zabawy, poznawanie świata. Zastanawiałam się często po wizycie teściowej jak można cały czas coś do dziecka gadać, gadać, gadać&#8230; pokazywać, instruować. Samo przyglądanie się tej scenie męczy mnie, a co dopiero dziecko, owszem zwracam uwagę wtedy, że syn ogarnia wszystko i nie trzeba go instruować, ale teściowa tak robi przecież z innym wnukiem, który sam nawet w pokoju nie zostanie i nie będzie się sam bawił, bo zawsze ktoś musi być kolo niego i najlepiej, żeby się bawił na tylko i wyłącznie jego zasadach inne dziecko nie ma dostępu wtedy do niczego. Nasz syn umie sam się bawić, wymyślać dialogi, scenki z misiami i innymi zabawkami. Często przysłuchuję się tym zabawom i zachwyca mnie to, że 3-latek umie takie scenki odgrywać. Na placach zabaw przeraża mnie jak rodzice kierują każdym prawie ruchem dziecka: &#8222;nie ruszaj tego,pobaw się tym&#8221;. Ostatnio byłam świadkiem na placu jak może 1,5 rocznia dziewczynka chciała się pobawić koparkami syna, za każdym razem jak już wyciągała rękę po zabawkę mama, czy opiekunka strofowała ją i mówiła nie ruszaj. I tak za każdym razem. Mała nie wiedziała co ma zrobić i kręciła się po piaskownicy, w końcu osoba która z nią przyszła widząc jej &#8222;znudzenie&#8221; zapakowała do wózka i poszła z placu zabaw.<br />
Przerażające jest to, że rodzicom pakuje się do głowy różne rzeczy i dodatkowo wpędza w poczucie winy. A oprócz tego znajome, koleżanki, czy osoby z rodziny absolutnie nie mają tak jak &#8222;ja&#8221;, wręcz przeciwnie &#8222;cud, miód i orzeszki&#8221;, lukier leje sie strumieniami i depresja gotowa, bo przecież nie jest się zajeb&#8230; rodzicem jak inni.<br />
Całe szczęście, że zbiegiem okoliczności trafiłam na Twój blog rok temu i zdążyłam się wyleczyć z kilku rzeczy, chociaż długa droga przede mną, ale przy kolejnym dziecku i dalej będę mądrzejsza.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bożena Tomczak		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13109</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bożena Tomczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Sep 2017 08:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13109</guid>

					<description><![CDATA[Ja też nie lubię bawić sie z córką szczególnie w zabawy typu: Ty jesteś dzieckiem a ja mamą... mogę układać puzzle, czytać, rysować, robić inne plastyczne rzeczy, ale nie lubię zabaw w wymyślanie ról i robienie tego co sobie córka wymyśli, tym bardziej że jak coś się zrobi inaczej to jest awantura. Od czasu do czasu mogę zrobić coś dla niej i bawię się w jej wymyślone zabawy, ale staram się znaleźć coś co lubimy robić wspólnie. Na plac zabaw lubię chodzić bo tam woli sie bawic z innymi dziećmi i właśnie tam mogę odpocząć ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja też nie lubię bawić sie z córką szczególnie w zabawy typu: Ty jesteś dzieckiem a ja mamą&#8230; mogę układać puzzle, czytać, rysować, robić inne plastyczne rzeczy, ale nie lubię zabaw w wymyślanie ról i robienie tego co sobie córka wymyśli, tym bardziej że jak coś się zrobi inaczej to jest awantura. Od czasu do czasu mogę zrobić coś dla niej i bawię się w jej wymyślone zabawy, ale staram się znaleźć coś co lubimy robić wspólnie. Na plac zabaw lubię chodzić bo tam woli sie bawic z innymi dziećmi i właśnie tam mogę odpocząć 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Algorytm Gwiazd		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13108</link>

		<dc:creator><![CDATA[Algorytm Gwiazd]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2017 17:49:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13108</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13105&quot;&gt;Magda&lt;/a&gt;.

