<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Czy istnieje granica ostrożności?	</title>
	<atom:link href="https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/</link>
	<description>Uczę dojrzałe kobiety życia bez poczucia winy.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Jan 2025 10:35:14 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: robin955		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11709</link>

		<dc:creator><![CDATA[robin955]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2018 21:51:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11709</guid>

					<description><![CDATA[Ja wiem ze to nie jest  śmieszne ale jednak trochę jest . Na wszystko jest sposób , proste sposoby są zawsze najlepsze .Idzie samo do parku albo na palac zabaw włosy rozczochrac na twarz popiół z pieca a w majtki ufajdana Pielucha tego dziecka nikt nie porwie od tego dziecka nikt nic się nie dowie bo nikt nie odważy się oco kolwiek go zapytać ,jeśli znajdzie przyjaciół to prawdziwych .A jeśli znajdzie się odważny który zbulwesowany stanem dziecka postanowi odprowadzić go do domu z zamiarem wyrażenia swojej krytyki  jest kilka opcji mniej i więcej sympatycznych .]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja wiem ze to nie jest  śmieszne ale jednak trochę jest . Na wszystko jest sposób , proste sposoby są zawsze najlepsze .Idzie samo do parku albo na palac zabaw włosy rozczochrac na twarz popiół z pieca a w majtki ufajdana Pielucha tego dziecka nikt nie porwie od tego dziecka nikt nic się nie dowie bo nikt nie odważy się oco kolwiek go zapytać ,jeśli znajdzie przyjaciół to prawdziwych .A jeśli znajdzie się odważny który zbulwesowany stanem dziecka postanowi odprowadzić go do domu z zamiarem wyrażenia swojej krytyki  jest kilka opcji mniej i więcej sympatycznych .</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: CHOPka		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11708</link>

		<dc:creator><![CDATA[CHOPka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 May 2017 20:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11708</guid>

					<description><![CDATA[W temacie polecam poczytać o nurcie &quot;dzieci wolnego wybiegu/chowu&quot; (ang. &quot;free range kids&quot;) ;) Przypomniało mi się, czytajac Twój wpis.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W temacie polecam poczytać o nurcie &#8222;dzieci wolnego wybiegu/chowu&#8221; (ang. &#8222;free range kids&#8221;) 😉 Przypomniało mi się, czytajac Twój wpis.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Matylda		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11707</link>

		<dc:creator><![CDATA[Matylda]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Apr 2017 11:08:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11707</guid>