Byłam jedynaczką i ciągle jęczałam Mamie, że mi się nudzi :-) Ale to były inne czasy i szybko zaczęłam sama wychodzić na dwór i bawić się z innymi dziećmi z podwórka. Mieliśmy masę zabawowych możliwości. Sama mam dwóch synów: jak na razie najbardziej lubię czytanie, klocki i sortery. Nie przepadam za placem zabaw: tam nie idź, uwaaaażaj, nie zabieraj chłopczykowi, nie bij, bleee to śmieci itp. itd :-D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13105">Magda</a>.</p>
<p>Byłam jedynaczką i ciągle jęczałam Mamie, że mi się nudzi 🙂 Ale to były inne czasy i szybko zaczęłam sama wychodzić na dwór i bawić się z innymi dziećmi z podwórka. Mieliśmy masę zabawowych możliwości. Sama mam dwóch synów: jak na razie najbardziej lubię czytanie, klocki i sortery. Nie przepadam za placem zabaw: tam nie idź, uwaaaażaj, nie zabieraj chłopczykowi, nie bij, bleee to śmieci itp. itd 😀</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: martuniekk		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13107</link>

		<dc:creator><![CDATA[martuniekk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2017 16:55:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13107</guid>

					<description><![CDATA[Oj ja tez nie lubie się bawic z dziecmi np.lalkami dramat. wszystkie rzeczy typu kreatywne są ok - wręcz uwielbiam ale zabawa w chowanego po 10 min mnie wykancza...lubię za to ogladac z nimi bajki oraz jezdzic na wycieczki..kocham słyszec jak mój 4 - latek mówi &quot;patrz jaki widok&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oj ja tez nie lubie się bawic z dziecmi np.lalkami dramat. wszystkie rzeczy typu kreatywne są ok &#8211; wręcz uwielbiam ale zabawa w chowanego po 10 min mnie wykancza&#8230;lubię za to ogladac z nimi bajki oraz jezdzic na wycieczki..kocham słyszec jak mój 4 &#8211; latek mówi &#8222;patrz jaki widok&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Katarzyna Wawrzyniak		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13106</link>

		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Wawrzyniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2017 12:10:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13106</guid>

					<description><![CDATA[Nawet dziś tłumaczyłam córce, że nie umiem bawić się już w przedszkole. Ona wręcz czeka aż ja będę zarządzać grupą przedszkolaków  ( ona- 4 lata,dwie roczne siostry i pięć lalek),a ja nie mam siły i pomysłów.  Uwielbiam ciastoline ,masę solną, piankoline, filc, farby i sadzenie fasoli, ale zabawa w rodzinę i przedszkole...nie daję rady. Bardzo ważny jest to dla mnie tekst.  Dziękuję...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nawet dziś tłumaczyłam córce, że nie umiem bawić się już w przedszkole. Ona wręcz czeka aż ja będę zarządzać grupą przedszkolaków  ( ona- 4 lata,dwie roczne siostry i pięć lalek),a ja nie mam siły i pomysłów.  Uwielbiam ciastoline ,masę solną, piankoline, filc, farby i sadzenie fasoli, ale zabawa w rodzinę i przedszkole&#8230;nie daję rady. Bardzo ważny jest to dla mnie tekst.  Dziękuję&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Magda		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13105</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2017 10:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13105</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję bardzo za ten tekst! Jestem mamą dwójki 18 i 8 lat. I powiem to głośno: NIE LUBIĘ się bawić z dziećmi! Póki były malutkie to owszem, coś tam wymyślałam, ale gdy już dorosły do momentu gdy mogły same się bawić, to im na to pozwoliłam. Dla mnie szokiem było, jak w przedszkolu pani powiedziała że moja córka tak ładnie się sama bawi np. lalkami. Że &quot;rozmawia nimi&quot; , że dzieci już się tak nie bawią, że trzeba im wymyślać zabawy, bo same nie potrafią. I że jest to efekt rodziców helikopterów. Tak jak piszesz, my bawiliśmy się sami, i nic się nie stało. Trzeba dać dziecku czas na nudę, na wymyślenie zabawy, pobudzenie wyobraźni.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję bardzo za ten tekst! Jestem mamą dwójki 18 i 8 lat. I powiem to głośno: NIE LUBIĘ się bawić z dziećmi! Póki były malutkie to owszem, coś tam wymyślałam, ale gdy już dorosły do momentu gdy mogły same się bawić, to im na to pozwoliłam. Dla mnie szokiem było, jak w przedszkolu pani powiedziała że moja córka tak ładnie się sama bawi np. lalkami. Że &#8222;rozmawia nimi&#8221; , że dzieci już się tak nie bawią, że trzeba im wymyślać zabawy, bo same nie potrafią. I że jest to efekt rodziców helikopterów. Tak jak piszesz, my bawiliśmy się sami, i nic się nie stało. Trzeba dać dziecku czas na nudę, na wymyślenie zabawy, pobudzenie wyobraźni.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mmmłoda mama		</title>
		<link>https://calareszta.pl/lubie-sie-bawic-dziecmi/comment-page-1/#comment-13104</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mmmłoda mama]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2017 09:10:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=11385#comment-13104</guid>