					<description><![CDATA[Chyba wszyscy mamy te same dylematy. Mam prawie 9 letniego syna i prawie 2 letnią córkę. W zeszłym roku w czerwcu dostał nową hulajnogę i chciał jeździć non stop, nie miałam już siły sterczec pod klatką, żeby sie wyjeździł. Zaczął sam na około dwóch bloków, wtedy jeszcze w zasięgu &quot;mojego gardła&quot;. Potem na rowerze. Potem na koniec I klasy dostał upragniony telefon i zaczął wychodzić na dwór przed blok z koleżanką. Nerka z telefonem ułatwiła trochę życie. Od zeszłego roku siedzi na dworze non stop jak tylko pogoda pozwala i lekcje odrobione. Bawią sie na dworze z dziećmi tak jak kiedyś my bawiliśmy się, lataja do Żabki po lody, bawią się placu zabaw, leżą na kocu. Wołają : mamo rzuć mi coś słodkiego, mamo rzuć nam picie. To jest po prostu wspaniałe, obserwuję go czasem z okna i cieszę się, że przełamałam się, choć było to ciężkie. Jak jeździł pierwszy raz na tej hulajnodze to jak nie wyjeżdżał zza bloku od razu miałam najgorsze myśli, jak pierwszy raz poszedł do żabki i stał w kolejce to już zaczęłam się zbierać, żeby goszukać. Wszystko odbywało się stopniowo, ale tfu tfu, patrzę teraz na samodzielnego kierownika placu zabaw. Dzieci sie znają, znają rodziców mniejszych dzieci, które na dwór nie wychodzą same. Mają swoje wyprawy pod drzewa po kasztany czy gałęzie. To jest po prostu wspaniałe, nic nie interesuje go bardziej, żadna bajka, granie czy cokolwiek, wstaje rano i jak jest pogoda to od razu pyta czy zadzwonię do mamy koleżanki czy wyjdzie. Wołają się nawet pod balkonami :). To oczywiście nie oznacza, że nie mam obaw, że się nie boję, że nie wiem jakie są zagrożenia. Nawet wiedząc, że porusza się we wspólnie uzgodnionym rewirze i tak mam świadomość o wielu zagrożeniach, dobrze też wiem, że na wiele niebezpieczeństw nawet bym nie wpadła. Nie wiem jak bardzo obecne czasy różnią sie od poprzednich, nie wiem czy nasi rodzice się mniej bali, ale przepływ informacji tez był inny. Z każdej strony jestesmy bombardowani infromacjami o porwaniach, pedofilach, zagrożeniac itp. Nie mam wpływu na innych ludzi, nie moge go też zamknąć w domu i wszędzie mu towarzyszyć, tak nie nauczy się życia, nie będzie samodzielny. Nie jest to łatwe, a to dopiero początki takiej samodzielności poza domem. Rozmawiamy o tym dużo, jak reagować, czego się wystrzegać. Warto sie przełamać, ale na własnych zasadach i wtedy, kiedy czujemy sie z tym komfortowo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba wszyscy mamy te same dylematy. Mam prawie 9 letniego syna i prawie 2 letnią córkę. W zeszłym roku w czerwcu dostał nową hulajnogę i chciał jeździć non stop, nie miałam już siły sterczec pod klatką, żeby sie wyjeździł. Zaczął sam na około dwóch bloków, wtedy jeszcze w zasięgu &#8222;mojego gardła&#8221;. Potem na rowerze. Potem na koniec I klasy dostał upragniony telefon i zaczął wychodzić na dwór przed blok z koleżanką. Nerka z telefonem ułatwiła trochę życie. Od zeszłego roku siedzi na dworze non stop jak tylko pogoda pozwala i lekcje odrobione. Bawią sie na dworze z dziećmi tak jak kiedyś my bawiliśmy się, lataja do Żabki po lody, bawią się placu zabaw, leżą na kocu. Wołają : mamo rzuć mi coś słodkiego, mamo rzuć nam picie. To jest po prostu wspaniałe, obserwuję go czasem z okna i cieszę się, że przełamałam się, choć było to ciężkie. Jak jeździł pierwszy raz na tej hulajnodze to jak nie wyjeżdżał zza bloku od razu miałam najgorsze myśli, jak pierwszy raz poszedł do żabki i stał w kolejce to już zaczęłam się zbierać, żeby goszukać. Wszystko odbywało się stopniowo, ale tfu tfu, patrzę teraz na samodzielnego kierownika placu zabaw. Dzieci sie znają, znają rodziców mniejszych dzieci, które na dwór nie wychodzą same. Mają swoje wyprawy pod drzewa po kasztany czy gałęzie. To jest po prostu wspaniałe, nic nie interesuje go bardziej, żadna bajka, granie czy cokolwiek, wstaje rano i jak jest pogoda to od razu pyta czy zadzwonię do mamy koleżanki czy wyjdzie. Wołają się nawet pod balkonami :). To oczywiście nie oznacza, że nie mam obaw, że się nie boję, że nie wiem jakie są zagrożenia. Nawet wiedząc, że porusza się we wspólnie uzgodnionym rewirze i tak mam świadomość o wielu zagrożeniach, dobrze też wiem, że na wiele niebezpieczeństw nawet bym nie wpadła. Nie wiem jak bardzo obecne czasy różnią sie od poprzednich, nie wiem czy nasi rodzice się mniej bali, ale przepływ informacji tez był inny. Z każdej strony jestesmy bombardowani infromacjami o porwaniach, pedofilach, zagrożeniac itp. Nie mam wpływu na innych ludzi, nie moge go też zamknąć w domu i wszędzie mu towarzyszyć, tak nie nauczy się życia, nie będzie samodzielny. Nie jest to łatwe, a to dopiero początki takiej samodzielności poza domem. Rozmawiamy o tym dużo, jak reagować, czego się wystrzegać. Warto sie przełamać, ale na własnych zasadach i wtedy, kiedy czujemy sie z tym komfortowo.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dzasta		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11706</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dzasta]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 17:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11706</guid>

					<description><![CDATA[Ja tez zawsze sądziłam ze może jestem przewrazliwiona bo prawda jest taka ze chciałbym mieć moje dzieci zawsze na oku ale ostatnio u syna w szkole wyszło na jaw ze rok wcześniej zanim poszedł do zerowki w szkole przez kilka łat pracował pedofil i teraz został skazany wiec dyrektor powiadomiła wszystkich rodziców żeby sytuacja była jasna co się wydarzyło.. Nauczyciel zamontowal kamerę w szatni chłopców oraz molestował jednego chłopca. W świetle tych faktów stwierdziłam ze zagrożenie wcale nie jest abstrakcyjne stało się tu i teraz w szkole mojego syna ale może zdazyc się wszędzie wiec co robić zamknąć dzieci w domu, nie posylac do szkoły? Nie da się, jedyne wyjście to rozmawiać z dziećmi jak najwięcej. Mieszkamy w. Uk i wyszkole dzieci od zerowki rozmawiają  o stranger danger ale najbardziej boje się o zagrożenia pochodzące od znajomych dorosłych a nawet innych dzieci bo i tak może być. wogule juz przestałam czytać wiadomość dotyczące molestowania bo później nie mogę przestać o tym myśleć...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tez zawsze sądziłam ze może jestem przewrazliwiona bo prawda jest taka ze chciałbym mieć moje dzieci zawsze na oku ale ostatnio u syna w szkole wyszło na jaw ze rok wcześniej zanim poszedł do zerowki w szkole przez kilka łat pracował pedofil i teraz został skazany wiec dyrektor powiadomiła wszystkich rodziców żeby sytuacja była jasna co się wydarzyło.. Nauczyciel zamontowal kamerę w szatni chłopców oraz molestował jednego chłopca. W świetle tych faktów stwierdziłam ze zagrożenie wcale nie jest abstrakcyjne stało się tu i teraz w szkole mojego syna ale może zdazyc się wszędzie wiec co robić zamknąć dzieci w domu, nie posylac do szkoły? Nie da się, jedyne wyjście to rozmawiać z dziećmi jak najwięcej. Mieszkamy w. Uk i wyszkole dzieci od zerowki rozmawiają  o stranger danger ale najbardziej boje się o zagrożenia pochodzące od znajomych dorosłych a nawet innych dzieci bo i tak może być. wogule juz przestałam czytać wiadomość dotyczące molestowania bo później nie mogę przestać o tym myśleć&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: groshe		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11705</link>

		<dc:creator><![CDATA[groshe]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 15:19:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11705</guid>

					<description><![CDATA[To Twoje myśli ? Bo mam wrażenie że moje ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To Twoje myśli ? Bo mam wrażenie że moje ?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mamapediatra.blog.pl		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11704</link>

		<dc:creator><![CDATA[mamapediatra.blog.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 10:34:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11704</guid>

					<description><![CDATA[Właśnie niedawno rozmawiałam na ten temat z kolezanka. Ze my jako dzieci siedzialysmy pod blokiem i było ok, a teraz żadna z nas swoich dzieci tak nie zostawia. Bo samochody (fakt, że jest i zdecydowanie więcej niż kiedys), bo pedofile, bo nasze czarne myśli.. każde pokolenie ma swoje prawa i swoj czas. Taki mi się wydaje. Teraz są inne czasy i inne prawa. Ciekawe w jakch czasach żyć beda nasze wnuki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie niedawno rozmawiałam na ten temat z kolezanka. Ze my jako dzieci siedzialysmy pod blokiem i było ok, a teraz żadna z nas swoich dzieci tak nie zostawia. Bo samochody (fakt, że jest i zdecydowanie więcej niż kiedys), bo pedofile, bo nasze czarne myśli.. każde pokolenie ma swoje prawa i swoj czas. Taki mi się wydaje. Teraz są inne czasy i inne prawa. Ciekawe w jakch czasach żyć beda nasze wnuki</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Irmina		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11703</link>

		<dc:creator><![CDATA[Irmina]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 10:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11703</guid>