					<description><![CDATA[Masz łapkę w górę Daga jak to mój syn mówi. Czasem się z nim bawię, jeśli zabawa mi podpasuje, ale jeśli tworzy jakieś konstrukcje, każe sobie nie przeszkadzać i ja wystepuję w roli widza. Tak się nauczyliśmy już. Czasem twardo mi mówi, że mało czasu mu poświęcam-  duży jest, ma sześć lat, ale to kwestia przedyskutowania. Tłumaczę mu, że chodzę do pracy, mam obowiązki domowe, obiadek trzeba zrobić, a w zamian za to otrzymuję pomoc i spedzamy wspólnie czas- najpierw nad tym co koniecznie, potem nad tym co przyjemne.  Dobrze, że kompromis obejmuje też dobór  wspólnej aktywności. Ale kiedyś tak nie było. ... Przyznam szczerze, że dopiero jak zaczęłam czytać Twój blog, nauczyłam się walczyć o własną autonomię z synem i nie myśleć tylko o tym, co mogłam dzisiaj jeszcze dla młodego zrobić.  Owszem, miał obowiązki i jakieś tam zasady, ale faktycznie kajałam się, że wciąż za mało czasu mu poświęcam. A gdzie w tym wszystkim ja? Zagubiłam się w przesłankach dzisiejszej pedagogiki prodziecięcej. Po przeczytaniu kilku Twoich artykułów, przejrzałam na oczy i zaczęłam myśleć też o sobie i o tym, że... kurcze... nie jestem robotem. I wiesz co? I ja się lepiej ze zmianą czuję i moje dziecko o dziwo również <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/263a.png" alt="☺" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Masz łapkę w górę Daga jak to mój syn mówi. Czasem się z nim bawię, jeśli zabawa mi podpasuje, ale jeśli tworzy jakieś konstrukcje, każe sobie nie przeszkadzać i ja wystepuję w roli widza. Tak się nauczyliśmy już. Czasem twardo mi mówi, że mało czasu mu poświęcam-  duży jest, ma sześć lat, ale to kwestia przedyskutowania. Tłumaczę mu, że chodzę do pracy, mam obowiązki domowe, obiadek trzeba zrobić, a w zamian za to otrzymuję pomoc i spedzamy wspólnie czas- najpierw nad tym co koniecznie, potem nad tym co przyjemne.  Dobrze, że kompromis obejmuje też dobór  wspólnej aktywności. Ale kiedyś tak nie było. &#8230; Przyznam szczerze, że dopiero jak zaczęłam czytać Twój blog, nauczyłam się walczyć o własną autonomię z synem i nie myśleć tylko o tym, co mogłam dzisiaj jeszcze dla młodego zrobić.  Owszem, miał obowiązki i jakieś tam zasady, ale faktycznie kajałam się, że wciąż za mało czasu mu poświęcam. A gdzie w tym wszystkim ja? Zagubiłam się w przesłankach dzisiejszej pedagogiki prodziecięcej. Po przeczytaniu kilku Twoich artykułów, przejrzałam na oczy i zaczęłam myśleć też o sobie i o tym, że&#8230; kurcze&#8230; nie jestem robotem. I wiesz co? I ja się lepiej ze zmianą czuję i moje dziecko o dziwo również ☺</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