					<description><![CDATA[Nie zazdroszczę takich dylematów. Sama nie mam jeszcze dzieci, ale idąc ulicą też czasami oglądami się za siebie... I mimo że nie mam już telewizora w domu, to nadal jestem nieufna. Z drugiej strony lepiej być nieufnym niż się naciąć. Tylko jak postępować z dzieckiem, żeby go nie wystraszyć &quot;na całe życie&quot;, że ludzie są źli?...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie zazdroszczę takich dylematów. Sama nie mam jeszcze dzieci, ale idąc ulicą też czasami oglądami się za siebie&#8230; I mimo że nie mam już telewizora w domu, to nadal jestem nieufna. Z drugiej strony lepiej być nieufnym niż się naciąć. Tylko jak postępować z dzieckiem, żeby go nie wystraszyć &#8222;na całe życie&#8221;, że ludzie są źli?&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ab Bc		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11702</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ab Bc]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 07:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11702</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio coraz częściej o tym myslę, o moich paranojach i lękach i o tym, czy nie robie krzywdy dzieciom. Z jednej strony chcialabym zeby były samodzielne, z drugiej wobec coraz to nowszych pomysłów coraz częściej mówię nie. Bo się boję, że stanie im sie krzywda. Mam 16 letnią córkę i 13 letniego syna. Córka chce jechać za granice na obóz. Nie wiem, czy jej pozwolić, boję sie. Prawo jazdy na skuter - nie. Studia za granica... Impreza całonocna - nie znam wszystkich znajomych. Urodziny na ogródkach działkowych, wyjście wieczorem... coraz więcej mam leku. Tylko czy nie unieszczęśliwiam mojego dziecka, czy jestem matką wariatką? Bo mamo za dużo oglądasz wiadomości, jesteś przewrażliwiona. Jak to mówi znajoma nauczycielka ciąża to teraz najmniejszy problem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio coraz częściej o tym myslę, o moich paranojach i lękach i o tym, czy nie robie krzywdy dzieciom. Z jednej strony chcialabym zeby były samodzielne, z drugiej wobec coraz to nowszych pomysłów coraz częściej mówię nie. Bo się boję, że stanie im sie krzywda. Mam 16 letnią córkę i 13 letniego syna. Córka chce jechać za granice na obóz. Nie wiem, czy jej pozwolić, boję sie. Prawo jazdy na skuter &#8211; nie. Studia za granica&#8230; Impreza całonocna &#8211; nie znam wszystkich znajomych. Urodziny na ogródkach działkowych, wyjście wieczorem&#8230; coraz więcej mam leku. Tylko czy nie unieszczęśliwiam mojego dziecka, czy jestem matką wariatką? Bo mamo za dużo oglądasz wiadomości, jesteś przewrażliwiona. Jak to mówi znajoma nauczycielka ciąża to teraz najmniejszy problem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aneta M		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11701</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aneta M]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 07:39:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11701</guid>

					<description><![CDATA[My mieliśmy wspaniałe dzieciństwo. Mieszkałam na wsi, od rana do nocy bawiłam się z dziećmi z sąsiedztwa, jeździliśmy na rowerach, biegaliśmy po lesie itp.Nie chcę odbierać tego moim dzieciom, ale to prawda że strach jest i mam podobne dylematy do Ciebie. Córka ma 7lat i od ok 2lat zastanawiam się na ile pozwalać. Jestem bardziej za tym żeby nie latać za dzieckiem krok w krok, ale pozwalać być samodzielnym na miarę możliwości małego człowieka.Tylko męczy mnie pytanie kiedy kończy się taka potrzebna swoboda a zaczyna sytuacja gdy ktoś pomyśli że nie interesuję się swoim dzieckiem? Nie wiem, codziennie pozwalając córce albo broniąc zastanawiam się czy nie przesadzam w którąś stronę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>My mieliśmy wspaniałe dzieciństwo. Mieszkałam na wsi, od rana do nocy bawiłam się z dziećmi z sąsiedztwa, jeździliśmy na rowerach, biegaliśmy po lesie itp.Nie chcę odbierać tego moim dzieciom, ale to prawda że strach jest i mam podobne dylematy do Ciebie. Córka ma 7lat i od ok 2lat zastanawiam się na ile pozwalać. Jestem bardziej za tym żeby nie latać za dzieckiem krok w krok, ale pozwalać być samodzielnym na miarę możliwości małego człowieka.Tylko męczy mnie pytanie kiedy kończy się taka potrzebna swoboda a zaczyna sytuacja gdy ktoś pomyśli że nie interesuję się swoim dzieckiem? Nie wiem, codziennie pozwalając córce albo broniąc zastanawiam się czy nie przesadzam w którąś stronę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna Asyngier		</title>
		<link>https://calareszta.pl/istnieje-granica-ostroznosci/comment-page-1/#comment-11700</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna Asyngier]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2017 06:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.calareszta.pl/?p=10625#comment-11700</guid>

					<description><![CDATA[Ciezko odpowiedziec na te pytania, mozliwe ze mielismy ten konfort I zylismy w czasach blogiej nieswiadomosci? a dzis no coz , jak sama wspomnialas ,skanujemy w glowie ludzi do okola I zastanawiam sie jak rodzic mogl puscic same dziecko.....czy kapletnie nie ma wyobrazni o czychajacych niebezpieczenstwach.......?? w takich czasach przyszly nam zyc I wychowywac dzieci .....]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciezko odpowiedziec na te pytania, mozliwe ze mielismy ten konfort I zylismy w czasach blogiej nieswiadomosci? a dzis no coz , jak sama wspomnialas ,skanujemy w glowie ludzi do okola I zastanawiam sie jak rodzic mogl puscic same dziecko&#8230;..czy kapletnie nie ma wyobrazni o czychajacych niebezpieczenstwach&#8230;&#8230;.?? w takich czasach przyszly nam zyc I wychowywac dzieci &#8230;..</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
